NVIDIA i AMD tracą Chiny. Lokalni producenci przejmują rynek
Wygląda na to, że Wielki Brat przesadził. Po wielu trudnych miesiącach Państwo Środka wreszcie wychodzi na swoje, gardząc już sprzętem z USA.
Amerykańskie sankcje zaczynają przynosić skutki, choć chyba niekoniecznie takie, jakich oczekiwał Waszyngton. Chińskie firmy coraz mocniej stawiają na rodzime akceleratory sztucznej inteligencji, a NVIDIA oraz AMD mogą jeszcze w 2026 roku zostać zepchnięte na margines tamtejszego rynku.
Zieloni nie powiedzieli ostatniego słowa i szykują specjalne chipy
Według najnowszych prognoz udział zagranicznych producentów układów w Chinach spadnie w tym roku do zaledwie 10%. Pozostałe 90% rynku mają przejąć rozwiązania krajowe. Analitycy przewidują, że dostawy chińskich chipów AI wzrosną w 2026 roku aż o 83% rok do roku.
Skorzystają na tym nie tylko Huawei i Cambricon. Coraz większą rolę mają odgrywać również specjalizowane układy ASIC projektowane na potrzeby takich gigantów jak Baidu, Alibaba czy Tencent. Wcześniejsze prognozy wskazywały, że w całym 2026 roku do odbiorców może trafić około 5 milionów chińskich akceleratorów AI.
Zieloni nie zamierzają jednak całkowicie oddawać tego rynku. Firma Jensena Huanga ma przygotowywać specjalną wersję RTX Pro 5000 z pamięcią GDDR7, dostosowaną do ograniczeń eksportowych USA. Wcześniejsze doniesienia wspominały także o modelu RTX 6000D przeznaczonym specjalnie dla chińskich klientów.
Problemem dla NVIDIA i AMD pozostają jednak nie tylko same sankcje. Pekin od kilku lat konsekwentnie wspiera rozwój własnego przemysłu półprzewodnikowego oferując milionowe dotacje, a rosnąca produkcja krajowych układów sprawia, że chińskie firmy mają coraz mniej powodów, by czekać na kolejne przycięte wersje amerykańskich GPU.