DAJ CYNK
  • Wszystko, co dotyczy ofert telefonii stacjonarnej i VoIP
Wszystko, co dotyczy ofert telefonii stacjonarnej i VoIP

Moderator: Moderatorzy

 #1088572  autor: rhtll
 22 sty 2020, 16:06
Przestałem wierzyć w sens tej petycji po komentarzach typowych bólogłowców z grup na Fb. Mam nadzieję że chociaż Wy mnie wesprzecie, i pomożecie w wyborze być może poprawniejszego adresata czy treści.
Dziękuję :)
Będę wdzięczny za każdy głos :) Proszę o przeczytanie opisu petycji. https://secure.avaaz.org/pl/community_p ... ch/details
 #1088579  autor: iphoneski
 22 sty 2020, 17:24
Przeczytałem uważnie i nawet jeśli ktoś to podpisze nic to nie da. Gdyby był popyt na takie rozwiązanie byłaby też podaż bo każdy chce zarobić. Piszesz o zyskach 50 zł z jednego automatu a policz sobie ile kosztuje zakup takiego urządzenia z odpowiednim zabezpieczeniem, utrzymanie tego w stanie używalności, opłata za wynajem powierzchni na takie urządzenie, wypłaty dla ludzi, którzy mieliby ten utarg zebrać, pewnie jeszcze jakaś centrala zarządzająca jest potrzebna. I to dla zysku 50 zł? Gdy ktoś nie ma telefonu może zadzwonić od kogoś na przystanku, wejść do jakiejś firmy i zadzwonić od nich, nawet dać 5 zł jakiemuś taksówkarzowi których pełno jeździ żeby dał skorzystać z komórki. Do tego coraz mniej ludzi nosi ze sobą drobne bo są zwyczajnie mało praktyczne, czyli do kosztów urządzenia doliczamy terminal płatniczy i prowizje dla operatora płatności.
 #1088582  autor: rhtll
 22 sty 2020, 18:00
Mimo wszystko dziękuję za ARGUMENTY - a nie to, co czytałem na Facebookowych grupach. Tam ludziom tylko na kasie zależy. Moim zdaniem powinno być tak, że każda firma która ma gdzieś wolną zdatną linię, powinna mieć na województwo jedną budkę, tak dla testów, czyli na Pomorzu (oolice Gdyni) budkę miałaby może Multimedia, Orange musiałoby mieć po jednej we wszystkich województwach, ale Multimedia nie, bo obsługuje tylko Pomorze (chyba). Po miesiącu sprawdziliby zyski i albo np. liczba tych automatów ze średniej uzbieranej sumy, która miałaby być wyższa np. od 15 zł, zwiększa się (w sensie zwiększa liczba automatów), albo po prostu rezygnujemy z pomysłu. Automat musiałby wspierać polski środek płatniczy, np. monety, banknoty, bądź wszędobylski terminal (no cóż, lepszy rydz niż nic, ale drobniaki z wielu powodów wg mnie lepszym rozwiązaniem). Jednakże słusznie, nie wziąłem pod uwagę argumentów z ziemią, budynkami czy utrzymaniem. Moim zdaniem warto by było raz poświęcić się dla sprawdzenia, czy to coś zdałoby egzamin - instalacja choćby jednego automatu na rynku we Władysławowie (moje miasto) bądź na dworcu. Upiłbym się chyba sokiem pomarańczowym, gdyby zyski nie przewyższały 30 zł. Małe to sumy, ale takie sobie każdy szarak wyobraża myśląc o dzisiejszych budkach. Ja gdybym miał budkę i linię, poeksperymentowałbym z wykonaniem czegoś takiego przy moim domu (ale w moim domu stacjonarny jest normalnie używany). W sumie symulacja teletaksy, CLIR, linii stacjonarnej poprzez jakiś specjalny/przerobiony modem i podłączenie jakiejś Nokii na kartę to wszystko dałoby się zrobić programowo używając laptopa z elektrośmietniska z Windowsem XP i powyłamywanymi klawiszami. W sumie mając jakąś budkę zabezpieczoną przed wandalizmem to jest dość dobra inwestycja, biorąc pod uwagę ceny za połączenie dodałbym tam jakieś komunikaty i doładowywał sobie konto za to co zebrałem, mało bym zarobił ale cóż, spełniłbym ulubione zdania czepialskich "Daj coś od siebie", oraz "Zapłać z własnej kieszeni". Ot ułańska fantazja :)
 #1088583  autor: TomLee
 22 sty 2020, 18:33
Nie ma szans na przywrócenie tzw. budek telefonicznych. W moim mieście, około 100 tys. mieszkańców, wszystkie budki zostały zdemontowane, śladu po nich nie ma. Telefony komórkowe są już tak powszechne, że to nie ma sensu. Ludzie likwidują telefony stacjonarne i korzystają z telefonów komórkowych bo jest to tanie i wygodne. Nastąpiła ogromna zmiana cenowa a przede wszystkim dostęp do usług telefonicznych jest obecnie nieograniczony. Pamiętam czasy, rok 1998 gdzie nie miałem szans na założenie telefonu stacjonarnego z tepsy a telefonia komórkowa była bardzo droga. Wtedy korzystałem z budki telefonicznej. Obecnie płacę 15 zł i mam no-limit.
