Oglądaj YouTube na rękawie. Szyją ekranami
Wygląda to trochę szalenie, ale tkanina będącą dotykowym ekranem może okazać się prawdziwym hitem najbliższych lat. Wygląda obłędnie, działa zaskakująco dobrze i tylko nie wiem... jak to wyprać.
To nie jest sztywny ekran, to prawdziwa tkanina
Badacze Narodowego Uniwersytetu Singapuru opracowali oni technologię, która zmienia zwykłą z pozoru tkaninę w pełni funkcjonalny, interaktywny ekran dotykowy. Nie chodzi tu o sztywny wyświetlacz przyszyty do ubrania – w tym przypadku sam materiał staje się ekranem. Sekret tkwi w specjalnych, elastycznych włóknach elektronicznych o grubości zaledwie jednego milimetra i długości sięgającej 10 metrów.
Wewnątrz pojedynczej, polimerowej nici naukowcy zdołali zamknąć miniaturowe diody RGB LED, mikroskopijne miedziane przewody oraz warstwę reagującą na nacisk. W procesie produkcji za pomocą programowalnego lasera oraz rozciągania termicznego połączono ponad 5000 układów elektronicznych poprzez 20 tysięcy styków.
Imponująca prezentacja
Aby zademonstrować możliwości swojego wynalazku, zespół badawczy wplótł 54 takie włókna (każde z 96 diodami) w przedramię zwykłego rękawa. W ten sposób powstał ekran o wymiarach 168 na 105 mm i rozdzielczości 96 na 54 pikseli, odświeżający obraz w 30 klatkach na sekundę przy 8-bitowej głębi kolorów. Na papierze prezentuje się to może skromnie, ale zobaczcie sami, jak to genialnie wygląda:
W tkaninę wpleciono także mikrofon, głośnik oraz zestaw czujników: ruchu, temperatury, oświetlenia i magnetometr. Dzięki temu ubranie potrafi obsłużyć kalkulator, przeglądarkę zdjęć, odtwarzać wideo z dźwiękiem, działać jako kompas, odbierać pliki przez Bluetooth, reagować na komendy głosowe oraz na bieżąco mierzyć temperaturę ciała.
To jak z tym praniem? Lepiej niż sądziłam
Największym przełomem inżynierów nie jest jednak sama możliwość jednorazowego odpalenia ekranu na rękawie, tylko trwałość rozwiązania. Testy wykazały, że materiał bez szwanku znosi 50 cykli prania w pralce oraz tysiąc zgięć, nie tracąc przy tym jakości obrazu ani czułości na dotyk.
No a co przy tym ważne, mimo naszpikowania elektroniką tkanina zachowuje elastyczność i przepuszczalność powietrza. W przyszłości technologia ma zyskać wyższą rozdzielczość, cieńsze włókna oraz wsparcie lokalnej sztucznej inteligencji, co otworzy jej drzwi do medycyny, sportu i zastosowań przemysłowych.
Niewątpliwie nowość singapurskich naukowców błyskawicznie trafi też na salony. Tylko czekać na oszałamiające pokazy mody, a także na filmy SF, w których coraz więcej będzie można pokazać bez grama CGI. Bo moi drodzy, my już chyba żyjemy w przyszłości.