Google szykuje Pixela 11a. Ten średniak może zawstydzić droższego Pixela 11
Google Pixel 11a zapowiada się na całkiem interesującego średniaka, a jego zakup może się okazać bardziej sensowy niż wybór podstawowego Pixela 11. Znamy nowe szczegóły o nadchodzącym modelu.
Zaprezentowana w sierpniu seria smartfonów Google Pixel 11 z jednej strony kusi kilkoma ciekawymi usprawnianiami, ale z drugiej trochę zniechęca podejściem producenta. Smartfony pozycjonowane na flagowce i stosownie do tego wycenione, w praktyce bliższe są średniej półce. Wystarczy wskazać przeciętną wydajność układu Tensor G6 z wyjątkowo marnym GPU. Co jednak razi w modelach z górnej polki cenowej, nabiera większego sensu w modelu projektowanym jako średniak. I tu na scenę wkracza Google Pixel 11a.
Google Pixel 11a – wygląd bez zmian, a jaka specyfikacja?
Google Pixel 11a pojawił się na pierwszych oficjalnie wyglądających renderach CAD opublikowanych przez Android Headlines. Wynika z nich, że w porównaniu do Pixela 10 nowy smartfon nie przynosi rewolucji w wyglądzie. Więcej będzie się działo wewnątrz.
Z renderów wynika, że Pixel 11a zachowa wzornictwo mniej więcej znane z dwóch poprzednich generacji. Czyli: płaski tył obudowy bez wystającej wyspy aparatów i flesz umieszczony poza modułem aparatów i równo ścięte ramki boczne z aluminium. Kształt wyspy foto jest nieco krótszy i bardziej owalny niż w Pixelu 10a, ale całość zachowuje minimalistyczny styl, który ma swoich zwolenników.
Według źródeł Android Headlines telefon ma mieć około 153,46 x 72,35 x 9 mm, a więc będzie nieco krótszy od Pixela 10a. Niewielkie różnice w wymiarach mogą oznaczać, że etui z poprzedniego modelu nie będzie pasować. Smartfon ma być dostępny w czterech wersjach kolorystycznych: czarnej, srebrnej, zielonej i purpurowej. Dokładne nazwy nie są jeszcze znane, choć mogą być to odpowiednio Obsidian, Fog, Olive (lub Pistachio) i Frost. Ten ostatni kolor, fioletowo-czerwony, będzie nowym odcieniem w serii.
Najważniejszą zmianą w nowym smartfonie będzie układ SoC. W odróżnieniu od Pixela 10a, który otrzymał Tensora G4 z jeszcze starszej, dziewiątej generacji, Pixel 11a ma dostać układ Tensor G6, taki sam jak pozostałe smartfony serii Pixel 11. Towarzyszyć mu będą modem MediaTek M90 oraz układ bezpieczeństwa Titan M3, czyli kolejne mocne punkty z głównej serii. W sunie więc Pixel 11a zapewni podobną wydajność jak Pixel 11, ale za niższą cenę. Mniej entuzjazmu budzi fakt, że telefon ma oferować 8 GB RAM, ale tak samo było w poprzedniku.
Z doniesień wynika ponadto, ze Pixel 11a otrzyma ekran o przekątnej 6,3 cala i rozdzielczości Full HD+. Jego maksymalna jasność ma sięgać 3350 nitów, a w trybie wysokiej jasności około 2250 nitów. W praktyce powinno to się przełożyć na dużą czytelność ekranu w pełnym słońcu.
Aparaty mają pozostać podobne do tych z Pixela 10a, czyli otrzymamy główny 48 Mpix i ultraszerokokątny 13 Mpix. Z przodu ma się natomiast znaleźć całkiem nowy moduł o nieznanych jeszcze parametrach.
Nie wiadomo jeszcze, jaką dokładnie baterię zastosuje Google. Przecieki mówią o minimalnej pojemności 4870 mAh, co może oznaczać około 5000 mAh pojemności deklarowanej przez producenta. Poprzednik miał 5100 mAh.
Pixel 11a wejdzie na rynek z Androidem 17 oraz obietnicą 7 lat aktualizacji systemu, poprawek bezpieczeństwa i nowych funkcji.
Na premierę Google Pixel 11a trzeba będzie jeszcze zaczekać. Poprzednik debiutował w lutym, więc i tym razem należy spodziewać się podobnego terminu – w pierwszych miesiącach 2027 roku.