 #1088584  autor: rhtll
 22 sty 2020, 18:45
Jedynym sformułowaniem, gdzie można użyć prawdziwie słowa "nigdy", jest "nigdy nie ma czegoś takiego, że jest 100% szans", tak samo z 0% szans.
Pograjmy w grę, let's play the game.
Musisz pilnie zadzwonić do szefa w jakiejś wielkiej biznesowej korporacji, i sprawa nie najlepsza do rozpowiadania. Telefon komórkowy rozładowany. Nie masz ładowarki. Stoisz blisko dwóch budek: jedna na karty telefoniczne, druga na monety.
Masz cztery rozwiązania:
a) skorzystać z przyławkowej stacji ładowania telefonów, do naładowania telefonu na poziom "używalności" zużyjesz jakieś 10-15 minut,
b) rozpytywać ludzi o skorzystanie z telefonu, zajmie ci, fakt, może z minutę, nawet nie,
c) lecieć do kiosku po kartę telefoniczną za dychę na jedno głupie połączenie które zajmie z minutę, samo pójście do sklepiku może zająć i nawet 20 minut,
d) wrzucić przybrudne 2 złote i zadzwonić, 0 minut
Wady:
a) ktoś w ogóle widział takie coś? poza tym, kable mogłyby być notorycznie niszczone, a nie masz ładowarki, żeby użyć USB.
b) jeśli sprawa jest dosyć prywatna, bądź jest to sekret, to w sumie i tak nikt nie pozwoli Ci odejść mu z zasięgu wzroku i słuchu z jego telefonem komórkowym.
c) dycha za jedno głupie połączenie? już 5 zł to za dużo jak na minutę rozmowy. poza tym jak na złość w pobliżu może nie być sklepu i naprawdę musisz iść z 15-20 minut.
d) ...w kieszeni czy plecaku prawie każdy ma jakieś złotówki czy dwuzłotówki. W sumie myślenie że już odchodzą do lamusa, jest nie najmądrzejsze, bo w tych prostszych parkomatach też nie ma terminala na kartę płatniczą. Najrozsądniejsze wyjście, moim zdaniem.
Co wybierasz?
A, B czy C? C byłoby trudno wybrać, z powodu końca budek na kartę, ale postarajmy się pomóc ludziom w wyborze D. Nawet jeśli Twoim zdaniem nie ma to sensu, podpisanie petycji zajmie ci tyle, co wygrzebanie z kieszeni złotówki, podniesienie słuchawki, wrzucenie monety, wybranie numeru i poczekanie na połączenie.
 #1088586  autor: Kryniczanin
 22 sty 2020, 19:02
Uwaga do moderatora! Post polityczny!!!

Dla każdej władzy obecność budek jest nie na rękę. Komórki są znacznie lepsze do inwigilacji, w wypadku budek część nie była w zasięgu kamer i wszelakiego monitoringu.

