Popularne kamery mają dziurę jak stodoła. Mogą cię podglądać
Jeśli masz popularną kamerę firmy Dahua, to masz też problem. Ukraińcy informują, że znalazły się one celowniku cyberprzestępców.
Dahua to popularny, chiński producent między innymi kamer internetowych, CCTV i domowych. Problem w tym, że ich urządzenia są podatne na atak. Poinformował o tym ukraiński zespół reagowania na incydenty CERT-UA.
Ostrzegają przed kamerami Dahua
Ukraińcy odnotowali przypadku skutecznego ataku na kamery Dahua, w ramach którego nieautoryzowane osoby uzyskały dostęp do urządzeń. Problematycznym elementem okazało się platforma Easy4IP, która pozwala między innymi na zdalnym dostęp do obrazu z kamer.
Dodawanie kamer do aplikacji Easy4IP polega albo na zeskanowaniu kodu QR, albo podaniu numeru seryjnego urządzenia. Te drugie mają przewidywalną budowę. Pierwsze 5 cyfr to konkretny model kamery, a kolejne 5 jest losowych. W związku z tym wystarczy zastosować technikę brute-force, czyli losowo wpisywać numery, aby połączyć się z wybranymi kamerami.
Dlatego też eksperci zalecają, aby wyłączyć funkcję P2P/Cloud Access, o ile z niej nie korzystamy. Jednak już teraz warto sprawdzić nietypowe sygnały jak dodatkowe konta w aplikacji lub nagłe zmiany w ustawieniach. Należy się spodziewać, że w niedalekiej przyszłości firma Dahua wyda aktualizację, która zablokuje tę metodę ataku.