WhatsApp zamknął botowi usta. Użytkownicy nie poznają prawdy

WhatsApp poinstruował swojego chatbota AI, aby ukrywał przed użytkownikami ważną informację. Nie miał im mówić, gdzie mogą dochodzić swoich praw.

Damian Jaroszewski (NeR1o)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
WhatsApp zamknął botowi usta. Użytkownicy nie poznają prawdy

Firma Redact, zajmująca się oprogramowanie do ochrony prywatności, odkryła niepokojące rzeczy w kodzie strony centrum pomocy WhatsAppa. Wynika z nich, że chatbot, który miał być pomocą dla użytkowników, dostał instrukcje, aby w określonych warunkach nie wspominać o możliwość środkach działania. Miał konkretnie ukrywać informacje o możliwości zwrócenia się do organów ochrony danych i innych regulatorów.

Dalsza część tekstu pod wideo

WhatsApp ukrywał informacje?

Chatboty AI powstały po to, aby z jednej strony zmniejszyć koszty działania zespołów wsparcia, a z drugiej szybko i efektywnie pomagać użytkownikom w najprostszych sprawach. Takie systemy mają udzielać prostych porad, jak uporać się z danym problemem. Bazują na informacjach z centrum pomocy. Jednak w przypadku WhatsAppa niektóre zostały ukryte przed AI, aby o nich nie wspominał.

Do takiego wniosku doszli badacze z firmy Redact. Przeanalizowali oni 545 podstron centrum pomocy WhatsApp. Na 80 z nich znaleźli 102 blokady instrukcji. Część treści nie była widoczna, natomiast znajdowały się one w kodzie źródłowym. Dwa przypadki budzą szczególnie duże kontrowersje.

Na stronie o usuwaniu konta chatbot miał obsługiwać użytkowników, którzy nie mogą dokończyć procesu, bo stracili dostęp do numeru telefonu lub urządzenia. Miał im wyjaśnić zasady automatycznego usuwania kont, ale zarazem otrzymał wyraźny zakaz polecania kontaktu z organem ochrony danych lub innym regulatorem.

Z kolei na stronie o zgłaszaniu i blokowaniu kontaktów chatbot miał nie odnosić się do przepisów o prywatności, gdy użytkownik wspomina o prawnikach lub krokach prawnych. Dotyczyło to nawet sytuacji, gdy to użytkownik sam przywoływał te przepisy.

Joshua Breckman, rzecznik firmy Meta, czyli właściciela WhatsAppa, twierdzi, że chodziło o to, aby chatboty AI nie udzielały użytkownikom porad prawnych, a jedynie odnosiły się do informacji o produkcie. Jednak samo wspomnienie o możliwości skorzystania z pomocy odpowiednich organów czy regulatorów (np. w Polsce jest to UODO) trudno uznać za pomocą prawną. Wydaje się, ze jest znacząca różnica między poradami a ukrywaniem niektórych informacji.

Tym bardziej że na stronie o prawach do informacji WhatsApp przyznaje, że użytkownicy mogą kontaktować się z firmą w sprawie swoich praw do ochrony danych, a w zależności od jurysdykcji także bezpośrednio z lokalnym organem ochrony danych. Dokładnie tej wskazówki chatbot miał nie podawać osobom mającym problem z usunięciem konta.

Firma Redact podkreśla, że nie sprawdzała, czy chatbot WhatsAppa albo zewnętrzne asystenty AI faktycznie stosowały się do tych poleceń.