SI dyskryminuje kobiety. Tak, ono też

Zjawisko luki płacowej, z którym od lat walczymy na globalnym rynku pracy, nie dotyczy wyłącznie żywych pracowników. Najnowsze badanie przeprowadzone przez naukowców z University of Limerick udowadnia, że nasze ludzkie uprzedzenia przenosimy również na sztuczną inteligencję.

Patrycja Korba
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
SI dyskryminuje kobiety. Tak, ono też

Żeńskie asystentki AI „zarabiają” mniej

Okazuje się, że jesteśmy skłonni płacić wirtualnym asystentkom mniej niż ich męskim odpowiednikom, mimo że z technicznego punktu widzenia niczym się nie różnią. W eksperymencie wzięło udział 189 osób pracujących w stworzonym w wirtualnej rzeczywistości (VR) biurze. Zadaniem badanych była współpraca z dwoma asystentami napędzanymi sztuczną inteligencją: prezentującym się jako mężczyzna „Johanem” oraz jego żeńskim odpowiednikiem „Johanną”.

Dalsza część tekstu pod wideo

Wyniki eksperymentu wyraźnie obnażyły nasze podświadome stereotypy. Chociaż bazowa technologia, kompetencje i algorytmy obu botów były absolutnie identyczne, uczestnicy badania wynagradzali Johannę o około 10 procent niżej niż Johana za wykonanie tej samej pracy. Co ciekawe, męski awatar był także postrzegany przez ludzi jako bardziej ludzki i wiarygodny.

Często myślimy o sztucznej inteligencji jako o technologii całkowicie neutralnej, ale sposób, w jaki projektujemy i prezentujemy te systemy, potrafi aktywować te same założenia i uprzedzenia, które istnieją w naszych interakcjach z innymi ludźmi

– tłumaczy wyniki współautorka badania, dr Mary Hausfeld

Według danych brytyjskiego urzędu statystycznego, w ubiegłym roku luka płacowa wśród tamtejszych pracowników wynosiła około 6,9 procent. W świecie wirtualnym, gdzie umiejętności asystentów AI były w 100% zrównane, dysproporcja okazała się paradoksalnie jeszcze wyższa.

Dla Polski wskaźnik ten jest przy tym relatywnie niski, bo wynosi 4%, poniżej średniej unijnej wynoszącej 11%, do której to zbliżyły się wyniki badania z botami.