DAJ CYNK

Reklamy w grach wideo? EA Polska odpowiada

gtxxor

Aplikacje

Reklamy w grach wideo? EA odpowiada

- Nie zastanawiamy się nad wprowadzeniem reklam w tytułach na konsole ani nie podpisaliśmy żadnych umów w celu ich wdrożenia - wyjaśnia redakcji Telepolis biuro prasowe EA Polska, odnosząc się do krążących po sieci pogłosek. 

Czy do gier wideo trafią kiedyś spoty reklamowe na wzór tych emitowanych w TV? Być może - ale jeszcze nie teraz, a przynajmniej nie do gier EA. Wydawniczy moloch kategorycznie odcina się od plotek, jakoby zawarł umowę mającą na celu zasypanie graczy reklamami. 

Przypomnijmy, na początku miesiąca amerykański serwis Axios ogłosił, że reklamowy konglomerat Simulmedia, współpracujący na co dzień z największymi stacjami telewizyjnymi jak ESPN czy Fox, wypływa na nowe wody - rynek gier wideo. 

Zobacz: Nadchodzą reklamy wideo w grach na konsole i PC. To nie jest żart

Według pierwotnych doniesień, firma miała stworzyć platformę reklamową o wdzięcznej nazwie playerWON, która zmusi graczy do oglądania kilkunastosekundowych spotów w zamian za drobne e-korzyści pokroju wirtualnej waluty czy małych DLC.

Co jednak uderzyło branżę szczególnie, to informacja, że Simulmedia podpisało już umowy z EA i Tencent. Kwestią czasu miało pozostawać to, kiedy po widowiskowej akcji w Battlefieldzie będziemy musieli posłuchać litanii o proszku do prania i dwóch lekach na migrenę. Tak przynajmniej relacjonowały media. Biuro prasowe EA we wiadomości przesłanej do redakcji Telepolis kontruje:

W związku z nieprawdziwymi doniesieniami sugerującymi, że zamierzamy wprowadzić reklamy „w formacie telewizyjnym” do naszych gier, chcemy zapewnić, iż nie zastanawiamy się nad wprowadzeniem reklam w tytułach na konsole ani nie podpisaliśmy żadnych umów w celu ich wdrożenia. Tworzenie najlepszych możliwych doświadczeń dla graczy pozostaje naszym priorytetem.

Znaczy, faktem jest, że platforma playerWON powstaje, EA jednak zdecydowanie się od niej odcina. Co zrobią inni producenci i wydawcy, pozostaje oczywiście sprawą otwartą, ale na razie wygląda, że alarm został podniesiony zbyt wcześnie. 

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: Unsplash (Pragii)

Źródło tekstu: EA, oprac. własne

Przewiń w dół do następnego wpisu