DAJ CYNK

Test telefonu Nokia N96

Dodane przez: Lech Okoń (LuiN)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 88986

Dołączone do zestawu słuchawki oferują przeciętne brzmienie. Producent nie zatrzymuje nas jednak przy standardowym zestawie. Po pierwsze, telefon ma gniazdo słuchawkowe typu JACK o standardowej średnicy 3,5 mm. A po drugie, w zestawie znajduje się pilot z mikrofonem, będący też przelotką dla gniazda JACK. Dzięki temu rozwiązaniu słuchając muzyki z innych słuchawek niż standardowe, nie stracimy możliwości rozmowy w trybie zestawu słuchawkowego. Pilot zawiera szereg niezbędnych przycisków: pauza/play, stop, następny/poprzedni utwór, odbieranie/zakończanie połączenia. Mamy też przyciski regulacji głośności i blokadę przycisków pilota. Krótko mówiąc - perfekcja.



Nokia poprawiła aplikację obsługującą radio. Wydawać by się mogło, że w tej materii nie można już odkryć niczego nowego. Tymczasem producent postanowił połączyć radio analogowe z cyfrowym. Nie chodzi tu o automatyczne strojenie stacji na podstawie danych pobranych z sieci (to w końcu już było) - podczas uruchamiania radia do wyboru mamy radio analogowe i cyfrowe. To drugie połączone jest z rozbudowaną bazą stacji internetowych - po wyborze interesującej nas pozycji cieszyć możemy się idealną jakością dźwięku w każdej lokalizacji (do której dociera WiFi lub zasięg 3G).



Ze względu na odchylany "stojaczek" i wydajne głośniki, telefon Nokii odsunął na bok iPhone’a, który do tej pory bardzo często funkcjonował u mnie właśnie jako radio internetowe. Do pracy radia analogowego również trudno się przyczepić - dobrej jakości sygnał łapie ono nawet jeśli podłączyć do gniazda słuchawek sam tylko pilot multimedialny. Działanie radia i odtwarzacza muzycznego przedstawia poniższy film:



Zdjęcia i filmy

To już było - taka myśl przemknęła przez głowy wszystkich miłośników Nokii, którzy spodziewali się po następcy N95 kolejnej porcji megapikseli. Jednak nie, Nokia postanowiła poczekać - dała ponownie 5 Mpix, dołożyła obiektyw o mniejszym zakresie ogniskowych i do tego znów zapomniała mechanizmie chroniącym obiektyw przed zadrapaniem. Kłamstwem byłoby stwierdzenie, że N96 robi słabe zdjęcia. Telefon broni się przed konkurencją. Broni się jednak dużo słabiej niż dotychczasowe modele serii N z matrycą 5 Mpix. Zmieniona ogniskowa obiektywu (spadła z 5.6 do 5.2) zdradza, że Nokia zastosowała w telefonie matrycę o mniejszej powierzchni niż zwykle. W praktyce oznacza to bardziej rozmyte zdjęcia, gubienie detali i słabsze przejścia tonalne niż te, z którymi można mieć do czynienia w Nokiach N95, N95 8GB i N82. Gdy dołożyć do tego dostępne od czwartego kwartału 2008 roku telefony z matrycami 8 Mpix, działanie Nokii wydaje się być co najmniej nierozsądne.

Przewiń w dół do następnego wpisu