DAJ CYNK

Streżyńska: TP przespała kluczowy moment rozwoju

29.07.2013

Dodane przez: WitekT

Kategoria: Wydarzenia

Interakcje: 7449

Ważne 23

2

Sprzedaż, cały czas sprzedaż (jest największym problemem Orange - przyp.red.). Ona jest problemem wszystkich operatorów, od kiedy popyt oklapł. Z jakiejś przyczyny, chyba tkwiącej w wolnym rozwoju szybkiej sieci, TP wciąż dojada resztki po kablówkach. I pozwala, by mniej wymagających klientów przechwytywali operatorzy komórkowi - mówi w wywiadzie dla serwisu wyborcza.biz Anna Streżyńska, była prezes UKE.

Sprzedaż, cały czas sprzedaż (jest największym problemem Orange - przyp.red.). Ona jest problemem wszystkich operatorów, od kiedy popyt oklapł. Z jakiejś przyczyny, chyba tkwiącej w wolnym rozwoju szybkiej sieci, TP wciąż dojada resztki po kablówkach. I pozwala, by mniej wymagających klientów przechwytywali operatorzy komórkowi - mówi w wywiadzie dla serwisu wyborcza.biz Anna Streżyńska, była prezes UKE.

Przyczyn jest kilka. Mamy kryzys i ludzie oszczędzają na usługach telekomunikacyjnych. Ale moim zdaniem jądro problemu tkwi głębiej. Tej spółce po prostu było za dobrze. Od prywatyzacji aż do 2006 roku, czyli mojego przyjścia do UKE, przez ten cały czas miała nad sobą rozłożony ochronny parasol państwa. Nie musiała się wysilać i mobilizować. Aż nagle odkryła, że czasy się zmieniły. Bo przyszedł regulator i popsuł zabawę. Ale zamiast wykorzystać regulację jako okazję do przebudowania swojego dość kulawo funkcjonującego biznesu, zaczęła kopać się z regulatorem. I publicznie manifestować strajk inwestycyjny pod hasłem: "Nie inwestujemy z winy regulatora, bo pogarsza nam warunki inwestowania" - mówi Streżyńska.

Maciej Witucki, prezes telekomu, w tamtym czasie mówił, że ogranicza inwestycje, bo nie opłaca się budować linii, które potem trzeba udostępniać innym operatorom po cenach narzuconych przez UKE, a o 30% niższych niż koszty. Zdaniem Streżyńskiej, powinni się rozwijać, ścigać się z innymi operatorami i szukać okazji do robienia nowego biznesu tam, gdzie regulacja nie sięga. Zamiast tego, przez trzy lata woleli skupić wszystkie siły na wojnie z UKE oraz szukać usprawiedliwienia dla swej bezczynności.

I niestety, przespali kluczowy moment rozwoju rynku, który w tym czasie bardzo się zmienił. Nic nie robiąc, pozwolili, by wygrali alternatywni operatorzy. By komórki stały się substytutem źle funkcjonujących telefonów stacjonarnych. By liczba aktywnych linii spadła im z 11 do 7 mln. By wyparowało im pół biznesu! Wtedy mogli zwijać na szpulkę zbędne już sieci i sprzedawać je na złom. Co się zresztą zdarzało - mówi Streżyńska.

O tym, jak Francuzi wspierali porozumienie UKE-TP, jak dwaj premierzy nie ingerowali w podział telekomu, szerzej można przeczytać w wywiadzie dla stronach wyborcza.biz.

Źródło tekstu: wyborcza.biz

Komentarze
Zaloguj się
55. ~Ona ma rację.
0

2013-08-19 23:14:24

Pamiętam jak dziś, mieszkając na wsi, złożyliśmy wniosek o tel stacjonarny. 10 lat około trwała wojenka, mimo że sieć była pociągnięta... Tylko przyłączyć, bo zapasowe pary drutów biegły pod ziemią. Aż nieopodal Plus postawił swój nadajnik, w 2000 roku, od razu i my i sąsiedzi wzięliśmy komórki, wtedy pierwsze Motorole, Nokie, Sagemy, Alcatele, Siemensy, i inne cegły. Abonamenty były bardzo drogie, ale i tak się opłacało. Stasiek zakopał się ciągnikiem, dzwonił do Stefana (który gdzieś tam akurat orał) - "przyjedź bo się wjeba#em koło /''Kargulowego/'' bagna", i moment sąsiedzka pomoc. A chłopa na stacjonarce tylko późnym wieczorem można było zastać. Takie to plusy.

Odpowiedz

54. ~MarianO
0

2013-08-05 19:39:30

@53, nie przejmuj sie, jak bedziesz zalogowany to bedziesz mogl pisac rozne glupoty, jak np. niejaki WLO i nikt ci komentarza nie usunie.

Odpowiedz

53. ~st.
0

2013-07-31 12:14:24

Zastanawiam się co mój komentarz szkodził (poz 37) ?

Odpowiedz

52. ipkis
0

2013-07-31 08:52:31

@51 Chcesz powiedzieć, że kiedyś konkurencją dla telefonów stacjonarnych były sieci komórkowe? Pamiętasz ile kosztowała minuta z komórki na stacjonarkę, ze stacjonarki na komórkę? Jeśli śpisz na pieniądzach i chętnie byś zainwestował w solaria w Afryce to może i jest to dla Ciebie konkurencja.

Odpowiedz

51. ~?
0

2013-07-31 08:06:09

Brak konkurencji? Co wy za bzdury gadanie? Orange ówczesna era i plus to nie konkurencja? A niby co?

