Możemy być dumni. To nowy rekord w Polskiej energetyce
Ostatnia sobota, czyli ta z 5 września była niezwykle udana dla polskiej energetyki. Udało się w nią pobić rekord produkcji OZE dla naszego kraju, chociaż przeważyło na to kilka czynników, także dzień tygodnia.
Między 12:45 a 13:45 aż 70% energii produkowanej w Polsce pochodziło z odnawialnych źródeł energii. Zawdzięczamy to dość słonecznemu dniu w większości kraju, a zarazem całkiem wietrznej pogodzie. Tym samym fotowoltaika dała nam 47,3%, a elektrownie wiatrowe 23,2%. I to nie był po prostu chwilowy skok produkcji. Od 10:15 do 15:00 ponad 65% energii w Polsce było produkowanych przez OZE. Mamy więc niemal 5 godzin ze znaczną przewagą odnawialnych źródeł.
Rekord Polski w OZE dzięki... sobocie i szczęściu
Tu warto jednak zwrócić uwagę na to, że to była sobota. A to oznacza, że wiele zakładów pracy najzwyczajniej miało weekendową przerwę, co przełożyło się na niższe zapotrzebowanie na energię. Dodatkowo warunki do produkcji energii były niemal idealne.
Dlatego też snucie na tej podstawie wizji Polski zasilanej jedynie z OZE nie ma sensu. Zwłaszcza że kończy się lato, dni są coraz krótsze, a produkcja energii z fotowoltaiki w zimę wypada zdecydowanie gorzej, przy jednoczesnym większym zapotrzebowaniu energetycznym. Tym samym węgiel jeszcze długo z nami zostanie i na razie sobie bez niego nie poradzimy.
Nie oznacza to, że nie powinniśmy ograniczać jego zużycia dzięki OZE. Jednak to nie ono, a elektrownie atomowe pozwolą nam na stałe porzucić produkcję energii elektrycznej przy pomocy węgla i innych paliw kopalnych.