Dołożył do laptopa chłodzenie wodne. Oto co tym osiągnął

Na tym świecie żyją ludzie, którzy robią pewne rzeczy tylko dlatego, że mogą. I to jest piękne. Jednym z nich jest twórca z kanału TrashBench, który dodał pełnowymiarowe chłodzenie wodne do laptopa. 

Paweł Maretycz (Maniiiek)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Dołożył do laptopa chłodzenie wodne. Oto co tym osiągnął

I to nie byle jakie, a pełnie, 360-milimetrowe chłodzenie AiO, chociaż oczywiście nie obyło się bez pewnych modyfikacji, ponieważ chłodzi ono zarówno CPU, jak i GPU. Tym samym stworzył on prawdziwego, gamingowego potwora. Może nie pod względem czystej mocy, ale takiego, o którym Mary Shelley byłaby skłonna napisać całą powieść, gdyby jeszcze była z nami na tym łez padole. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Chłodzenie wodne z PC w laptopie

Oczywiście AiO zostało mocno zmodyfikowane. Mamy więc pocięte rurki, pompę z zupełnie innego układu chłodzącego, bo oryginalna nie dawała sobie rady, ustawioną daleko od samego CPU, czy dwie płytki odprowadzające ciepło, a wszystko to połączone nieoryginalnymi rurami. W ruch poszedł zestaw do budowy chłodzenia od podstaw i drukarka 3D. 

Jeśli chodzi o modyfikowany laptop, to jest to raczej gamingowy senior z niskiej półki. Znajdziemy w nim więc układ Intel Core i7-8750H i mobilną grafikę GTX 1060. A co dała sama modyfikacja? Otóż średnia ilość klatek w grach wzrosła o około 14%, co trudno nazwać fenomenalnym rezultatem tak inwazyjnej modyfikacji, przez którą laptop stracił swój największy atut, czyli mobilność. 

Z drugiej strony temperatura spadła z 95°C do zaledwie 31°C. Mamy więc podzespoły chłodniejsze aż o 64°C co jest wynikiem fenomenalnym. Mimo to jest to tylko sztuka dla sztuki, a nie modyfikacja, która miałaby większy sens.