Odpowiedz

50. ~
0

2013-07-31 01:08:39

Brak konkurencji = brak inwestycji. Zasada prosta jak drut. Trzeba było rozwalić monopol, żeby TP się obudziła. Reszta to zasłona dymna francuzików dojących tubylców pod jakże swojską nazwą telekomunikacja Polska(sic!)

Odpowiedz

49. ~wiow
0

2013-07-31 00:01:30

Gadajcie dalej takie bzdury, gdyby nie Ona to dalej mielibyście limitowane 0,5Mb/s za 70zł i 0 inwestycji. A cały wypracowany zysk szerokim strumieniem do Francji by szedł. Wierzcie dalej Wituckiemu, który nie bez powodu odchodzi ze stanowiska do rady nadzorczej. A teraz TP obudziła się z ręką w nocniku! Orange nawet LTE nie ma, minie jakiś rok, dwa zanim je wprowadzą a wtedy też będzie za późno, bo Play już będzie mieć, T-mobile też i Soloż, któremu zdąży się zwrócić inwestycja a wtedy ceny obniży! A Witucki lub Jabczyński znowu będą płakać że im się inwestycja nie zwróci że są poszkodowani. TP/Oramge to jedna wielka porażka!

Odpowiedz

48. ~one77
0

2013-07-30 21:38:41

Wszystkiemu winni pseudomenadżerowie jak prezesunio który dalej się ma dobrze a powinien najwyżej prowadzić budkę z warzywami.Kim jest naprawdę i kto za nim stoi

Odpowiedz

47. ~Brk!
-1

2013-07-30 20:58:35

Złotousta Pani Anna - osoba w moich oczach od wielu lat kompletnie niewiarygodna. Czekałem na ten piękny moment kiedy zacznie się wypierać faktu, że przez jej regulacje TP przestała inwestować. Mówiłem/pisałem o tym, że przez uruchomienie BSA zabetonuje się ścieżkę rozwoju i inwestycji. Ale oczywiście większość "na stołkach" wie to lepiej z Panią Anną na czele. Wykoszenie konkurencji jest głównym celem UKE - dla tego urzędu ideałem jest duopol - będzie TP/Netia i ew. kablówki choć te nie będą pod ostrzałem z wielu powodów. Pani Prezes wyrządziła olbrzymią krzywdę konsumentom betonując rozwój małych lokalnych telekomów - które były i są w stanie dostarczać usługi tanio i inwestować. Ale lepiej się rozmawia z tymi, którzy śpią na pieniądzach i wiedzą jak inwestować żeby to było medialnie. Dla szarego Kowalskiego i tak jak druty były wstawione 20 lat temu tak będą nadal wisieć kolejne 20 lat - i te rozdmuchane dotacje z UE nic nie dadzą. Nawet te plany inwestycyjne TP z porozumieniem UKE nic nie rozwiążą - bo Ci którym net będzie kulał nad będą rozczarowani - bo nikt nie zauważył, że TP swoje największe inwestycje planuje... tam gdzie już mają klientów a nie tam gdzie ich nie mają.

Odpowiedz

46. ~@32
0

2013-07-30 19:59:08

Mam darmowe, tylko że jest to przedłużenie i cała zabawa związana z nim, czyli nawet wypowiedzenie poszło. W TePsie rodzice mają od kilkudziesieciu lat (wspomniana zrzuta z sąsiadami na linie), kilka zmian taryf a teraz umowa na czas nieokreślony. Chyba płacą ok 45zł (nie wiem) Nie wspomnę o Neostradzie i burdelu takim, że sami nie wiedzą jaka prędkość może iść na kablu

Odpowiedz

45. ~?
0

2013-07-30 19:01:27

Ta pani zyskała wdzięczność chyba wszystkich spółek na rynku telekomunikacyjnym. Może poza P4 które wywindowała pod niebiosa telekomunikacyjnego rynku. "pani Ania" jak o niej pisze lud na forach biada że TP miała parasol ochronny państwa a pani Ania to niby nie dotowała P4? Gigantycznymi karami za byle co, wymuszonymi inwestycjami w zasięg, wymuszonym porozumieniem uke-tp dzięki któremu wygrali operatorzy alternatywni, przetargami w których mógł wygrać każdy poza Orange lub Plusem. Wrzuć kamyk do swego ogródka "pani Aniu" populistko.

Odpowiedz

44. ~asssikkk
0

2013-07-30 18:43:17

~dsl turbo: płacę ponad 600 netto a co? Myślisz, że to tak fajnie... jak sobie chcesz założysz łącze od kogo chcesz?

Odpowiedz

43. ~
0

2013-07-30 15:35:26

@42 i sadzisz że ktos po tobie będzie płakał?

Odpowiedz

41. ~
1

2013-07-30 13:29:52

Ma pani rację pani Anno. Dodam, że TP nie tyle nic nie robiła, co rozpoczęła od roku 2003 masowe karmienie stada klekotów które wyżarły wszystko co było możliwe. Dodatkowo wyrzucała swych oddanych ludzi na bruk (czy do firmy krzak czy out jedno i to samo) aby zyskać na tym pieniądze na dożywianie tychże klekotów oraz ograniczenie kosztów i strat. A potem już nie było komu się zajmować tą rozpadającą się w wielu miejscach siecią. Skutkiem tego, oraz braku zejścia z wysokich cen, klienci zaczęli odchodzić.

Odpowiedz

40. ~katia
1

2013-07-30 12:35:38

Streżynska wróć na fotelik prezesowej UKE bo Gaj to totalny niewypał

Odpowiedz