Google przegrywa wyścig. Specjaliści odchodzą do konkurencji

Najpierw xAI i Grok, a teraz Google i Gemini. Rynek udowadnia, że pieniądze to nie wszystko w walce o pozycję lidera AI - liczą się programiści i inżynierowie.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Google przegrywa wyścig. Specjaliści odchodzą do konkurencji

Google ma coraz większy kłopot z zatrzymaniem najważniejszych ludzi od sztucznej inteligencji. Jonas Adler i Alexander Pritzel, czyli badacze zaangażowani w rozwój modeli Gemini, odchodzą do Anthropic, które również zajmuje się AI. I nie jest to pojedynczy transfer, lecz część szerszego trendu, który uderza w jeden z najważniejszych projektów giganta.

Dalsza część tekstu pod wideo

Amerykanie muszą wziąć się w garść, bo przegrają z młodymi firmami

Gemini to dla Google coś więcej niż kolejny produkt. To odpowiedź firmy na ChatGPT, Claude i całą falę nowych narzędzi generatywnej sztucznej inteligencji. Nie dziwi więc, że każde odejście osób odpowiedzialnych za rozwój tych modeli jest uważnie obserwowane przez branżę.

W ostatnich dniach z Google pożegnał się także Noam Shazeer, jeden z najbardziej rozpoznawalnych badaczy AI. Mówimy o współautorze pracy o architekturze Transformer, na której opiera się dzisiejszy boom na duże modele językowe. Shazeer pracował w Google od 2000 roku, później współtworzył Character.AI, a następnie wrócił do firmy, by współpracować przy Gemini. Teraz zasila jednak OpenAI.

Do Anthropic przeszedł również John Jumper z Google DeepMind, jeden z twórców AlphaFold. To system, który potrafi przewidywać trójwymiarową strukturę białek na podstawie sekwencji aminokwasów i był jedną z najgłośniejszych naukowych demonstracji możliwości sztucznej inteligencji. Jumper wraz z Demisem Hassabisem został za tę pracę uhonorowany Noblem z chemii w 2024 roku.

Czemu wszyscy wybierają OpenAI i Anthropic? Bo obie firmy przygotowują się do wejścia na giełdę, a to oznacza, że mogą kusić najlepszych specjalistów udziałami z potencjalnie ogromnym wzrostem wartości. Dla badaczy z dużych, dojrzałych firm technologicznych taka obietnica może być bardzo atrakcyjna. Pensja w Google nadal robi wrażenie, ale udział w firmie tuż przed IPO potrafi działać na wyobraźnię znacznie mocniej.

Nie oznacza to jednak, że Google całkowicie wypada z wyścigu AI. Firma nadal ma potężne zaplecze, własne centra danych, zespoły badawcze i jedne z najważniejszych produktów na świecie. Seria odejść pokazuje jednak, że nawet taki gigant nie jest odporny na presję ze strony młodszych, agresywnie rosnących rywali. Zwłaszcza, gdy zaczyna widać wyraźnie, że kluczowym zasobem stają się specjaliści z doświadczeniem.