Commodore stworzyło telefon. To trochę smartfon, a trochę zwyklak
Commodore to marka, którą powinni kojarzyć dzisiejsi 40-latkowie. Teraz wraca i to z telefonem. Nie jest to ani tradycyjny model, ani smartfon. To coś pomiędzy.
Przede wszystkim musicie wiedzieć, że to nie jest to samo Commodore, które na rynku technologicznym działało w latach 80. czy 90. Prawa do marki i kultowego logo zostały kupione przez youtubera - Christiana Simpsona. Zatrudnił on byłych pracowników firmy i postanowił odrodzić firmę z popiołów. Jednym z pierwszych produktów jest właśnie telefon o nazwie Callback 8020.
Commodore Callback 8020
Telefon działa na systemie Jolla Sailfish OS, czyli takim Androidzie, ale bez Google. Dzięki temu w teorii obsługuje około 99 proc. aplikacji mobilnych. Wyjątek stanowią właśnie usługi Google'a (poza Mapami, bo te powinny działać). Rzecz w tym, że w Commostore, czyli oficjalnym sklepie, dużej części z nich nie ma.
Commodore Callback 8020 wyposażony jest w 3,25-calowy ekran wewnętrzny o rozdzielczości 480 × 640 pikseli oraz 1,77-calowy ekran zewnętrzny. Korzysta z układu MediaTek Helio G81, 4 GB pamięci RAM i 64 GB pamięci masowej, którą można rozszerzyć za pomocą karty microSD (nośnik 32 GB znajduje się w zestawie).
Do tego obsługuje Wi-Fi, Bluetooth, GPS i LTE. Bateria ma pojemność 1550 mAh i jest wyjmowana. Marka chwali się też audiofilskim HD Audio, portem słuchawek mini-jak 3,5 mm oraz tylnym aparatem o rozdzielczości 48 Mpix z matrycą Sony. Jest też fizyczna klawiatura, która obsługuje słownik T9.
Twórcy telefonu chwalą się między innymi zablokowanie na poziomie systemowym aplikacji do mediów społecznościowych (np. DNS-y TikToka). W Commostore nie ma też przeglądarek internetowych czy programów do poczty e-mail, chociaż te akurat można zainstalować z plików APK. Z kolei dorzucają kilka gier z Commodore 64, chociaż te miały być wyselekcjonowane, aby nie były tak uzależniające, jak dzisiejsze gry mobilne.
Telefon sprzedawany będzie w kilku wersjach: ProtoPET White, SX Silver, BASIC Beige, Starlight Edition oraz Founders Edition. Sprzedaż rusza 30 czerwca. Podstawowa cena to 499,99 dolarów. Więcej trzeba zapłacić za Starlight Edition (549,99 dol.) oraz Founders Edition (640 dol.), który ma przycik "C=" pokryty 24-karatowym złotem. Drogo, ale tutaj płacimy za nostalgię.