DAJ CYNK

Test telefonu Sony Ericsson C702

22.08.2008

Dodane przez: kkk

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 174954

Ulubione zajęcie paprazzich...

Chodzi oczywiście o robienie zdjęć - do tego sądząc po oznaczeniu testowany telefon jest przeznaczony. Nawet jedna z gier preinstalowanych w telefonie polega na robieniu zdjęć rybkom. Uznam to za żart ze strony producenta... Aparat o rozdzielczości 3,2 Mpix nie jest ani liderem wyścigu o megapiksele, ani najlepszym "trzymegapikselowcem" na rynku. Karta pamięci dodawana do zestawu ma tylko 512 MB. Większość producentów dodaje już karty o pojemności 1 GB, a nawet i te łatwo jest zapełnić zdjęciami.

C702 oferuje spory komfort wykonywania zdjęć i trudno go nazwać trudnym w obsłudze. Wystarczy rozsunąć osłonę aparatu i właściwie już możemy robić zdjęcia, bez względu na to, czy aparat ma włączoną blokadę klawiszy, czy też nie. Gdy jest ona włączona, po zsunięciu osłony telefon sam ponownie zablokuje klawiaturę.



Jak już wspomniałem, producent umieścił dodatkowe funkcje aparatu na klawiaturze numerycznej. Pod przyciskiem 3 znajdziemy różne tryby zdjęć (zwykły, panorama, ramki, seria); pod 6 - scenerie (auto, ciemny krajobraz, ciemny portret, krajobraz, portret, plaża/śnieg, sport, dokument); klawisz 9 włącza samowyzwalacz, a # lampę błyskową. Wybór niewłaściwej scenerii potrafi zepsuć całe ujęcie. Nie pomoże niestety trybu na auto, który niestety nie daje zadawalających rezultatów. Tryby szczegółowe, pod warunkiem właściwego ich wyboru, poprawiają jakość wykonywanych fotek. Zdjęcia są dobre jak na tej klasy aparat fotograficzny i z pewnością ich jakość wystarczy do fotografii wycieczkowej. Dodam, że mile zaskakują efekty pracy w trybie makro.

Przykładowe zdjęcia i film, wykonane testowanym telefonem, znaleźć można na końcu artykułu.

Co jeszcze zaoferuje nam C702?

Telefon posiada odtwarzacz obsługujący formaty MP3, AAC i MPEG4 oraz radio z RDS-em. Niestety dołączone do zestawu słuchawki są toporne i kiepsko wypadają przy tych dołączanych do telefonów z serii "W". Sam odtwarzacz mp3 jest praktycznie taki sam jak w ostatnich Walkmanach Sony Ericssona (np. W910i), nie licząc kilku różnic w sposobie kategoryzowania utworów i braku funkcji związanych z akcelerometrem. Oferuje przejrzysty podział na: Wykonawców, Albumy, Utwory, Listy odtwarzania, Książki audio i Podcasty. Nawigacja jest szybka i bardzo intuicyjna. Wszystkie multimedia możemy przeglądać na dwa sposoby: w orientacji pionowej lub poziomej. Szkoda, że ta ostatnia nie jest dostępna w przypadku preinstalowanych gier.



Komentarze
Zaloguj się