Rząd KO bierze się za bankomaty. Polacy słono za to zapłacą
Nie istnieją jeszcze żadne przepisy, które wprowadzałyby karę finansową za nieodpowiednie zachowanie przy bankomacie. A jednak Ministerstwo Sprawiedliwości ma konkretny pomysł i właśnie złożyło oficjalną propozycję zmian. Efekt? Ma być bezpieczniej, a oszuści mają mieć mniej okazji do wyłudzenia od nas pieniędzy.
Zakrywanie twarzy przy bankomacie
Ministerstwo Sprawiedliwości pod koniec sierpnia zaprezentowało projekt, który mówi o tym, że zakrywanie twarzy w sposób uniemożliwiający identyfikację osoby podczas korzystania z bankomatów, powinno podlegać karze grzywny, lub w chociażby nagany. Mowa to o osobach celowo zasłaniających twarz na przykład za pomocą maski lub szalika, albo głęboko naciągniętym kapturem. Grzywna miałaby wynosić nawet do 10 tys zł, w zależności od okoliczności.
Nagrywanie klientów bankomatów
Co więcej, resort sprawiedliwości proponuje, aby operatorzy bankomatów nagrywali klientów wypłacających gotówkę z maszyn. Podmioty te, byłyby zobowiązane do przechowywania wizerunków swoich klientów przez 90 dni od wykonania tego typu operacji. Wtedy z tego typu materiałów mogłyby skorzystać instytucje takie, jak sądy, policja oraz prokuratura.
Obie te propozycje zmian mają na celu jedno - walkę z cyberprzestępczością i oszustwami finansowymi. Przede wszystkim mają udaremnić coraz częstsze wypłaty metodą na BLIK przez tzw. "odbieraków"). Nagrania pomogłyby w zauważalny sposób zwiększyć wykrywalność sprawców tego typu przestępstw przez policję.
Resort sprawiedliwości zwraca uwagę na fakt, że bankomaty większości operatorów nie posiadają funkcji rejestrowania wizerunku klienta, dlatego też przestępcy tak często wykorzystują dany schemat, aby okraść porządnych obywateli. Jeśli projekt wszedłby w życie, banki oraz niezależni operatorzy typu Euronet, zostaliby zobowiązani do instalacji kamer rejestrujących wizerunek i do przechowywania nagrań przez 90 dni.