Komórki już tak dobrze nie mają.

Żeby być w miarę anonimowym jak np. dziennikarz śledczy musisz korzystać np. z Czeskiego prepaida i z telefonu jednorazowego kupionego w jakimś elektomarkecie tak, żeby nie można było powiązać numeru IMEI z inną kartą SIM.
 #1088588  autor: maniek357
 22 sty 2020, 19:26
W salonie Orange widziałem wystawiony aparat telefoniczny do darmowych rozmów. Może raz czy dwa widziałem jak ktoś z tego korzystał, a przechodziłem obok kilkadziesiąt razy. Budki telefoniczne nie wrócą, nie ma co się łudzić.
 #1088595  autor: Remington
 22 sty 2020, 20:26
@rhtll
potrzebujesz drobniaków, a nie masz drobniaków, więc masz problem taki sam jak dziś nie mając budki na ulicy. Albo potrzebujesz karty, a nie masz karty i znowu jesteś w kropce. Albo masz rozładowany telefon, ale nie masz powerbanku, jeśli go nie masz to znów masz problem. Podobny jak gdy nie masz budki na ulicy.

Po prostu automaty publiczne stały się przeżytkiem, bo koszt ich utrzymania znacznie przewyższał przychody. I to na długo przez ich wycofaniem. Zniknęły z polskich ulic i nie tylko polskich, no i nie wrócą. Tak, w wielu krajach są jeszcze budki, ale dawno nikogo nie widziałem z nich korzystającego.
Kryniczanin pisze:
22 sty 2020, 19:02
Żeby być w miarę anonimowym jak np. dziennikarz śledczy musisz korzystać np. z Czeskiego prepaida i z telefonu jednorazowego kupionego w jakimś elektomarkecie tak, żeby nie można było powiązać numeru IMEI z inną kartą SIM.

Równie dobrze może być to polski prepaid zarejestrowany na żula. Tak samo zagraniczny SIM mogą Polacy podsłuchiwać, śledzić gdzie się przemieszcza, jaki IMEI go używa itd. itp.

Za to budki telefoniczne stoją w stałych lokalizacjach, które jeszcze łatwiej monitorować kamerami.
 #1088602  autor: rhtll
 22 sty 2020, 21:28
Wątpię w to, że całe społeczeństwo zrezygnowało z drobniaków. W moim mieście parkomaty to dość klasyczne modele, które nie posiadają terminala na karty płatnicze. Nie będę powtarzał któryś raz powodu "bo ludziom nie opłacało się kupować kart", ups, powtórzyłem, może ktoś wcześniej nie zrozumiał. Budki telefoniczne nie są przeżytkiem, wiele ludzi z nich korzysta, tylko że szansa nie jest wysoka, żeby zobaczyć kogoś korzystającego na jakimś zadupiu. Ludzie tam korzystają używając monet, u nas od ~2004 nie było automatów na monety rozpowszechnionych, więc rozpowszechniły się komórki, a opadły chęci kupowania kart. "Na wszelki wypadek", tego niestety jako argument raczej nie użyję. Możnaby na przykład nieco unowocześnić prawo "jedna budka na 1000 mieszkańców" podnosząc 1000 na np. 6000. Małe wsie zostałyby więc wyeliminowane, a w dużych miastach byłoby sporo miejsc do postawienia takich budek. Zarabianie bezpośrednie z monet też byłoby lepszym rozwiązaniem, bo z kart sprzedawanych w kioskach operator sam nie zarabiał bezpośrednio. Ludziom ukształtowała się wizja opustoszałego, smutnego aparatu, jednakże nie są w stanie przewidzieć, jak to będzie w przypadku "hajsowników", bo po prostu nie mieli okazji zobaczyć ich w czasach komórek. Były w czasach bez komórek. A w latach 90'tych były używane dużo. Zrezygnowano ze starszych konstrukcji już w czasach, kiedy zyski powoli przestawały wzrastać. No więc spadały, spadały sobie, a tpsa, dzisiejszemu Orange'owi, nie chciało się sprawdzić, gdyż cały czas byli myślami, że karty się bardziej