"Koło Czasu" dobrze się zakręciło. Jak Władca Pierścieni i Gwiezdne Wojny
No i mamy to. Już niebawem, powróci do nas seria "Koło Czasu", inspirowana Gwiezdnymi Wojnami i Władcą Pierścieni. To już oficjalna informacja i data premiery.
Koło Czasu zakręciło się w dobrym kierunku
Nie ma wątpliwości, że seria "Koło Czasu" Roberta Jordana to jedno z najwspanialszych dzieł z kategorii fantasy. Sprzedało się w milionach egzemplarzy na całym świecie, z rzeszą oddanych fanów. Nic dziwnego, że od momentu wydania książki, marka rozprzestrzeniła się na inne nośniki z mniejszym, lub większym powodzeniem.
Jeśli chodzi o to mniejsze powodzenie, to na myśl przychodzi niezbyt udany serial od Prime Video, którego fani po dziś dzień nie mogą odżałować. Mowa o anulowanej adaptacji od platformy, która nie spodobała się widzom. Ale ten tytuł nie przestaje ekscytować i inny nośnik, na razie, zyskał większe zainteresowanie.
Koło Czasu w pudełku. Coś, co ekscytuje fanów i to naprawdę
To gra planszowa War of the Dragon: The Wheel of Time. Pierwsza oficjalna, będąca adaptacją serii fantasy Jordana. Została opracowana i wydana przez Dire Wolf Digital i zebrała oszałamiające 1,1 milionów dolarów na KickStarterze, stając się jednym z najbardziej spektakularnych projektów platformy. Okazało się, że Koło Czasu zaczęło się obracać w naprawdę dobrym kierunku.
Naszymi pierwszymi punktami styku z tą grą były Wojna Pierścieni i Star Wars Rebelion. Podobało nam się, jak obie te gry podeszły do swojej marki i dały graczom otwartą przestrzeń, w której wątki fabularne mogą, ale nie muszą, rozwijać się w ten sam sposób. Choć mechanika gry jest różna, to jednak fani tych gier znajdą wiele dla siebie.
War of the Dragon: The Wheel of Time, może stać się jedną z najlepszych gier w branży. Oficjalna premiera gry w przyszłym roku (rok po udanej kampanii na KickStarterze), czyli zostało jeszcze trochę czasu.