DAJ CYNK
  • Wszystko, co dotyczy spraw technicznych i działania sieci.
Wszystko, co dotyczy spraw technicznych i działania sieci.

Moderator: Moderatorzy

  • Strona 13 z 24
  • 1
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 24
 #1058646  autor: umcusumc
 08 gru 2018, 11:01
p2225 pisze:
07 gru 2018, 15:03
Coś te Twoje źródła to takie nie do końca dobre, bo:
Widzisz, jak to w polityce, nie wszystko jest czarne lub białe. A już na pewno zapaliłaby mi się czerwona lampka przy czytaniu tego artykułu.

Problem w tym, że artykuł to w sumie nie wiadomo o czym, zawiera niedopowiedzenia oraz bzdury wypowiedziane przez wiceministra. Wyjaśnisz mi, w jaki sposób można dojść do wniosku, że pokrycie polski internetem sięga 15%? Albo w jaki sposób sieć 5G pomoże w wystawianiu e-zwolnień? Znasz genezę problemu e-zwolnień? Mogę Ci tylko powiedzieć, że na pewno nie jest nim dostęp do internetu. Problem leży w samym Min. Zdrowia, który boryka się z gigantycznymi problemami, które nie mają nic wspólnego z dostępem do sieci (tym bardziej 5G), a raczej z tym, że jednostka im podległa stworzyła system, z którym nie mogą sobie poradzić. To co tam się dzieje, to jest dramat - nie chce tam pracować żaden specjalista - począwszy od informatyków łącznie z helpdeskiem którego nie ma (to jest cała historia sprzed kilku miesięcy, o której mało kto wie) po lekarzy, których policzysz na palcach ręki (niestety, to nie żart). Takie osoby bez wykształcenia kierunkowego - na przykład po dziennikarstwie - piszą specjalistyczne rozporządzenia i ustawy. To tylko mały wycinek, o czym mógłbym Ci napisać w kontekście wypowiedzi wiceministra, ale po co? Tak jak napisałem - artykuł oraz cytowana wypowiedź jest totalną bzdurą i manipulacją. Telko oczywiście nie pofatygowało się, żeby powiedzieć "sprawdzam", bo oni tylko potrafią przepisać materiały prasowe, a to, że łykają jak młody pelikan brednie bez sprawdzania faktów to wiadomo nie od dziś.

Ministerstwo Środowiska - tu zaczyna się zabawa. W artykule jest o tym napisane. Tylko pewnie nie wiesz, w którym miejscu :) Podpowiedź: jak nie możesz rozwiązać problemu, to go obejdź. Czytałeś projekt nowelizacji "megaustawy" telekomunikacyjnej? Pewnie nie - więc polecam. Dopóki tego nie zrobisz, nie będziesz wiedział, o czym tak naprawdę piszę i o czym tak naprawdę mówił wiceminister i w jaki sposób Ministerstwo Cyfryzacji chce przepchnąć m.in. zmiany w normach PEM.

I teraz zastanów się, kto ustali te normy i metodykę sprawdzania. A to jest baaaardzo interesujące w kontekście braku wykwalifikowanych pracowników w samym Min. Zdrowia. A interesujące jest dlatego, że choć jestem wielkim fanem i zwolennikiem 5G, to chciałbym, żeby za przygotowanie mojego komputera do pracy brał się informatyk, a nie hydraulik zatrudniony w spółdzielni. Bo w tej chwili nie masz w Ministerstwach Cyfryzacji i Zdrowia żadnego specjalisty, który by miał wiedzę dotyczącą całego procesu ustalania norm, badania ich wpływu, etc. Takich specjalistów zawsze miało i ma tylko Środowisko. Innymi słowy - zanosi się na to, że będziemy w ciemnej d ..pie.

Reasumując nie zgodzę się, że mam nie do końca dobre źródła. Po prostu Ty nie jesteś świadomy wielu zależności i powiązań pomiędzy najróżniejszymi sprawami, a wyciągasz wnioski na podstawie jednego artykułu z telko.in.

