DAJ CYNK

Słowniczek działań UKE - część I

Dodane przez: Witold Tomaszewski

Kategoria: Wydarzenia

Interakcje: 16510

Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej – Anna Streżyńska – dziarsko zabrała się do pracy. W ciągu pół roku bycia najpierw pełniącym obowiązki, a później pełnoprawnym prezesem, wydała kilka ważnych decyzji, ważnych przede wszystkim dla zwykłego abonenta. Nie wszyscy jednak rozumieją, co tak naprawdę zostało wprowadzone w życie albo lada moment zostanie, dlatego też postanowiliśmy to wszystko wytłumaczyć w prosty i przystępny sposób, czasami – uprzedzając purystów – sprawę lekko upraszczając, ale bez przekłamania i zaciemnienia sytuacji. W dzisiejszym słowniczku zajęliśmy się dwoma zagadnieniami - bitstream access i WLR.

Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej – Anna Streżyńska – dziarsko zabrała się do pracy. W ciągu pół roku bycia najpierw pełniącym obowiązki, a później pełnoprawnym prezesem, wydała kilka ważnych decyzji, ważnych przede wszystkim dla zwykłego abonenta. Nie wszyscy jednak rozumieją, co tak naprawdę zostało wprowadzone w życie albo lada moment zostanie, dlatego też postanowiliśmy to wszystko wytłumaczyć w prosty i przystępny sposób, czasami – uprzedzając purystów – sprawę lekko upraszczając, ale bez przekłamania i zaciemnienia sytuacji. W dzisiejszym słowniczku zajęliśmy się dwoma zagadnieniami - bitstream access i WLR.

Jedną z pierwszych decyzji Streżyńskiej, podpisanych po nominacji w maju, była ta dotycząca usługi bitstream access. Polega ona w głównej mierze na tym, że operatorzy alternatywni tacy, jak np. Tele2, NOM, ale także nowi, którzy teraz mają sprzyjające warunki do pojawienia się na rynku, będą mogli udostępniać abonentom Telekomunikacji Polskiej swoje usługi szerokopasmowego dostępu do Internetu. Abonent będzie miał teraz większy wybór niż neostrada tp czy InternetDSL. Jest to decyzja o tyle dobra dla alternatywnych, że usługi takie mogą świadczyć praktycznie bez większych inwestycji w infrastrukturę po stronie klienta. Linię i port DSLAM na centrali, który umożliwia świadczenie usług internetowych na jednej linii z telefonem stacjonarnym, zapewnia Telekomunikacja Polska. Operator alternatywny "zbiera" tylko globalnie ruch takich klientów z węzłów sieci TP do swojej, zapewnia modem ADSL, jeżeli klient sobie tego życzy, i zajmuje się jego obsługą.

UKE w swojej decyzji określił procentowo zniżkę, jaką udzielać ma Telekomunikacja Polska podmiotom, które są zainteresowane bitstream access. Wynosi ona 51% od ceny detalicznej oraz 41% od ceny promocyjnej oferowanej swoim klientom. Oznacza to, że operator alternatywny ma mniej więcej 50% ceny do zagospodarowania na dotowanie modemu ADSL, akcje marketingowe, obsługę klienta i ruchu przez niego generowanego oraz godziwą marżę. Aby zdobyć i przyciągnąć klienta powinien się zamknąć mniej więcej w 35-40% – powinno mu się to udać bez większego problemu. Co to oznacza dla abonenta? To, że przy aktualnych cenach i promocjach na neostradę tp, alternatywni powinni na "dzień dobry" dostarczać podobne usługi taniej o 10% do 15%. Im bardziej TP zmniejszy ceny detaliczne i promocyjne swoich usług dla klientów indywidualnych, tym alternatywni taniej będą mogli od niej kupować bitstream access i sprzedawać go swoim abonentom. Jak zapewniają konkurenci TP, rewolucja powinna zacząć się jeszcze pod koniec tego roku.

WLR, czyli Wholesale Line Rental, to inaczej hurtowa sprzedaż abonamentu telefonicznego. Dzięki takiej umowie, operatorzy alternatywni będą mogli sprzedawać abonament i usługi klientom TP pod własną marką. Od strony technicznej nic się jednak nie zmieni – dalej będą podłączeni do central TP, będą korzystali z tego samego gniazdka, jednak pełną obsługę klienta przejmie operator alternatywny. TP będzie pobierała za każdego takiego klienta opłatę abonamentową od operatora alternatywnego oraz – w zależności od zapisów umowy – opłaty za generowany przez niego ruch. Alternatywni mogą jednak sami "zbierać" rozmowy w punktach styku, tak jak ma to miejsce teraz – wtedy pozostaną tylko opłaty za zainicjowane połaczenia.

Opłata abonamentowa będzie określona zapewne jako "cena detaliczna minus", czyli określony będzie odpowiedni rabat udzielany alternatywnemu, wynoszący prawdopodobnie od 40% do 50% od ceny detalicznej określonego planu taryfowego. Tu znów, jak w przypadku bitstream access, w ramach tej zniżki operator alternatywny będzie musiał zapewnić obsługę klienta i marketing, drukować i kopertować bilingi i rachunki oraz zapewnić sobie godziwą marżę z przedsięwzięcia. Przy aktualnych cenach TP i prognozowanej zniżce powinno im się to udać bez problemu.

Decyzja dotycząca WLR zostanie podpisana w ciągu najbliższych dni, a dotyczyć będzie wzajemnych relacji między Telekomunikacją Polską a Tele2. Na razie nie będzie to oferta ramowa (czyli wzór umowy, stawek, itp. stanowiący podstawę do podpisywania umów między TP a kolejnymi operatorami), ale prawdopodobnie stanie się nią po pewnych modyfikacjach i obserwacjach działania umowy między TP a Tele2.

Przewiń w dół do następnego wpisu