Idealny serial grozy w streamingu. A do tej pory rządziło tu sci-fi
Okazuje się, że Apple TV doskonale wie co robi. Kiedy w kwietniu, uraczył swoich widzów serialem z elementami horroru i komedii, ani na moment nie rozczarował. Jeśli ktoś nie obejrzał jeszcze "Wdowiej Zatoki", niech czym prędzej nadrabia zaległości. Warto.
Apple TV to nie tylko klasyczne science fiction
Wiadomo nie od dziś, że ze wszystkich znakomitych seriali science fiction dostępnych w streamingu, najbogatszy zbiór współczesnych arcydzieł zgromadziła platforma Apple TV. Wystarczy wspomnieć nagrodzony Emmą, "Silos", genialny serial "Rozdzielenie" lub zachwycający "Pluribus, w którym to nie zabrakło polskiego akcentu.
Wdowia Zatoka hitem, jakich mało
Platforma postanowiła wyjść poza science fiction, promując takie hity jak "Wdowia Zatoka". I to właśnie okazało się strzałem w dziesiątkę. Komedio-horror zachwycił wręcz widzów. Serial ten okazał się niezwykle satysfakcjonujący i dziwnie czarujący. A oto chyba chodzi - aby czymś zaskoczyć i zauroczyć widzów. Z tego też powodu, serial zebrał naprawdę dużo entuzjastycznych opinii od krytyków. Nic też dziwnego, że produkcja już otrzymała zielone światło na drugi sezon.
I mimo tego, że serial miał swój finałowy odcinek 17 czerwca, to nadal utrzymuje się on na listach przebojów streamingu. Widzowie nie mogą przestać oglądać tej prawdziwej perełki od Apple TV. Teraz właśnie, "Wdowia Zatoka" osiągnęła kolejny kamień milowy w streamingu, przekroczyła 150 dni w pierwszej dziesiątce Apple TV w USA. Numer jeden na liście to słynny sportowy serial "Ted Lasso", który powoli zbliża się do końca czwartego sezonu.