DAJ CYNK

Youtuberzy mają dość. Idą do związków zawodowych

29.07.2019

Dodane przez: orson_dzi

Kategoria: Aplikacje i rozrywka

Interakcje: 5696

Ważne 0

0

YouTube to jedno z najważniejszych mediów na świecie. Pomimo tego, cały czas jest to medium rozwijające się, w którym wiele zasad jest bardzo niejasnych. Szczególnie tych dotyczących zarabiania na publikowanych filmach. Z tego powodu część znanych twórców żąda od serwisu ujednolicenia przepisów i prosi o pomoc związki zawodowe.

Związek zawodowy YouTuberów

FairTube to nazwa inicjatywy założonej przez grupę YouTube Union we współpracy z niemieckim związkiem zawodowym IG Metall. YouTube Union to coś, co możemy nazwać swego rodzaju związkiem zawodowym YouTuberów, którzy domagają się większej przejrzystości w kwestii monetyzacji filmów. Do tej pory była to inicjatywa, która nie miała zbyt dużej siły przebicia. Wsparcie IG Metall ma to zmienić.

Zobacz: [Aktualizacja] Z pakietu Play nie da się korzystać. YouTube miał być za darmo, a są pobierane opłaty

Tajemnicza monetyzacja

Zanim przejdziemy do konkretów - czym jest monetyzacja? To ogólne określenie zarabiania na filmach oraz wyświetlanych w nich reklamach. Demonetyzacja to z kolei wyłączenie możliwości zarabiania. Z opowiadań YouTuberów wynika, że monetyzacja może być wyłączona z dowolnego powodu. Momentami wystarczy, że YouTube np. trafi na cokolwiek, co może zostać określone jako treść obraźliwa, dyskryminująca lub nienadająca się dla widzów niepełnoletnich i możliwość zarabiania zostaje wyłączona. Nawet jeśli jest to na podstawie anonimowego, niekoniecznie zgodnego z prawdą zgłoszenia lub też sprawa jest ogólnie dyskusyjna i naciągana. Największym problemem jest to, że nie do końca wiadomo na jakich zasadach działa cały system oraz nie do końca jasne wyjaśnienia w przypadku wyłączenia monetyzacji.

Zobacz: Nowość w YouTube Music Premium: płynne przełączanie się do teledysków

Jasne zasady dla wszystkich

To właśnie tego domagają się twórcy. Chcą jasno określonego zbioru przepisów, który będzie regulować kwestie zarabiania na filmach. Miałyby być one publiczne i jawne dla wszystkich twórców. Dodatkowo TouTube Unione domaga się powołanie specjalnej osoby lub jednostki, do której można będzie zgłosić swoje zażalenie lub zadać pytanie w przypadku wątpliwości co do kwestii monetyzacji. Na liście żądań znajduje się też powołanie specjalnego zespołu mediacyjnego, który pomagałby w przypadku powstania konfliktów na linii serwis-twórca oraz specjalnej komisji składającej się z YouTuberów, z którym byłby konsultowany dalszy rozwój platformy.

YouTube dostał czas do 23 sierpnia. Co wtedy? Na razie nie wiadomo. Ciężko przewidzieć dalsze działania obu stron. Nie wydaje mi się, żeby strajk YouTuberów był w stanie kogokolwiek wzruszyć.

Zobacz: Test laptopa LG Gram 15 - czy lekki może więcej?
Zobacz: Koniec marki Goclever, nie działa już serwis sprzętu

Źródło tekstu: fairtube; wł

Komentarze
Zaloguj się