DAJ CYNK

MNP płatne na poziomie hurtowym?

13.02.2011

Dodane przez: WitekT

Kategoria: Wydarzenia

Interakcje: 8898

Ważne 0

0

Pojawiła się inicjatywa wprowadzenia opłaty za przenoszenie numeru. Koszt ponosiłby nie klient, jak kiedyś, ale operator biorca - pisze na swoim blogu Marcin Gruszka, rzecznik P4.

Pojawiła się inicjatywa wprowadzenia opłaty za przenoszenie numeru. Koszt ponosiłby nie klient, jak kiedyś, ale operator biorca - pisze na swoim blogu Marcin Gruszka, rzecznik P4.

Jak pisze rzecznik, koszty operacji wyceniane są na około 50 zł.

Oczywiście nie ma tu znaczenia, że tak naprawdę więcej pracy ma operator biorca i to, że wycena ta jest wzięta z sufitu. Ciekawe jest to, że jej wprowadzenie postulują Ci, którzy na MNP tracą najwięcej. Przyznam się, że nie rozumiem tej logiki. Zamiast skoncentrować się za zatrzymaniu klientów lepiej na tym zarabiać dzięki sztucznej opłacie? Ciekawa strategia. (...) Wprawdzie opłatę ponosić ma operator biorca, ale wpłynie to niewątpliwie na premię dla przenoszących numer - komentuje Gruszka

Źródło tekstu: blogplay.pl

Komentarze
Zaloguj się
152. ~
0

2011-03-06 21:58:17

Nie ma obowiązku posiadania telefonu i dostępu do internetu. Jeśli ledwo wiązał bym koniec z koncem to ładował bym za 5zł raz na długi czas. Nie rozumiem w ogóle tej waszej dyskusji, o co tu chodzi.

Odpowiedz

151. ~wiedzący
0

2011-03-06 21:23:53

@150. Twoje wstawiennictwo, za biednymi sierotami oraz ubogimi jest godne pochwały, ale mogę ciebie zapewnić, że niemal na 100% nie ma na tym forum takich osób. Aby mieć tutaj dostęp potrzebne jest łącze do Internetu oraz w miarę sprawny komputer lub dość nowoczesny telefon. Wszystko to kosztuje co najmniej 20-30 złotych miesięcznie, a średnio znacznie ponad 50 złotych, plus opłaty za prąd (10-30złotych), które są zależne od tego jak kto długo siedzi przy komputerze i jaką posiada konfiguracje. Z tego właśnie wynika, iż penetracja komputerów w gospodarstwach domowych w Polsce sięga zaledwie 50-60%, a podłączonych do Internetu nawet tylko ledwo ponad 40%. Wliczając użytkowników u "sąsiada" i w pracy to zaledwie 54% społeczeństwa korzysta regularnie z dostępu do Internetu. Ale wróćmy do tematu. Jak ktoś ma faktycznie bardzo słabą sytuacje finansową, to nie oznacza, że może naciągać kogokolwiek na koszty. Niech lepiej popracuje nad jej poprawą. Przykładowo umycie nawet jednego samochodu sąsiada za 5 złotych może już zapewnić mu rozmowy przez miesiąc (100 minut w sieci i na stacjonarne). Do tego moja wypowiedź #137 miała przede wszystkim na celu uświadomienie niewiedzącym, że dla zysku maksymalnie 15 złotowego naciągają obu operatorów na znacznie większe koszty (dawca wycenia je na 50 złotych, a biorca i tak ma więcej pracy), niż osiągają zysk. Poza tym takie osoby blokują dostęp do obsługi innym klientom. Do tego zmieniając często numer nie będą uznawani za wiarygodne i warte zaufania. Ale i tak przypuszczam, że takie działania to margines zarezerwowany jedynie dla maksymalnie kilku tysięcy cwaniaczków ;). Tyle z mojej strony.

Odpowiedz

150. ~
0

2011-03-06 18:09:06

149@daj sobie spokuj z tymi wywodami,ile ty masz lat?,,,ze taki przemadrzały jestes?i co ty w zyciu przezyłes?ciesz sie tym co masz a nie krytykuj innych

Odpowiedz

149. ~wiedzący
0

2011-03-04 16:35:48

@148. Sierotą to jest każdy kto musi przenosić w kółko numer do innej sieci dla bonusu, gdyż nie stać go na wydanie 5-10 złotych miesięcznie. Na szczęście jak ma jeszcze z kim porozmawiać to nie jest z nim najgorzej ;).