Jestem na tak w kwestii 5G, ale w obecnie zapowiadającym się formacie wprowadzenia go na nasz rynek, to jedyne co mogę powiedzieć to: bogowie, miejcie nas w opiece! ;) Choć bardziej mi do smutku niż śmiechu.
 #1058652  autor: p2225
 08 gru 2018, 12:42
Oczywiście, nikt na niczym się nie zna, za to na wszystkim zna się tylko Ministerstwo Środowiska. ;-) A w Instytucie Łączności to już w ogóle sami niedouczeni studenci siedzą. Minister środowiska może się zgadzać lub nie, do czasu aż z góry nie przyjdzie informacja, że ma się zgodzić, bo budżet potrzebuje dużej kasy z rozdania częstotliwości. I żadne badania nie będą już potrzebne. Nawet jeśli ustawa będzie źle napisana, a system monitorowania będzie źle opracowany to i tak przejdzie. Zresztą to już nie pierwsza i nie ostatnia taka słaba ustawa pisana przez niewykwalifikowanych urzędników i co z tego? Poza tym UKE ma od lat działające punkty kontrolne promieniowania w wielu miejscach kraju.

B7+B3+B20+QAM256:
http://www.speedtest.net/android/4429188025.png
 #1058657  autor: umcusumc
 08 gru 2018, 13:41
p2225 pisze:
08 gru 2018, 12:42
Oczywiście, nikt na niczym się nie zna, za to na wszystkim zna się tylko Ministerstwo Środowiska. ;-) A w Instytucie Łączności to już w ogóle sami niedouczeni studenci siedzą.
Mam wrażenie, że nie wiesz o czym piszesz. Czy znasz stan prawny na dzisiaj, że wypowiadasz się z taką ironią? Jakimi kompetencjami może pochwalić się IŁ w zakresie badań nad oddziaływaniem technologii 4G czy 5G na środowisko, w tym człowieka (czyli również na Ciebie)? Z moich informacji wynika, że ich doświadczenie w tych kwestiach jest zerowe. Ich kompetencją są sprawy czysto techniczne, sprawy dotyczące szeroko pojmowanego oddziaływania bada wyłącznie Środowisko, nawet nie Ministerstwo Zdrowia (sic!). A myślałby kto, że co jak co, ale MZ powinno mieć na uwadze nasze zdrowie ;) A tu patrz, jaka niespodziewajka.
p2225 pisze:
08 gru 2018, 12:42
Minister środowiska może się zgadzać lub nie, do czasu aż z góry nie przyjdzie informacja, że ma się zgodzić, bo budżet potrzebuje dużej kasy z rozdania częstotliwości.
Ponownie pokazujesz, że kompletnie nie masz pojęcia o czym piszesz. Nie zadałeś sobie trudu ani przeczytania projektu ustawy, ani choćby przeczytania ze zrozumieniem tego, co napisałem. Ale dla Twojej informacji: minister nie będzie musiał na nic wyrażać zgody, ponieważ za sprawą Min. Cyfryzacji ten problem może zostać rozwiązany w inny sposób. Czy lepszy dla Ciebie i naszych dzieci? Wątpliwe.
p2225 pisze:
08 gru 2018, 12:42
I żadne badania nie będą już potrzebne. Nawet jeśli ustawa będzie źle napisana, a system monitorowania będzie źle opracowany to i tak przejdzie. Zresztą to już nie pierwsza i nie ostatnia taka słaba ustawa pisana przez niewykwalifikowanych urzędników i co z tego?
Tu masz 100% racji. Ale za cholerę nie rozumiem, czemu Ciebie to nie obchodzi. Bo w odróżnieniu od innych ustaw, akurat ta pozbawia nas jakiejkolwiek kontroli nad naszym zdrowiem.
p2225 pisze:
08 gru 2018, 12:42
Poza tym UKE ma od lat działające punkty kontrolne promieniowania w wielu miejscach kraju.
Zadam pytanie tak jak Ty: i co z tego? Jakie kompetencje ma UKE w kwestii badania i interpretowania oddziaływania na środowisko? Być może dobrze się domyślasz: żadne. Zero, zilch, nada, naught. Więc? Będziemy wiedzieć "ile", ale nie będziemy wiedzieć "jak" i "w jaki sposób". To znaczy ktoś w UKE będzie wiedział, a Ty nie będziesz wiedzieć nawet tego.

