DAJ CYNK

5G Plusa zamiast światłowodu? Sprawdziliśmy to w praktyce

Dodane przez: ArecaS

Kategoria: Akcje partnerskie

Interakcje: 44246

5G zamiast światłowodu

5G zamiast światłowodu? Sprawdziliśmy to w praktyce, korzystając z routera Huawei 5G CPE Pro 2 i karty SIM sieci Plus. Testy w telefonach to był tylko przedsmak dania głównego - jest moc.

Już od dobrych kilku tygodni 5G w Polsce przestało być tylko tematem branżowych newsów, a stało się rzeczywistością. W związku z tym, kiedy tylko Plus uruchomił swoją sieć 5G, kierowani ciekawością i dziennikarskim obowiązkiem ruszyliśmy w Polskę, by zobaczyć, ile jest to warte. Jak się okazuje, warte jest całkiem dużo, a nowa technologia, nawet jeśli jeszcze jest na pierwszym etapie rozwoju, to jednak widać, że ma olbrzymi potencjał.

Jedno zaje... ekhm, "bardzo" ważne pytanie

Prywatnie odkryłem jeszcze jedną rzecz, z mojej perspektywy o wiele bardziej interesującą: otóż jestem jednym z tych szczęśliwców, którzy z dobrodziejstw 5G mogą już dziś skorzystać we własnym domu. Dlatego postanowiliśmy wykorzystać ten fakt i odpowiedzieć na jedno z najczęściej przewijających się pytań związanych z nowym standardem łączności: „Czy 5G może stać się alternatywą dla światłowodu?”

Zobacz: Jak szybkie jest 5G Plusa? Sprawdziliśmy 5 miast Polski i oto wyniki

5G na Huawei P40

Pytanie jak najbardziej na miejscu. Osobiście mam ten komfort, że w swoim miejscu zamieszkania mogę wybierać spośród oferty trzech dostawców Internetu światłowodowego, ale przecież nie każdy ma tyle szczęścia. Mieszkańcy mniejszych miejscowości, zapomnianych osiedli na obrzeżach miast czy starych kamienic w centrach metropolii – dla tych wszystkich grup mobilny Internet jest bardzo często jedyną szansą na dostęp do świata. Zresztą sam też cieszę się z tego, że wreszcie mamy jakąś alternatywę, która nie jest uzależniona od tego, czy komuś chciało się poprowadzić do budynku odpowiednie przewody. To w końcu oznacza większy wybór, większy wybór to z kolei większa konkurencja, a większa konkurencja zazwyczaj wszystkim wychodzi na dobre (a nawet jeśli nie wszystkim, to nam jako konsumentom na pewno).

Sprzęt na miarę nowej technologii

W odpowiedzi na wspomniane pytanie miał mi pomóc router Huawei 5G CPE Pro 2. Muszę przyznać, że sprzęt zrobił na mnie od początku całkiem dobre wrażenie. Po pierwsze, jest ładny i dobrze wykonany. Moim zdaniem jego minimalistyczna obudowa prezentuje się fantastycznie i powinna dobrze komponować się z większością nowoczesnych wnętrz. A nawet jeśli nie, to nie jest to koniec świata – sprzęt jest na tyle mały, że w razie czego nie będzie rzucał się w oczy.

Huawei 5G CPE Pro 2

Po drugie, urządzenie może się pochwalić całkiem bogatym zestawem funkcji. Wsparcie 5G i LTE-A to akurat w tym przypadku rzecz oczywista, ale już Wi-Fi 6, w tym „Mesh”, czyli jedno SSID  (np. z routerem Wi-Fi WS-5200), niekoniecznie. Aktualnie jest to cecha zarezerwowana dla urządzeń z wyższej półki, a i to nie wszystkich. Na szczęście tutaj mamy ją w standardzie; rzecz jasna w dwóch zakresach – 2,4 i 5 GHz. Jeśli potrzebujemy połączenia przewodowego, również nie ma problemu – dwa gniazda RJ-45 to może nie jest dużo, ale na potrzeby domowe powinno w zupełności starczyć. Do tego mamy możliwość ustawienia sieci gościnnej, szereg funkcji bezpieczeństwa, włącznie z wbudowanym firewallem czy ochroną przed atakami typu brute force, VPN oraz funkcję ochrony rodzicielskiej. To rzecz jasna nie wszystkie możliwości routera, ale raczej nie ma sensu ich tutaj dalej wymieniać – meritum jest takie, że na pokładzie znajdziemy w zasadzie wszystko, co w domu lub małym biurze może się okazać przydatne.

Huawei 5G CPE Pro 2

Zarządzanie całością łatwe, lekkie i przyjemne. Wszystko za sprawą przejrzystego interfejsu, w którym bez problemu powinny się odnaleźć również osoby mniej techniczne. Stwierdzenie to odnosi się zarówno do konsoli webowej, jak i dedykowanej aplikacji na smartfona – AI Life na Androida lub Huawei Smart Home na iOS.

