Sięgasz po ten napój regularnie? To dobrze, obniżasz ryzyko demencji
Kawa to nie tylko szybki zastrzyk energii. Naukowcy sprawdzali to przez 43 lata.
Kawa z kofeiną a zdrowy mózg
Długotrwałe badanie dorosłych Amerykanów pokazało, że regularne picie kawy z kofeiną wiąże się z wyraźnie niższym ryzykiem demencji i lepszą kondycją umysłu na starość. Wyniki opublikowano w czasopiśmie JAMA. Badaniem kierował Dong D. Wang z Harvard T.H. Chan School of Public Health i Mass General Brigham. Zajmuje się on wpływem diety na zdrowie.
Najlepiej wypadły osoby pijące dwie do trzech filiżanek kawy z kofeiną dziennie. Herbata też wiązała się z lepszymi wynikami, choć optymalna ilość była nieco mniejsza. Co ciekawe, kawa bezkofeinowa nie dała takiego efektu. To każe zapytać, czy rolę może grać sama kofeina.
Wśród osób pijących dużo kawy z kofeiną odnotowano 141 przypadków demencji rocznie na 100 tysięcy osób. Wśród osób pijących kawę rzadko lub wcale było to 330 przypadków.
Demencja to ogólna nazwa chorób stopniowo zaburzających pamięć, myślenie i codzienne funkcjonowanie. Najczęstszą jej przyczyną jest choroba Alzheimera. Zapominanie bywa normalną częścią starzenia. Demencja oznacza jednak kłopoty na tyle poważne, że utrudniają życie.
Badania wskazują na to, że spożycie kofeiny jest w pewnym stopniu powiązane z mniejszym ryzykiem demencji, ale nie jest to czynnik bezpośrednio na ten aspekt wpływający. Nie jest więc to niezbity dowód, że kawa zapobiega demencji. Na rezultat mogły wpływać też inne różnice między ludźmi pijącymi kawę i unikającymi jej.
Róznica dotyczyła też w zgłaszaniu własnych odczuć na temat pogarszania się stanu mentalnego. Wśród osób pijących więcej kawy z kofeiną, pogorszenie pamięci lub myślenia zgłosiło 7,8 proc. osób, podczas gdy wśród pijących kawę rzadko lub wcale - było to 9,5 proc. osób. To tak zwany subiektywny spadek sprawności poznawczej. Chodzi o zmiany zauważane przez samego człowieka. Mogą to być kłopoty z koncentracją lub szukaniem słów. Nie musi ich potwierdzać formalny test. Takie skargi nie oznaczają jeszcze demencji.
Zależność była widoczna niezależnie od ryzyka genetycznego. Ryzyko genetyczne to wpływ odziedziczonych wariantów DNA na szansę zachorowania. Efekt widziano więc nawet u osób, które z natury mogą być bardziej podatne na demencję. Więcej nie znaczy lepiej. Picie ponad optymalną ilość nie dawało dodatkowej ochrony.
Przy herbacie najlepsze wyniki dała jedna do dwóch filiżanek dziennie. Badanie nie odróżniało jednak herbaty z kofeiną od tej bez niej. Nie wiadomo więc, czy za wynik odpowiada kofeina.
Różnica między kawą zwykłą i bezkofeinową zachęca do dalszych badań. Nie dowodzi to jednak, że kofeina jest decydującym czynnikiem.
Umiarkowana ilość kawy z kofeiną i herbaty może iść w parze ze zdrowszym starzeniem się mózgu. Dalsze badania muszą ustalić, czy te napoje wpływają na ryzyko demencji bezpośrednio. Kto i tak codziennie pije kawę lub herbatę, ma powód do zadowolenia.