Nie rozumiem, czemu biernie akceptujesz taki stan rzeczy, no ale nie da się ukryć - właśnie taka postawa jest oczekiwana przez pewne kręgi. Dziwne jest to, że z taką pogardą piszesz o tych, którzy jako jedyni chcą dbać o Twoje zdrowie. Widać, że nie masz bladego pojęcia co to jest polityka, a swoje poglądy opierasz na tym, co wyczytałeś w telekomunikacyjnym odpowiedniku plotka.
 #1058677  autor: p2225
 08 gru 2018, 16:52
Mam wrażenie, że nie wiesz o czym piszesz. Czy znasz stan prawny na dzisiaj, że wypowiadasz się z taką ironią? Jakimi kompetencjami może pochwalić się IŁ w zakresie badań nad oddziaływaniem technologii 4G czy 5G na środowisko, w tym człowieka (czyli również na Ciebie)? Z moich informacji wynika, że ich doświadczenie w tych kwestiach jest zerowe. Ich kompetencją są sprawy czysto techniczne, sprawy dotyczące szeroko pojmowanego oddziaływania bada wyłącznie Środowisko, nawet nie Ministerstwo Zdrowia (sic!). A myślałby kto, że co jak co, ale MZ powinno mieć na uwadze nasze zdrowie ;) A tu patrz, jaka niespodziewajka.
A jakimi kompetencjami może pochwalić się Ministerstwo Środowiska w kwestii zaznajomienia z technologiami 2G/3G/LTE/5G? To, że MZ nie robi badań może wynika z tego, że mają ku temu powody albo po prostu ufają badaniom prowadzonym na całym świecie? Serio uważasz, że badania Ministerstwa Środowiska mogłyby dać inny wynik? IŁ i UKE mają kompetencje żeby stworzyć system do pomiarów poziomów promieniowania, które mają być w przystępny sposób przedstawiony obywatelom. Jak Ministerstwo Środowiska chce to niech sobie pobiera wyniki i bada co tam chce.
Ponownie pokazujesz, że kompletnie nie masz pojęcia o czym piszesz. Nie zadałeś sobie trudu ani przeczytania projektu ustawy, ani choćby przeczytania ze zrozumieniem tego, co napisałem. Ale dla Twojej informacji: minister nie będzie musiał na nic wyrażać zgody, ponieważ za sprawą Min. Cyfryzacji ten problem może zostać rozwiązany w inny sposób. Czy lepszy dla Ciebie i naszych dzieci? Wątpliwe.
No popatrz, a jeszcze niedawno mówiłeś, że nie ma takiej możliwości żeby normy zostały podniesione, bo się Ministerstwo Zdrowia oraz Ministerstwo Środowiska nie zgodzi. ;-)
Tu masz 100% racji. Ale za cholerę nie rozumiem, czemu Ciebie to nie obchodzi. Bo w odróżnieniu od innych ustaw, akurat ta pozbawia nas jakiejkolwiek kontroli nad naszym zdrowiem.
Nie widzę problemu żeby MŚ samo robiło badania na podstawie danych ze stworzonego systemu przez UKE, IŁ czy MC, którzy mają do tego większe kompetencje. Poza tym nie obchodzą mnie sprawy, na które nie mam dosłownie żadnego wpływu. Jedyny realny wpływ mamy wszyscy (no oprócz osób niepełnoletnich) raz na kilka lat w dniu wyborów. To, że napiszę na forum, że coś mi się nie podoba to uważasz, że minister jeden z drugim to przeczyta i wycofa się z ustawy? :wink:
Zadam pytanie tak jak Ty: i co z tego? Jakie kompetencje ma UKE w kwestii badania i interpretowania oddziaływania na środowisko? Być może dobrze się domyślasz: żadne. Zero, zilch, nada, naught. Więc? Będziemy wiedzieć "ile", ale nie będziemy wiedzieć "jak" i "w jaki sposób". To znaczy ktoś w UKE będzie wiedział, a Ty nie będziesz wiedzieć nawet tego.
Tak jak wyżej, ma kompetencje do stworzenia systemu monitorowania, które będzie zbierało dane. Co sobie MŚ i ludzie z nimi zrobią to już ich kwestia. Zresztą nie oszukujmy się, ten system ma tak naprawdę dać ludziom złudzenie kontroli nad poziomami promieniowania w ich okolicy. Tylko jaka to kontrola skoro operatorzy również będą znali lokalizacje punktów pomiarowych?
Dziwne jest to, że z taką pogardą piszesz o tych, którzy jako jedyni chcą dbać o Twoje zdrowie. Widać, że nie masz bladego pojęcia co to jest polityka, a swoje poglądy opierasz na tym, co wyczytałeś w telekomunikacyjnym odpowiedniku plotka.
Bardziej odnoszę wrażenie, że MŚ chce pokazać, że są potrzebni. Tak samo jak to mówiła Pani Anna Streżyńska, że ministerstwa nie chcą żeby MC robiło dla nich systemy, bo każdy chce mieć w tym wyłącznie swój sukces. Stąd mamy tak wiele rozproszonych systemów rządowych.