opłacają, bo jest w jednej karcie tyyyyle impulsów. A się guzik opłacały w ~2011. Jakby na ulicach zamiast słynnych "żółtków" (Ascom exanto) oraz "jajek" (Urmet CTPI) wisiały Telkom-Telos AWS-6 albo AWS-7, zyski byłyby jako takie większe. Pewnie operator myślał, że jak ludzie będą kupować karty, to zarobi więcej na raz. No tak, ale jeśli można porozmawiać minutę za złotówkę i ma się tą złotówkę w portfelu, to można porozmawiać za złotówkę a kupowanie kart nie jest konieczne, bo kupowanie kart już od 2007 zaczynało być powoli nieopłacalne. Z tym że, AWS-6 i AWS-7 poszły się gonić, a że najważniejsze pieniądze, to nie inwestowali w hajsowniki/monetowce, ani nawet nie zamawiali tego od Telosa, tylko inwestowali w karciaki. Na środki płatności (karty), których już nikt nie używał. W sensie, nie inwestowali. Te co były, to były, a dewastacje tylko rzecz jasna generowały straty, bo oni mieli na stanie tylko exanto i ctpi. No fakt, dewastacje. Ale my nie o tym. Jakby Orange/tpsa chwilę pomyślał i przywrócił automaty na monety w ~2007, kiedy już zyski z karciaków zaczynały spadać, to wszystko wyglądałoby lepiej. Zobaczyliby, że więcej zysku jest z monetowców, podemontowali karciaki, być może zamontowali monetowce, więcej mieli zysku, a i ludziom byłoby łatwiej. Ale niestety. Smętne aparaty na zapomniany środek płatniczy za rozmowę wykreowały nam taką rzeczywistość wobec budek telefonicznych. Nie mam co "jechać" po osobach, które się sprzeciwiają, skoro operator sam sobie strzelił w kolano, a ludzie są pamiętliwi i wiedzą, jak to było. Ale AWS-6 i AWS-7 to nie były zawodne automaty. DAWNIEJ BYŁY nieopłacalne, bo ludzie woleli karty, które były poręczniejsze. Potem KARTY STAŁY SIĘ nieopłacalne, więc... ludzie nie woleli monet, bo były łatwiejsze w użyciu, bo nie mieli JAK SIĘ PRZEKONAĆ. Jakby tak wykreować rzeczywistość z automatami na monety w ~2007, słowo budka przynosiłoby ludziom inne wspomnienia, inaczej by to zapamiętali. De facto my byśmy nic nie stracili na tym, może dzisiaj widzielibyśmy w słoneczny dzień na rogu ulic osobę korzystającą z takiego automatu. Może widzielibyśmy osobę korzystającą z telefonu komórkowego. Ale raczej nie widzielibyśmy osoby korzystającej z telefonu na karty w dzisiejszych czasach. Gdyby nie rozrzutność i lekkomyślność operatora, na pewno byśmy jeszcze zobaczyli, a cały "interes" wygasłby trochę później. Ale niestety. Nie mogę stwierdzić, że tpsa wszystko zaplanowało od ~2007, że "w sumie dobrze, że nie ma monetowców, potem będziemy zgrywać się", bo jeszcze utrzymywali te, fakt, niewiele użyteczne automaty na karty, całe dziesięć lat. Jesteśmy tylko ludźmi, popełniamy błędy i nieraz jesteśmy lekkomyślni. Mam nadzieję, że teraz wyjaśniłem już "fenomen" automatów na monety w moich oczach. Gdyby po takiej przerwie, tak hucznie ogłaszanej, automaty nagle powróciły, myślę, że od razu wiatr nie przywiałby turystów z rozładowanymi telefonami, ale mimo wszystko warto spróbować.
 #1088623  autor: iphoneski
 23 sty 2020, 09:39
Tylko, że to
warto spróbować
to dość kosztowna próba i raczej mało kto będzie chciał wydawać tyle pieniędzy na niepewną inwestycję. Orange ma ważniejsze rzeczy do roboty - aukcja 5G i wszystko z tym związane, rozwój i sprzedaż światłowodu i pewnie jeszcze inne sprawy. Państwo też się tym nie zainteresuje bo też mają dość obecnych spraw.
