Wygląda jak Game Boy i mieści się w kieszeni, ale odpala gry z PC
W ostatnich latach konsole przenośne przeżywają drugą młodość. Większość z nich jest jednak duża, ale pewien internauta pokazał, że wcale tak być nie musi.
Zapalony entuzjasta postanowił sprawdzić jak bardzo można odmienić Steam Decka. Efektem jest modyfikacja nazwana "SteamBoy", która zamyka handhelda w obudowie o wymiarach zbliżonych do oryginalnego Game Boya. Całość jest w pełni funkcjonalna - w środku znalazła się płyta główna, akumulator, głośniki oraz większość elementów sterujących.
Największym problemem pozostaje ekran AMOLED
Autor projektu, ukrywający się pod pseudonimem PhyFawkes, twierdzi, że jak dotąd udało mu się upchnąć podzespoły bez przycinania lub przeprojektowywania oryginalnych PCB. Konieczne było głównie odpowiednie rozmieszczenie części i zastosowanie dłuższych taśm. Obudowa została wykonana na drukarce 3D z tworzywa PETG.
Sporo pracy wymagał układ chłodzenia. SteamBoy korzysta z wentylatora i radiatora o wymiarach 30 x 7 mm zamontowanych w przygotowanym specjalnie uchwycie. Po obniżeniu napięcia APU o 50 mV temperatury podczas gry w Tunic utrzymywały się w zakresie około 70°C, a w bardziej wymagającym Clair Obscur: Expedition 33 sięgały około 80°C.
Największy problem pozostał jednak nierozwiązany. PhyFawkes chce zastosować ekran AMOLED 1200 x 1080 px i 90 Hz, który pierwotnie powstał z myślą o goglach VR. Ekran wykorzystuje ten sam protokół MIPI co Steam Deck LCD, ale układ pinów jest inny. Konieczne będzie więc zaprojektowanie specjalnej płytki pośredniczącej oraz zmodyfikowanie BIOSu konsoli, podobnie jak w projektach DeckHD i Deck Sight.
Modder opublikował już szczegółową rozbiórkę SteamBoya, pokazującą sposób rozmieszczenia oryginalnych podzespołów wewnątrz niewielkiej obudowy. Jeśli uda się pokonać ostatnią przeszkodę, SteamBoy może okazać się jednym z ciekawszych projektów DIY oraz przykładów tego, jak niewielkie są w rzeczywistości podzespoły Steam Decka.