B7+B3+B20+QAM256:
http://www.speedtest.net/android/4429188025.png
 #1058742  autor: umcusumc
 08 gru 2018, 23:38
p2225 pisze:
08 gru 2018, 16:52
A jakimi kompetencjami może pochwalić się Ministerstwo Środowiska w kwestii zaznajomienia z technologiami 2G/3G/LTE/5G?
Ty na poważnie pytasz? Naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy kompetencjami MŚ a Cyfryzacją? Jeśli nie, to raczej się nie dogadamy.
p2225 pisze:
08 gru 2018, 16:52
To, że MZ nie robi badań może wynika z tego, że mają ku temu powody albo po prostu ufają badaniom prowadzonym na całym świecie?
Owszem, mają ku temu istotne powody. Po pierwsze to nie jest ich zadanie, po drugie nawet gdyby było, to nie mają do tego odpowiednich narzędzi ani specjalistów. Zaufanie nie ma tu nic do rzeczy. A to, że jakoś nawet w Brukseli nikt nie chce pokazać tych "badań prowadzonych na całym świecie", to już pikuś ;) Widać masz lepsze informacje.
p2225 pisze:
08 gru 2018, 16:52
Serio uważasz, że badania Ministerstwa Środowiska mogłyby dać inny wynik? IŁ i UKE mają kompetencje żeby stworzyć system do pomiarów poziomów promieniowania, które mają być w przystępny sposób przedstawiony obywatelom. Jak Ministerstwo Środowiska chce to niech sobie pobiera wyniki i bada co tam chce.
Ani IŁ, ani UKE nie mają ani kompetencji, ani budżetu, ani specjalistów, którzy mają pojęcie o metodyce sprawdzania norm. Bo widzisz, tu wychodzi Twój brak wiedzy, kto za co odpowiada oraz brak zrozumienia kolejności operacji. Żeby badać, trzeba wpierw ustalić przedmiot i podmiot badania. Problem w tym, że ani IŁ, ani UKE nie wie (bo nie ma potrzeby) m.in. jaka jest metodyka sprawdzania norm. Innymi słowy, będziesz miał na wykresikach wyrysowane różne słupki, tylko nikt Ci nie powie, co to dla Ciebie oznacza.
p2225 pisze:
08 gru 2018, 16:52
No popatrz, a jeszcze niedawno mówiłeś, że nie ma takiej możliwości żeby normy zostały podniesione, bo się Ministerstwo Zdrowia oraz Ministerstwo Środowiska nie zgodzi. ;-)
No popatrz, nie dość że nie zadałeś sobie trudu zrozumienia tego co piszę, to nawet nie spróbowałeś na własną rękę zrozumieć, w czym problem, tylko jak młody pelikan gładko łykasz bzdury serwowane przez wierchuszkę MZ ;) A MŚ nadal się nie zgadza, dlatego Cyfryzacja napisała taki projekt a nie inny.
p2225 pisze:
08 gru 2018, 16:52
Nie widzę problemu żeby MŚ samo robiło badania na podstawie danych ze stworzonego systemu przez UKE, IŁ czy MC, którzy mają do tego większe kompetencje.
Dobra, teraz już ostatecznie się wyjaśniło, że naprawdę nie ogarniasz sytuacji. Zastanów się, czy sprawdzanie wpływu kopalni odkrywkowej na środowisko (m.in. stan wód w okolicy) powinno się robić dopiero po uruchomieniu tejże kopalni, czy może jednak przed? O jakich więc kompetencjach piszesz? Kiedy zrozumiesz, że ani UKE ani IŁ nie ma żadnych kompetencji w zakresie badania wpływu poluzowania PEM na środowisko.
p2225 pisze:
08 gru 2018, 16:52
Tak jak wyżej, ma kompetencje do stworzenia systemu monitorowania, które będzie zbierało dane. Co sobie MŚ i ludzie z nimi zrobią to już ich kwestia.
Nic nie zrobią. Bo to już nie będzie w ich gestii. No właśnie, znowu nie rozumiesz podziału i kolejności zadań.
p2225 pisze:
08 gru 2018, 16:52
Bardziej odnoszę wrażenie, że MŚ chce pokazać, że są potrzebni.
Wiesz, czasami trochę Ci zazdroszczę. Tej łatwowierności i prostego spojrzenia na świat :)

