DAJ CYNK
  • Dowcipy i inne zabawne historyjki... :)
Dowcipy i inne zabawne historyjki... :)

Moderator: Moderatorzy

 #1523  autor: Sirmark
 07 mar 2005, 23:24
troche humoru 2 :)
----------------------


Czas akcji: Zupełnie niedaleko.
Miejsce akcji:
Bieszczady, gdzieś przy granicy polsko-słowacko-ukraińskiej.
Supernowoczesne , nowopowstałe Centrum Rozwojowo-Raportowe Pionu
Kontaktów z UFO TPSA z siedzibą w Tworkach

Na 1000-osobowej hali wśród ciszy przerywanej szelestem przewracanych
kartek i sporadycznymi pierdnięciami wszystkie 13 osób z naszego pionu
czeka w napięciu (przedmiesiączkowym) na Wielki Dzień. Zapowiadany przez
serwisy Tepenetu, ogłaszany w prasie jako wielki międzynarodowy sukces:
Dzień Wprowadzenia w TP Liczydeł Bezprądowych. I oto nadszedł pod
postacią informatyka z firmy ołtsorsingowej niosącego w wielkim ,
trójkolorowym pudle najnowsze osiągnięcie francuskiej myśli technicznej:
prawdziwe 10-bitowe liczydło bezprądowe. Szkodnik postawił pudło na
podłodze, po czym ,zgodnie z obowiązującą formą powitania, przyjaźnie ,
trzykrotnie popukał się w głowę.
-Zgodnie z daną rok temu obietnicą z dniem dzisiejszym wprowadzam nowy
standard pracy!
Pan Ziutek , zawsze ciekaw nowinek technicznych nie wytrzymał:
-Dobre chociaż?
Informatyk z dumą w głosie:
-Muszą być ,skoro francuska firma Je t'aime w d'upaime wygrała przetarg
przed firmą szwagra prezesa. Oferował podobne całe milion euro taniej za
sztukę. A szwagier prezesa rzadko przegrywa przetargi.
-Oj tak! Zaiste , muszą być zajebiste . Podobno te koraliki na tych
drucikach robione są na wzór XVII wiecznych koralików rozdawanych wśród
indiańskich ludów przez pierwszych francuskich kolonistów. Iście
francuskie połączenie tradycji z nowoczesnością.
-To pokaż pan te urządzenia, panie informer! - zadecydował pryncypał.
-Jakie urządzenia? Jest tylko jedno. -Jak to jedno ? Przecież od 1-go z
naszego pionu zostaje wydzielony Pion Kontaktu z Niedźwiedziami, których
po tutejszych lasach się namnożyło. Niektóre nawet jakby ciutkę podobne
do pana Ziutka. Pan Ziutek skromnie spuścił wzrok
-No to będziecie korzystać z jednego? -Co z jednego? A jak pan sobie
wyobraża rozliczanie kosztów po empekach - to liczydło nie ma
implementowanych odpowiednich funkcji! To skandal ! Natychmiast dzwonię
do Dyrekcji. - Pani Beatko , czerwony telefon, nał!

Dyro łapie za słuchawkę Telefonu Specjalnej Linii Zgłaszania Problemów.
W słuchawce odzywa się miły kobiecy głos: -Witamy w Automatycznym
Centrum Zgłaszania Problemów sieci TP i Idea. Wybierz jeden z
zaproponowanych tematów rozmowy: 1- Jest dobrze, 2-Jest bardzo dobrze,
3-Jest zajebiście dobrze,4-Jest tak zajebiście dobrze ,że sikam po
nogach z radości. 0-Pocałuj nas w dupę i wyjdź z automatycznego menu.

Nasz szef, siedemnastoletni mężczyzna, były ideowiec , poczerwieniał.
-No cóż ,życie stawia przed nami nieprzewidywalne problemy. Jednak
wieloletnia praktyka na stanowisku głównego konsultanta w dziedzinie WAP
(Waselin Anal Penetration) w Idei nauczyła mnie nie zrażać się drobnymi
problemami. - Pani Beatko wołać mi tu gołębia pocztowego!
Pani Beatka znikła w drzwiach , z których po chwili - z trójkolorową
kokardą na piersi, podciągając do góry fałdy skóry, kołysząc się z boku
na bok -wyszedł gołąb wielkości piłki plażowej. Odebrał od dyrektora
zawiadomienie, po czy podszedł do ściany naprzeciwko otwartego okna.
Odwrócił się w jego stronę. Krzyknął coś jakby wiwlafrans! lub chwwd !
(słabo znamy język francuskich gołębi pocztowych) i ruszył w kierunku okna.
Z każdym metrem nabierał prędkości, na metr przed oknem wzniósł się
trochę do góry , po czym pieprznął łbem w kaloryfer, aż w rurach
zabulgotało. -Co za porażka, pani Beatko, dawać mi tu zaraz polskiego
gołębia! - Ależ panie dyrektorze , ostatni zdechł z głodu tydzień temu.
-Jak to, z głodu, przecież siedziały razem w klatce z tłustym
francuskim?! No właśnie , wszystko im zeżarł i zdechły. -Pani Beatko ale
chyba mamy jeszcze te sępy pracujące na etacie gołębi , podarowane na
otwarcie centrum przez członków zarządu? - Niestety pani dyrektorze
,sępy zeżarły te zdechłe gołębie i te co jeszcze były ledwo żywe,
opyliły resztę karmy wróblom i odeszły na stanowiska konsultantów do
Kurniklandu i innych takich. -No cóż , będę musiał przemyśleć przejście
z PkzU do PKzN. No to na razie , mam pilną telekonferencję w internecie
z prezesem Kłejkiem.
- To co pani Beatko - informatyk przypomniał o swoim istnieniu- może bym
tak dostał coś do picia? Kawę jaką albo może coś mocniejszego? O tam na
półce, widzę, macie niezły zapas trunków. -A! To... Widać, że pan już
nie z naszej firmy. Przecież to nowy wzór wypowiedzeń wprowadzony przez
żabojadów na cześć Pikiety. Teraz każdy z nas dostaje wypowiedzenie ze
swoim nazwiskiem w butelce po francuskim winie. - Dobra , dobra , a ta
ciecz w butelkach to niby co? Gość oblizał się łakomie. - Ah! To jest
dodatek wprowadzony przez nasz Zarząd: Po prostu szczają do butelek.

--
Masz juz 18 lat? Oddaj Krew

 #1565  autor: aNaX_Ax2500*
 09 mar 2005, 21:51
Ile ty masz tego SE P900. To świetny telefon. Czy ma odtwarzacz mp3?

.::d(-_-)b::.

 #1567  autor: Sirmark
 09 mar 2005, 23:17
aNaX_Ax2500* pisze:Ile ty masz tego SE P900. To świetny telefon. Czy ma odtwarzacz mp3?
nie wiem.. chyba juz z pol roku bedzie.. , rzeczywiscie swietny, choc brakuje mi WiFi, oraz automapy ktora jest na pocket PC, no i te nieszczesne memorysticki, obslugiwane chyba tylko do 128 MB..

mp3 odtwarzacz ma

P900 to sprzet w ktorym sie zakochalem od pierwszego wejrzenia.

--
Masz juz 18 lat? Oddaj Krew

 #2189  autor: Robert
 21 mar 2005, 18:13
Dobra historia....