Wstyd i hańba. Wygrał konkurs Nikona, a zamiast aparatu użył AI

Na szczęście został już zdyskwalifikowany. Otóż podczas 16 edycji konkursu Small World in Motion zorganizowanego przez Nikona, pierwotnym zwycięzcą był dr Ning Xu z Uniwersytetu Tsinghua w Chinach, który twierdził, że nagrał ruchy maleńkich rzęsek w drogach oddechowych dziecka cierpiącego na pierwotną dyskinezę rzęsek, a tak naprawdę było to dzieło AI.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Wstyd i hańba. Wygrał konkurs Nikona, a zamiast aparatu użył AI

Zacznijmy jednak od samego konkursu: ten opiera się głównie na nagraniach mikroskopowych. Tym samym niestety jurorzy niebędący specjalistami od mikroskopowej struktury ludzkich płuc tak naprawdę nie do końca wiedzieli, na co patrzą, co podstępny chiński doktor próbował wykorzystać. Rzecz w tym, że po jego zwycięstwie naukowcy z tej samej branży postanowili obejrzeć zwycięską pracę i dosłownie łapali się za głowy.

Dalsza część tekstu pod wideo

Zamiast aparatu użył AI, koledzy po fachu ujawnili szwindel

Zdaniem naukowców, którzy podważyli jego zwycięstwo, struktury komórkowe i ich rozmiary odbiegały od tych rzeczywistych. Co więcej, niektóre znikały i pojawiały się w sposób przeczący podstawowym zasadom biologii komórkowej. Dotyczy to nawet samych rzęsek, które nie mają takich zdolności. Inny z badaczy wykrył tam obecność niewidzialnego znaku wodnego sugerującego udział AI.

Sam dr Ning Xu przyznał, że wykorzystał AI, ale zgodnie z regulaminem, czyli do rozróżnienia i zabarwienia struktur, ponieważ pierwotne nagranie było monochromatyczne. Jednak upiera się, że samo nagranie jest już zrobione w sposób prawidłowy. Co jednak nie tłumaczy większości postawionych mu zarzutów. Nie przedstawił także oryginalnego nagrania monochromatycznego w formacie RAW jako dowodu swojej niewinności. 

Tym samym Nikon postanowił przeprowadzić wewnętrzne śledztwo i odebrać mu nagrodę. Został tylko wstyd i hańba oraz opinia oszusta, na którą najwyraźniej sam zapracował.