Oddała oszustom oszczędności i podpaliła dom. Bo kazali

Krótka rozmowa wystarczyła, by straciła pieniądze i dach nad głową. Historia z Czelabińska pokazuje, jak daleko potrafią posunąć się internetowi oszuści.

Marian Szutiak (msnet)
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Oddała oszustom oszczędności i podpaliła dom. Bo kazali

Manipulacja zakończona pożarem

Do zdarzenia doszło wieczorem 18 czerwca w dziewięciopiętrowym bloku przy ulicy Mołodogwardiejców w Czelabińsku. Strażacy, którzy pojawili się na miejscu, musieli ewakuować dziesięć osób z zadymionej klatki schodowej. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń, ale jedno z mieszkań na parterze zostało poważnie zniszczone przez ogień.

Dalsza część tekstu pod wideo

Szybko wyszło na jaw, że pożar nie był przypadkiem. Ogień wznieciła właścicielka lokalu. Kluczowym dowodem okazało się nagranie, które sama opublikowała w czacie mieszkańców budynku.

Rób to, co mówię

Na nagraniu widać, jak kobieta podpala łóżko. Wszystko odbywa się pod nadzorem oszusta, który instruuje ją przez wideorozmowę. Mężczyzna każe dorzucać papier do ognia i czekać kilka minut. Sytuacja szybko wymyka się spod kontroli – mieszkanie wypełnia się gęstym dymem, a kobieta zaczyna się dusić i ucieka.

Mimo to oszust do końca przekonuje ją, że nic jej nie grozi i powinna zostać na miejscu. To pokazuje skalę manipulacji i presji, jakiej była poddana.

Oddała oszustom oszczędności i podpaliła dom. Bo kazali

Straciła pieniądze i uwierzyła w "łatwe odszkodowanie"

Jak ustalili policjanci, kobieta wcześniej przelała przestępcom 40 tysięcy rubli (ok. 2000 zł). Podpalenie mieszkania miało być kolejnym krokiem – oszuści obiecali jej wysoką wypłatę z ubezpieczenia.

W sprawie wszczęto postępowanie karne dotyczące oszustwa, które mogło wyrządzić znaczne szkody. Za taki czyn grozi kara od grzywny sięgającej 300 tysięcy rubli (ponad 15 tys. zł) do nawet pięciu lat więzienia.

Możliwa próba zabójstwa

Sprawą zainteresował się również Komitet Śledczy. Prowadzona jest dodatkowa kontrola pod kątem próby zabójstwa. Śledczy sprawdzają, czy działania osób zaangażowanych w zdarzenie mogły narazić życie innych mieszkańców budynku.

Zapowiedziano dokładne ustalenie wszystkich okoliczności i ocenę prawną działań sprawców. Niewykluczone, że postępowania zostaną połączone.

Oszustwa coraz groźniejsze

To nie pierwszy taki przypadek w regionie. Wcześniej wdowa po żołnierzu straciła w wyniku oszustwa aż siedem milionów rubli (ok. 350 tys. zł). Skala problemu rośnie, a metody przestępców stają się coraz bardziej bezwzględne.