Polski Booksy zwalnia 200 osób. I to dopiero początek

Booksy to aplikacja, która rozwiązała jeden, bardzo uciążliwy problem: pozwala na umawianie wizyt do fryzjera, kosmetyczki itd. bez osobistego dzwonienia do salonu. Okazała się ona strzałem w dziesiątkę na całym świecie, a teraz ogłasza potężne zwolnienia.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Polski Booksy zwalnia 200 osób. I to dopiero początek

Czemu to takie przełomowe? Bo pozwala umówić się na wizytę w czasie, kiedy dany specjalista obsługuje innego klienta. Znika więc problem fryzjera, do którego trudno się dodzwonić w godzinach jego pracy, a po pracy nie odbiera telefonów. Czy to się przyjęło? Jeszcze jak! Usługa podbiła 50 krajów, a korzysta z niej ponad 346 tysięcy firm.

Dalsza część tekstu pod wideo

Booksy zwalnia ludzi przez AI

Mimo to pracę traci 20% załogi, czyli około 200 osób. Te mają zostać zastąpione przez AI. Co więcej, oświadczenie wydane przez założyciela firmy, Stefana Batorego, sugeruje, że to dopiero początek zwolnień.

Możliwość realizacji naszej wizji AI na pierwszym miejscu przez kolejne lata oznacza podejmowanie trudnych decyzji już teraz dotyczących skupienia i struktury potrzebnej do osiągnięcia naszych celów. Dzisiejsze decyzje pozwolą Booksy kontynuować innowacje i inwestować, aby podnieść naszą społeczność dostawców na całym świecie.

Oznacza to coraz większe skupienie firmy na AI i sukcesywne ograniczanie liczby ludzkich pracowników.