Huawei 5G CPE Pro 2

Jest szybko. Bardzo.

No ale sprzęt sprzętem, a liczy się tak naprawdę co innego – szybkość i jakość połączenia. To właśnie ten czynnik sprawia, że do niedawna w zasadzie nie mieliśmy dla światłowodu alternatywy, ale 5G dużo tutaj namieszało. Dla przypomnienia, podczas naszych testów nowej technologii w różnych miastach Polski wielokrotnie notowaliśmy wyniki sięgające ponad 500 Mbps. Sęk w tym, że prędkości powyżej 400 Mbps zarezerwowane były dla pomiarów na zewnątrz. W pomieszczeniach standardem było ok. 200, w porywach do 300 Mbps i takie rezultaty udawało mi się osiągnąć zarówno z Huaweiem P40, jak i Motorolą Edge. Czy dedykowany router coś tutaj zmienia?

Huawei 5G CPE Pro 2 - speedtest

Zmienia i to całkiem sporo, bo nagle z 300 Mbps zrobiło się 400 Mbps i nie mówimy tu o pojedynczych rekordach, a stałych, powtarzalnych rezultatach, otrzymywanych na przestrzeni kolejnych pomiarów. Żeby zobrazować, o jakich prędkościach rozmawiamy – pobieranie Wiedźmina 3 z dodatkami, gry ważącej bite 46 GB, to kwestia 20 minut. Nie wiem czy jest sens o tym wspominać, ale streaming wideo w 4K HDR, przeglądanie Internetu czy granie online to przy takim łączu naprawdę żaden problem.

5G zamiast światłowodu - szybkość pobierania

Ba, 5G Plusa wykorzystywaliśmy nawet podczas testów usługi GeForce Now, a więc streamingu gier z serwerów Nvidii. Tutaj liczy się nie tylko szybkość połączenia, ale także – a może przede wszystkim - niskie opóźnienia. Wiele osób właśnie na tym polu upatruje się pięty achillesowej 5G, przynajmniej w odniesieniu do aktualnych implementacji typu NSA, ale szczerze? Prywatnie w porównaniu ze światłowodem nie dostrzegłem żadnej różnicy.

Jak światłowód, tylko bez kabli

Nie oznacza to rzecz jasna, że różnic jako takich nie ma w ogóle. Przykładowo, router 5G mogę postawić w zasadzie w dowolnym miejscu w mieszkaniu – jedynym warunkiem jest to, żeby w pobliżu było gniazdko elektryczne. Punkt dla 5G za wygodę.

Jedna rzecz, którą trzeba mieć na uwadze to, że wyniki w różnych miejscach w mieszkaniu mogą dość mocno od siebie odbiegać – kwestia zasięgu. Idealne warunki to takie, w których router postawimy blisko okna i właśnie dla takiego scenariusza przeprowadzono powyższe pomiary. Po przestawieniu go w głąb pomieszczenia szybkość spadła do ok. 250 Mbps. Niby duża różnica, ale jeśli tak ma wyglądać czarny scenariusz, to ze swojej strony nie widzę w tym absolutnie nic złego. Dokładnie tyle ma Internet światłowodowy, z którego korzystam na co dzień i wystarczy mi to do absolutnie wszystkiego. A że Wiedźmin 3 będzie się pobierał 40, a nie 20 minut? Myślę, że jakoś przeżyję. Jeżeli jednak chcielibyśmy wykrzesać z nowej technologii absolutne maksimum, to nad ustawieniem routera warto się chwilę zastanowić. Na całe szczęście Huawei 5G CPE Pro 2 został wyposażony w funkcję optymalizacji, która pomaga w znalezieniu miejsca z najlepszą jakością sygnału.

5G zamiast światłowodu

Wydaje mi się, że wniosek z wszystkiego, co napisałem, powinien być całkiem jasny: 5G to naprawdę atrakcyjna alternatywa dla światłowodu. Oczywiście obecnie nowa technologia jest na wczesnym etapie, w związku z czym jej dostępność jest ograniczona, ale to się będzie zmieniać. W końcu już teraz Plus zapowiedział plany rozbudowania swojej sieci o kolejnych kilkaset nadajników oraz w przyszłości agregację z innymi pasmami. Wtedy też 5G rozwinie skrzydła i pokaże maksimum swoich możliwości. Prędkości sięgające ponad 1 Gbps? Czemu nie!

5G zamiast światłowodu

W ramach oferty Plusa za 70 zł miesięcznie (po rabacie za e-fakturę) dostajemy aż 100 GB, potem możemy skorzystać z usługi „bez końca”. Taki pakiet zaspokoi oczekiwania internautów. W mojej ocenie to niewielka cena w zamian za wolność, którą daje „światłowód bez kabli”.

Artykuł powstał we współpracy z siecią Plus

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: własne

Przewiń w dół do następnego wpisu