Wiesz, ja z sentymentem wspominam ustawianie analogowej naziemnej anteny telewizyjnej gdy spośród śniegu i trzasków wyłaniał się porządny obraz. I też miałbym pewnie argumenty za tym, by pisać żeby chociaż 1 kanał był w analogu (starsze osoby samotne, które straciły dostęp do telewizji bo nie miał im kto dekodera kupić i ustawić; wiele śmieci bo ludzie wyrzucili stare telewizory żeby kupić nowe przystosowane; konieczność kupowania sprzętu do telewizora na działce itd. ) a to tylko dlatego, by w jakiś wolny dzień pobawić się w ustawianie anteny jak za dawnych lat. Myśle, że twoje powody też wynikają trochę z sentymentu - chciałbyś zobaczyć jeszcze na rogu ulic automat i ludzi z niego korzystających, tłum w kolejce do budki we Władysławowie jak dawniej, bo to pobudzi wspomnienia, a że nasz mózg działa w taki sposób, że zwykle pamiętamy tylko te dobre jest to w pewnym sensie uzasadnione.
Mimo tego wszystkiego nie powrócą budki telefoniczne tak jak niestety nie powróci analogowa jedynka czy dwójka a my nie mamy innego wyjścia jak tylko się z tym pogodzić i żyć dalej, jednakże życzę powodzenia, może kiedyś spotkamy się w jednej kolejce do automatu telefonicznego.
 #1088627  autor: rhtll
 23 sty 2020, 10:07
Masz rację, że to dość kosztowne. Z tym że, przedsiębiorstwa i firmy w naszym kraju już nieraz były strasznie lekkomyślne, i przez to upadały. Spójrz na Polara. W 2002 został wykupiony przez Whirlpool. Unitra? Jej podzakłady w ogóle coś jeszcze produkują? Błędy popełnia każdy, teraz już "nie ma odwrotu". Ale, że zapamiętujemy tylko te dobre wspomnienia, to się nie zgadzam. Pamiętamy przecież, że praktycznie tylko powietrze korzystało z automatów na karty w ~2016. Dzisiaj zamówienie automatów od Telosa, dzierżawa... To wszystko rzeczywiście jest nieco drogie i trudne do zrealizowania. Telos nie odpowiedział na dwa moje maile, czy można zakupić automat AWS 6 czy AWS 7. Skorzystanie ze schematów (kradzież od Telosa!) i przekazanie ich komuś "swojemu" też nie wchodzi w grę. A korporacja jaką jest Orange raczej nie weźmie automatów od złomiarza za 500 zł/sztuka. Może więc spotkamy się z innym operatorem, chętnym dla ufundowania tego. W Sokołowie Podlaskim firma Telefony Podlaskie obsługuje budkę, w sumie jeszcze nawet dwie. I to nie jest kwestia Podlasia (że niby niski rozwój) tylko kwestia tego, że były w użyciu od dawna, i nie muszą inwestować specjalnie w modele, skoro już są. A że to tylko dwie, to zysk nie jest tak duży, jakbyśmy się mogli spodziewać. Ale zostawili automaty na monety, jako dodatek - i obsługują. Orange nie zostawiło po zobaczeniu spadku zysku - rzecz jasna nie obsługują. Taka Netia,Dialog, też działali na terenie nierozszerzonym, już nie działają w kwestiach budkowych, ale mieli regułę, że drobniakami łatwiej płacić (już od ~2005!). Gdyby zawisły na ulicach darmowe telefony, to w sumie korzystaliby z nich tylko ci "na kartę" i to też nie wszyscy. Ale cóż. Technologia sztucznie idzie do przodu i wygląda jak długi jamnik - tylne nogi to jest to, co jest obsługiwane (karciaki) a przód jamnika ciąągnie się ku przodowi i to jest społeczeństwo. Nie wiemy,jak to będzie z monetowcami, przyznajmy sami, że podatków i jakichś opłat też się obawiamy. Ale nic nie jest bez sensu. Nadal jestem za próbą z aparatami, ale biorę pod uwagę koszty wobec operatora. Dawniej w Olsztynie założyli nawet zbiórkę na ostatni automat w Olsztynie, który jeden mężczyzna chciał odkupić. Fundacja na same budki NA ulicach nie tylko by nie przeszła,ale zostałaby wyśmiana, bo wiemy, jacy to ludzie są czepialscy. Ale może znajdzie się jakiś operator... Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy...
