Google AI zdradziło tajemnicę gry. Twórca nie mógł w to uwierzyć

Czy sztuczna inteligencja Google'a potrafi dotrzeć do informacji, które nigdy nie zostały opublikowane? Takie pytanie zadaje sobie niezależny twórca gry, który twierdzi, że AI ujawniło nazwę postaci planowanej dopiero na przyszłość.

Marian Szutiak (msnet)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Google AI zdradziło tajemnicę gry. Twórca nie mógł w to uwierzyć

AI wskazało postać, o której nikt nie wiedział

Wokół wyszukiwarki Google z funkcjami AI nie brakuje kontrowersji. W przeszłości głośno było o błędnych odpowiedziach, takich jak słynna porada, by dodawać klej do pizzy. Tym razem sprawa jest jednak zupełnie inna. Nie chodzi o pomyłkę, ale o zaskakująco trafną odpowiedź.

Dalsza część tekstu pod wideo

Twórca Klub Kofta Studio opisał na Reddicie nietypową sytuację związaną ze swoją grą tower defense Operation Octo. Jeden z graczy zadawał AI Google żartobliwe pytania dotyczące produkcji. W pewnym momencie model miał jednak podać informacje, które – według autora gry – nie były dostępne publicznie.

Zaintrygowany deweloper poprosił gracza o zadanie pytania dotyczącego przyszłej zawartości gry. Odpowiedź AI zawierała konkretną nazwę nieogłoszonej jeszcze postaci – Vantage Tripod.

Skąd AI mogło znać te informacje?

Jak twierdzi autor gry, nazwa tej postaci nigdy nie została ujawniona. Nie znajduje się również w plikach gry ani w żadnych materiałach opublikowanych w sieci. Według dewelopera jedynym miejscem, gdzie cyfrowo zapisano tę nazwę, był prywatny dokument Google Docs.

Google AI zdradziło tajemnicę gry. Twórca nie mógł w to uwierzyć

To właśnie ten szczegół wzbudził największe obawy. Twórca przyznał, że jego gra jest niewielką produkcją niezależną, wokół której nie powstają liczne przecieki czy spekulacje. Jego zdaniem trudno więc wytłumaczyć odpowiedź AI tym, że model połączył informacje z różnych publicznych źródeł.

Google stanowczo zaprzecza

Sprawę skomentowała firma Google w oświadczeniu przekazanym serwisowi Polygon. Gigant z Mountain View zapewnia, że nie wykorzystuje prywatnych danych z Google Workspace, w tym Dokumentów Google i Dysku Google, do trenowania swoich podstawowych modeli AI, takich jak Gemini.

Google AI zdradziło tajemnicę gry. Twórca nie mógł w to uwierzyć

Jednocześnie Google przypomina, że dokumenty udostępnione publicznie mogą zostać zaindeksowane przez wyszukiwarkę, jeśli ktoś opublikuje do nich link w otwartej części Internetu. Firma podkreśla również, że użytkownicy samodzielnie kontrolują ustawienia udostępniania swoich plików.

Na razie nie wiadomo, skąd AI zaczerpnęło nazwę tajemniczej postaci. Możliwe, że doszło do nietypowego zbiegu okoliczności lub błędu. Ta historia ponownie pokazuje, że odpowiedzi generowane przez sztuczną inteligencję potrafią zaskakiwać nie tylko użytkowników, lecz także samych twórców oprogramowania.