Odpowiedz

148. ~
0

2011-03-04 12:56:12

147@ To sie ciesz jak zostaniesz sierota i sam na swiecie to inaczej bedziesz myslał

Odpowiedz

147. ~wiedzący
0

2011-03-03 23:00:43

@146. Nie zaznałem biedy i mam nadziej, że nigdy nie zaznam, ale mam w dalszej rodzinie osoby, które sobie słabo radzą. I żadnej z nich nie przyszło do głowy kombinowanie z przeniesieniem numeru, aby otrzymać równowartość 15 złotych na 3 miesiące ("jadą" na pakietach w Orange). 60 zł bonusu = realne 20 zł dzięki pakietowi 30 za 10, ale od tego trzeba odjąć koszt zakupu startera a dojazdu już nie liczę. Mają znacznie większe zmartwienia i mniej niż 15 złotych ich nie zbawi. A jak ktoś szuka pracy to może dzwonić na numery stacjonarne. Wtedy wystarczy mu pakiet 100 minut za 5 złotych. Wydzwanianie na komórkę do szefa dla osoby bez grosza nie ma sensu ;). Poza tym zawsze można wysłać e-mail i to nawet w UP. Poza tym ile tak na prawdę osób w ciężkiej sytuacji aktywnie szuka pracy? Czekają w kolejce w UP i jak dostaną przydział to wtedy dopiero dzwonią.

Odpowiedz

146. ~
0

2011-03-03 14:46:28

@142 wracajac Do tematu po to mi kasa na telefonie żeby mozna było dzwonic i szukac pracy aby polepszyc sytuacje a jak nie masz pracy i z czego zadzwonic to co? . Widze ,ze Ty akurat nie poznałes i nie znasz biedy to nigdy tego nie zrozumiesz wiec nie pisz mi wywodów ,jak nie masz pojecia o co chodzi.

Odpowiedz

145. ~Jacek
0

2011-02-23 10:30:49

Ciekawe, czyżby inicjatywa Play ? Czyżby bali się, że po tym jak się nachapali będą od nich klienci odchodzić ? Szkoda, że wcześniej nie wymyślili tego pomysłu.

Odpowiedz

144. ~
-1

2011-02-19 23:11:56

Grucha narobil szumu a o sprawie nadal nikt wiecej nie mówi. Play lubi jak jest o nich głosno i niezależnie w jakim kontekscie

Odpowiedz

143. ~Rambaldi
-1

2011-02-19 22:22:31

Najlepiej byłoby gdyby to konsumenci byli właścicielami swoich numerów które mogliby kupić za symboliczną opłatę np w urzędzie miasta i z tym na zawsze przypisanym numerem mogliby migrować między operatorami

Odpowiedz

142. ~wiedzący
0

2011-02-17 08:49:24

@140-141. Ależ nie denerwuj się, ja po prostu analizowałem sytuacje. Wiem ile kosztują produkty spożywcze i na prawdę za mniej niż 5 złotych dziennie się nie najesz. A jak ktoś ma już tak wielką biedę to nie musi przecież wszędzie wydzwaniać i 5 złotych może mu wystarczyć na wiele miesięcy. No chyba, że często dzwoni po pomoc ;). Operator to nie jest substytut pomocy społecznej. Poza tym takie przenoszenie numeru o jakim napisałeś to margines marginesu. W 2010 roku Play oddał 20 tys. numerów. Gdyby założyć, że nikt inny poza "skoczkami" nie zabrał swojego numeru to otrzymując bonus co kwartał skorzystało z tej promocji w taki sposób maksymalnie 5 tys. osób (20/4). Chyba nie ma o co drzeć kotów.

Odpowiedz

141. ~vonArthur
0

2011-02-17 07:52:30

a skoro Ci trudno sobie wyobrazic osobe której nie stac na doładowanie tzn.,że nigdy biedy nie zaznałeś i nie masz pojęcia o biedzie ,więc skończ te swoje wywody bo tak jak ten co nie był w wojjku nie zrozumie tego co był tak Ty nie zrozumiesz tego co ja piszę ,wiec daj spokój.Masz kase stac Cię to ładuj nawet za 500zł miesięcznie ale są ludzie co ich nie stać nawet za 5zł załadować kartę

Odpowiedz

140. ~vonArthur
0

2011-02-17 07:48:33

Najedzony nigdy nie zrozumie głodnego ,idz na zasiłek strac zasilek nie miej na jedzenie to wtedy porozmawiamy.Bo inaczej nigdy nie zrozumiesz zawsze w zaleznosci od pozycji siedzenia taki jest tok myślenia.A numer sie nie zmienia tylko siec numer jest ten som cały czas.

Odpowiedz

139. ~wiedzący
0

2011-02-16 18:56:54

@138. No nie przesadzaj. Trudno mi sobie wyobrazić osobę, która ma ponad 17 lat (trzeba mieć dowód) i nie stać jej na doładowanie telefonu za 5-10 złotych miesięcznie. A nawet jeżeli tak jest to po co się z tym obnosić zmieniając ciągle numer?

Odpowiedz

138. ~vonArthur
0

2011-02-16 15:43:32

moze itak ale skoro jest taka mozliwosc to niestety tych ,których nie stac na utrzymanie i doładowywanie telefonu beda ztego korzystać dokąd sie da bo skoro jest mozliwośc to dlaczego nie?nie będzie takiej możliwości to nie będzie i koniec.Gdyby w tym kraju były odpowiednie zarobki itp.to by ludzie nie kombinowali tylko normalnie ładowali telefony a tak trzeba kombinowac niestety.

Odpowiedz