DAJ CYNK

Samsung znalazł przyczynę awarii akumulatorów Note'a 7

14.09.2016

Dodane przez: orson_dzi

Kategoria: Sprzęt

Interakcje: 11117

Ważne 6

2

Wewnętrzne dochodzenie Samsunga wykazało, że przyczyną awarii akumulatorów nowego Note'a 7 jest mały błąd na etapie produkcji.

Wewnętrzne dochodzenie Samsunga wykazało, że przyczyną awarii akumulatorów nowego Note'a 7 jest mały błąd na etapie produkcji.

W wyniku błędu produkcji wewnątrz ogniw stykają się ze sobą płytki, które powodują połączenie biegunów - dodatniego i ujemnego. To prowadzi do generowania nadmiernej ilości ciepła, co ostatecznie może doprowadzić do eksplozji akumulatora.

Są to dopiero wstępne wyniki analiz prowadzonych przez Samsunga i cały czas trwa dalsze dochodzenie w tej sprawie. Cały czas trwa również program wymiany urządzeń. Nowe egzemplarze smartfonu mogą trafić do klientów po 19 września.

Zobacz: Spadek wartości Samsunga w związku z Notem 7
Zobacz: Note'a 7 doładujesz tylko do 60%
Zobacz: [Aktualizacja] To nie Note 7 eksplodował w ręce sześciolatka
Zobacz: Problemy z Galaxy Note 7 będę kosztować Samsunga miliard dolarów

Źródło tekstu: Bloomberg; wł

Komentarze
Zaloguj się
34. ~Dupek
0

2016-09-15 08:05:49

@33. No nareszcie jest kol. znajacy podstawy omawianych problemow. Mogę uzupełnić iż reaktancja bierna: indukcyjna lub pojemnościowa na wykresach sa przedstawiane o 180. stopni różnie w stosunku do siebie. Oczywiście przeciwprostokątna w obu przypadkach jest impedancją. Cały wykres jest widoczny jako prostokąt. Powodzenia Kolego. J.N.

Odpowiedz

33. ~
1

2016-09-15 07:06:23

@27, impedancja=reaktancja pojemnościowa+reaktancja indukcyjna+rezystancja. W sytuacji, kiedy odbiornik ma charakter czysto pojemnościowy lub indukcyjny, to wówczas mówimy o reaktancji a jeżeli dochodzi element oporności czynnej, to mówimy o impedancji. Liczby zespolone pomogą to zobrazować lepiej.

Odpowiedz

32. ~przyjaciel
0

2016-09-15 05:23:28

27@ Byłem pewny, źe tu Ci nikt nie wyjaśni pytania. Idź na telix.pl tam są fachowcy i dostaniesz wyjaśnienie.

Odpowiedz

31. ~
0

2016-09-15 02:21:28

Jeszcze nad tym się rozwodzą?... Już dawno powinni dopłacić 50% ceny tym, którzy kupują te szajsy od szajsunga.

Odpowiedz

30. BUCKS
0

2016-09-14 23:21:25

@23Nie chodzi tylko, że LI-ION jest lżejszy ale jest w stanie zgromadzić znacznie więcej energii.Najpojemniejsze akumulatorki tzw. "paluszki" AA/R6 NiMH mają ok. 2500mAh. Z kolei najpojemniejsze Li-ION typu 18650 mają ok. 3400mAh. Jeden taki akumulator 18650 mieści tyle energii co 4 w/w "paluszki".Finalnie w mniejszych gabarytach, przy mniejszej wadze masz więcej energii.W dobie prądożernych urządzeń nie widzę innej alternatywy.

Odpowiedz

29. Hose
0

2016-09-14 21:48:00

@28- Tak to działa...

Odpowiedz

28. ~Adam
0

2016-09-14 21:05:03

@21 Hose - mój post był bardziej ironiczny niż poparty wiedzą czy doświadczeniem. Stąd też uszczypliwe określenie "pront". Jeśli Ty jesteś pewien swoich racji, ja nie będę wdawać się w polemikę.

Odpowiedz

27. ~Dupek
0

2016-09-14 18:31:58

@23Misiek. Udało mi sie znaleźć stwierdzenie, źe telefon dla akumulatora ( równieź baterii) jest obciąźony "impedancją" a w czsie tylko ładowania!!!! - reaktancją. Pies z kulawą nogą wie o co tutaj chidxi.

Odpowiedz

26. wlo
0

2016-09-14 17:56:37

Niestety, tak jak lit jest bardzo reaktywnym metalem (szczególnie w kontakcie z wodą czy ogólnie - z wilgocią), tak i sole litu są stosunkowo reaktywne. Niestety, ludzie nie czytają i nie przestrzegają podstawowych zasad bezpieczeństwa, o których producenci piszą wielkimi literami w instrukcjach.

Odpowiedz

25. cedrus
0

2016-09-14 17:53:44

@23 li-poly są pod tym względem jeszcze bardziej wrażliwe. Coś za coś.

Odpowiedz

24. ~Dupek
0

2016-09-14 17:37:40

@23. Misiek dzięki. Będę miał kłopoty ze znalezieniem url.

Odpowiedz

23. ~Misiek
0

2016-09-14 17:19:21

@22 - poczytaj o problemie uziemienia Boeingów 787. Tam bardzo dokładnie przedstawili charakterystyki rozładowania akumulatorów Li-Ion firmy Yuasa. To inne ogniwa, ale zasada działania jest podobna. Apple też miało takie wpadki, sporo telefonów się spaliło. Jedynym ogniwem, ktore nie ma zjawiska termicznej ucieczki jest akumulator NiCd oraz NiMH oraz po części kwasowo ołowiowy. Niestety przeszliśmy na Li-Ion już dawno temu, bo są lżejsze.

Odpowiedz

22. ~Dupek
0

2016-09-14 16:02:48

A moźe by było dobrze posłuźyć się wykresami: prąd ładowania i prąd rozładowania. Napewno byśmy z przyjemnością te wykresy obejrzeli.

Odpowiedz

21. Hose
0

2016-09-14 14:06:35

@20 - W pełni naładowany akumulator stosowany w smartfonach posiada około 4,2V, rozładowany (urządzenie samo się wyłącza nadal posiada ciut powyżej 3V i spory zapas mA. Uważasz że to zbyt mało do spowodowania wzrostu temperatury wewnątrz takiego akumulatora podczas zwarcia a co za tym idzie ciśnienia prowadzącego do eksplozji? Jestem w stanie się założyć że "prontu" (nie wiem skąd takie określenie) wystarczy.

Odpowiedz

20. ~Adam
0

2016-09-14 13:46:38

Ja to się tam nie znam ani na lotnictwie, a tym bardziej na wypadkach lotniczych, ale i teraz zaczynam być chwilowo ekspertem. W dziedzinie elektroniki. I tak moi Drodzy, akumulator w telefonie sa same z siebie wybuchowe. Aby nastąpiła eksplozja musi być dostarczona czy ściślej wytworzona energia. A tą w przypadku prądu wyrażamy natężeniem. Czyli duże natężenie w skutek zwarcia, wywołuje wzrost temperatury (energia) co kończy się eksplozją. Tak więc @17 tego "prontu" musi trochę jednak być. Czym innym jest akumulator a czym innym kondensator. W drugim przypadku masz rację, energii może być "sporo".

Odpowiedz