Spotify z nową kontrowersyjną funkcją. Czy chcemy za nią płacić?
Każda wiadomość, mówiąca o tym, że mielibyśmy za coś dodatkowo płacić, spotka się z lekkim niezadowoleniem oraz niepokojem. Spotify także zdecydowało się wprowadzić dodatkowo płatną usługę, ale póki co, decyzja o tym, że będzie ona płatna na 100% jeszcze nie zapadła.
Przerobisz sobie piosenkę. Ale czy "Ktoś chce takiej funkcji"?
Takie pytanie zadają zagraniczne media. Chodzi o funkcję remiksów i coverów, która ma być oparta na sztucznej inteligencji. Spotify przewiduje ją na lutową premierę, ale jest jeden potężny minus - może kosztować dodatkowe 5 dolarów (19,74 zł). Nic zatem dziwnego, że użytkownicy wcale nie są zadowoleni z tego powodu.
Narzędzie do miksowania AI miałoby się pojawić w lutym 2027, a prezentacja najprawdopodobniej miałaby miejsce w okolicach gali Grammy. Serwis w tym momencie prowadzi rozmowy licencyjne i próbuje przekonać jak największą liczbę twórców do udziału w swoim nowym projekcie. Ostateczny termin wprowadzenia funkcji oraz jej cena nie są jeszcze przesądzone.
Nowość od Spotify. O co cały ten hałas?
Nowa funkcja Spotify miałaby umożliwić, opłacającym subskrypcję, przerabianie istniejących piosenek przy użyciu AI. I tak można by zacząć zabawę od przeróbek utworów folkowych na rockowe, albo na odwrót. Można też podmienić wykonawców i sprawić, że jeden śpiewa utwór innego. Funkcja miałaby być płatnym dodatkiem do abonamentu.
Ale nie byłoby identycznie jak w Suno. Spotify pozwalałby na przeróbki tylko tych nagrań, na które zgodzili się artyści.