Ja ze swojej strony żałuję, że dążenie za wszelką cenę do 5G wiąże się z przepychaniem (bo inaczej niestety nazwać tego nie można) megaustawy w taki sposób urągający podstawowym standardom obowiązującym w nauce. Oby nie skończyło się tak jak z atomem. Ale cóż, jak to u nas: jakoś to będzie. W końcu w pudelku napisali, że kluczem do rozwiązania problemu e-zwolnień jest 5G, no to tak być musi :mrgreen:
 #1058766  autor: p2225
 09 gru 2018, 11:42
umcusumc pisze:
08 gru 2018, 23:38
p2225 pisze:
08 gru 2018, 16:52
A jakimi kompetencjami może pochwalić się Ministerstwo Środowiska w kwestii zaznajomienia z technologiami 2G/3G/LTE/5G?
Ty na poważnie pytasz? Naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy kompetencjami MŚ a Cyfryzacją? Jeśli nie, to raczej się nie dogadamy.
To Ministerstwo Środowiska może badać wpływ technologii, o której nic nie wie, bo nie ma takich kompetencji? Ciekawe.
p2225 pisze:
08 gru 2018, 16:52
Serio uważasz, że badania Ministerstwa Środowiska mogłyby dać inny wynik? IŁ i UKE mają kompetencje żeby stworzyć system do pomiarów poziomów promieniowania, które mają być w przystępny sposób przedstawiony obywatelom. Jak Ministerstwo Środowiska chce to niech sobie pobiera wyniki i bada co tam chce.
Ani IŁ, ani UKE nie mają ani kompetencji, ani budżetu, ani specjalistów, którzy mają pojęcie o metodyce sprawdzania norm. Bo widzisz, tu wychodzi Twój brak wiedzy, kto za co odpowiada oraz brak zrozumienia kolejności operacji. Żeby badać, trzeba wpierw ustalić przedmiot i podmiot badania. Problem w tym, że ani IŁ, ani UKE nie wie (bo nie ma potrzeby) m.in. jaka jest metodyka sprawdzania norm. Innymi słowy, będziesz miał na wykresikach wyrysowane różne słupki, tylko nikt Ci nie powie, co to dla Ciebie oznacza.
Nie wiedzą, a jakoś UKE lata temu ustaliło przedmiot i podmiot badań. Ba, nawet posiadają działający system kontroli poziomów promieniowania, czyli się da. Równie dobrze mogą zrobić przetarg na budowę takiego systemu. W nowelizacji jasno jest napisane, że będą przedstawiane dane na mapie i w tabelkach o poziomach pola elektromagnetycznego prowadzonych przez inne podmioty lub instytucje, wykonanych przez akredytowane laboratoria oraz prowadzonych w ramach państwowego monitoringu środowiska jak również informacje o rozkładzie natężeń pola elektromagnetycznego pochodzącego z instalacji. Nie widzę żeby gdzieś było napisane, że będą pokazywane wyniki badań MŚ o wpływie na zdrowie. Będą tylko cyferki ile jest i ile może być maksymalnie promieniowania w danym miejscu. System nie będzie przeznaczony dla MŚ do prowadzenia badań o wpływie na zdrowie, ale informacyjnie dla ludzi. Mógłby być przeznaczony dla MŚ, ale nie będzie.
No popatrz, nie dość że nie zadałeś sobie trudu zrozumienia tego co piszę, to nawet nie spróbowałeś na własną rękę zrozumieć, w czym problem, tylko jak młody pelikan gładko łykasz bzdury serwowane przez wierchuszkę MZ ;) A MŚ nadal się nie zgadza, dlatego Cyfryzacja napisała taki projekt a nie inny.
A ja dokładnie o tym mówię w kontekście twojej znajomości polityki. Niby nowe normy nie miały być wprowadzane, a okazuje się, że żadna zgoda MŚ nie będzie potrzebna ;-)
Dobra, teraz już ostatecznie się wyjaśniło, że naprawdę nie ogarniasz sytuacji. Zastanów się, czy sprawdzanie wpływu kopalni odkrywkowej na środowisko (m.in. stan wód w okolicy) powinno się robić dopiero po uruchomieniu tejże kopalni, czy może jednak przed? O jakich więc kompetencjach piszesz? Kiedy zrozumiesz, że ani UKE ani IŁ nie ma żadnych kompetencji w zakresie badania wpływu poluzowania PEM na środowisko.
Skoro MŚ jest takie kompetentne we wszystkim to dlaczego już teraz nie prowadzi badań na własną rękę tylko, tak jak mówiłeś, czeka na badania, które jednoznacznie stwierdzą brak szkodliwości promieniowania? Po co czeka na system monitorowania?
W końcu w pudelku napisali, że kluczem do rozwiązania problemu e-zwolnień jest 5G, no to tak być musi :mrgreen:
W końcu powiedział to wiceminister zdrowia. :wink:

