Tęsknicie za Stranger Things? Tych dwoje znów się spotkało w serialu

Nowy serial z Millie Bobby Brown i Davidem Harbourem zmierza na Netflixa. To, niezatytułowana jeszcze, produkcja serwisu oraz studia A24, która stanowi połączenie tego co najlepsze ze "Stranger Things" oraz serialu "Dojrzewanie". 

Anna Kopeć (AnnaKo)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Tęsknicie za Stranger Things? Tych dwoje znów się spotkało w serialu

David Harbour i Millie Bobby Brown. Znów razem

David Harbour, w popularnym serialu Netflixa,  wcielił się w Jima Hoppera, szefa policji w Hawkins. To on zaadoptował Jedenastkę, graną przez Millie Bobby Brown, czyli słynną dziewczynkę o telepatycznych i psychokinetycznych mocach, która uciekła z laboratorium. Wkrótce po zakończeniu "Stranger Things" pojawiły się doniesienia, że dwójka aktorów ponownie połączy siły w nowym serialu Netflixa. Ponownie też będzie łączyła ich relacja ojciec-córka. 

Dalsza część tekstu pod wideo

To serial bez tytułu. Jeszcze 

Wiadomo jednak, że scenariusz jest luźno oparty na powieści Paula Warnera "A Spy in the Blood". Niezatytułowany jeszcze serial Netflixa, został stworzony przez Jacka Thorne'a ("Dojrzewanie"), z którym Millie Bobby Brown spotkała się już przy okazji filmów o Enoli Holmes. David Harbour gra tutaj Matta Wolfe'a, zhańbionego byłego agenta FBI, który teraz pracuje jako ekspert ds. bezpieczeństwa. Jego spokojne i zrównoważone życie wywraca się do góry nogami, gdy jego córka, Rebecca (Millie Bobby Brown), ambitna agentka FBI, znika podczas jednego ze swoich zadań. Matt nie ma wyjścia, musi wrócić do pracy w terenie, aby odnaleźć córkę.