 #1088636  autor: TomLee
 23 sty 2020, 13:05
W moim mieście w latach 1999-2003 telefonia Dialog wybudowała sporo kilometrów kanalizacji teletechnicznej. Rok, dwa później dostawiane były dodatkowe budki telefoniczne w wielu miejscach. Kosztowało to kupę kasy, a 10 lat później wszystkie budki zdemontowano bo stały na darmo, nikt z nich nie korzystał. Gdyby to się opłacało to stałyby do dziś. Można to porównać do telefonów przy autostradach w Niemczech. Stoją bo są, ale czy ktoś z nich skorzysta w razie wypadku? Nie sądzę.
 #1088638  autor: rhtll
 23 sty 2020, 13:15
Telefonia Dialog działała "budkowo" w obrębie samego Dolnego Śląska. Za to Orange świadczy swe usługi na terenie całego kraju. Inna sprawa, aparaty używane przez Dialog, z wyświetlaczem i bajerami, są i tak nieco inne w obsłudze niż aparaty Telosa bez wyświetlacza. Poza tym, to też zależy od miejsca. Jeśli postawić by automat przy typowo domkowej ulicy w powiedzmy Wrocławiu, to zarobi o wiele mniej, niż gdyby stał w sezonie na Rynku. I zagwarantowałbym Ci, że w ciągu jednego dnia zobaczyłbyś tam osobę korzystającą z takiego automatu.
 #1088692  autor: maniek357
 24 sty 2020, 14:11
Stawianie jakiegokolwiek automatu tylko na monety jest moim zdaniem bez sensu. Mamy 2020 rok, 79% Polaków korzysta z kart płatniczych. U mnie w Białymstoku od kilku lat stoją parkomaty na monety i karty płatnicze. Teraz w autobusach będą instalowane biletomaty bez możliwości płatności gotówką (tylko karty lub płatności telefonem).
rhtll pisze: [...] Musisz pilnie zadzwonić do szefa w jakiejś wielkiej biznesowej korporacji, i sprawa nie najlepsza do rozpowiadania. Telefon komórkowy rozładowany. Nie masz ładowarki. Stoisz blisko dwóch budek [...]
No to gdybajmy ... Rozładowany telefon, nie pamiętasz numeru do szefa. Co da Ci budka obok ? :) Tak można bez końca. Czasy budek się skończyły. Czas się z tym pogodzić.
 #1088695  autor: torawa
 24 sty 2020, 15:55
rhtll pisze:
22 sty 2020, 16:06
Przestałem wierzyć w sens tej petycji
Bo jest bez sensu, obecne automaty zwą się telefonami na kartę, a karty są za 5 zł. Dużo taniej wyjdzie dać telefon w salonie Orange itp, przecież są i można dzwonić, tylko pracownik musiałby pobrać opłatę. Nawet gdyby cudem przywrócili automaty to i tak ich będzie dużo mniej niż salonów operatorów.
maniek357 pisze:
24 sty 2020, 14:11
Mamy 2020 rok, 79% Polaków korzysta z kart płatniczych.
Co?!!! Może jest to 7,9%. (zawyżone typowo 10x) Owszem znalazłem artykuły w google dlatego warto zapamiętać nazwę Pollster - skrajnie nierzetelnej sondażowni. Chodzę po sklepach i kupuję i wiem, że wszyscy płacą gotówką, co jakiś czas zdarzy się jakaś z kartą blokująca kolejkę - na oko jest to 10-20% a nie 79%.

Oba posty to skrajności: zacofania i głupiego postępu. Trzeba się pogodzić ze zmianami, ale też nie mogą być głupie zmiany wprowadzane na siłę.