B7+B3+B20+QAM256:
http://www.speedtest.net/android/4429188025.png
 #1058787  autor: umcusumc
 09 gru 2018, 13:18
p2225 pisze:
09 gru 2018, 11:42
To Ministerstwo Środowiska może badać technologię, o której nic nie wie, bo nie ma takich kompetencji? Ciekawe.
Widzę, że dalej nie rozumiesz podziału zadań i kompetencji pomiędzy ministerstwami. Więc po raz n-ty Ci tłumaczę: zadaniem MŚ nie jest badanie technologii, ponieważ to należy do innego ministerstwa. Zadaniem MŚ jest badanie wpływu danej technologii na środowisko (w tym człowieka i jego zdrowie).
p2225 pisze:
09 gru 2018, 11:42
Nie wiedzą, a jakoś UKE lata temu ustaliło przedmiot i podmiot badań.
I teraz zastanów się, czy to na pewno UKE samowolnie w oderwaniu od Ustawodawcy sobie to ustaliło? Coś już świta? A żeby trochę skomplikować sytuację, to wspomnę, że jak chcesz postawić BTSa na terenie obszaru uzdrowiska, to bez zgody MŚ, które za każdym razem w takim przypadku przeprowadza analizy i badania, możesz o tym zapomnieć. I UKE nie ma nic do tego. Bo to nie UKE decyduje, czy dana technologia stanowi zagrożenie dla środowiska, tylko MŚ. UKE dopiero po wyrażeniu zgody przez MŚ na postawienie BTS bada czy nadawca nie przekroczył dozwolonych norm, które zgodnie z obowiązującym na dziś prawem określa MŚ. Czy teraz rozumiesz zależności pomiędzy UKE (które jest jedynie wykonawcą), a MŚ, MC i MZ?

Przy tym dziwi mnie, że nie spróbowałeś zrozumieć przykładu z kopalnią odkrywkową, który bardzo prosto tłumaczył te zależności.
p2225 pisze:
09 gru 2018, 11:42
Równie dobrze mogą zrobić przetarg na budowę takiego systemu. W nowelizacji jasno jest napisane, że będą przedstawiane dane na mapie i w tabelkach o poziomach pola elektromagnetycznego prowadzonych przez inne podmioty lub instytucje, wykonanych przez akredytowane laboratoria oraz prowadzonych w ramach państwowego monitoringu środowiska jak również informacje o rozkładzie natężeń pola elektromagnetycznego pochodzącego z instalacji. Nie widzę żeby gdzieś było napisane, że będą pokazywane wyniki badań MŚ o wpływie na zdrowie. Będą tylko cyferki ile jest i ile może być maksymalnie promieniowania w danym miejscu.
Jesteś tak blisko! Tylko dlaczego nie rozumiesz, że żeby badać, to musisz wpierw wiedzieć co, jak i jakie sa normy. A te normy tworzą ludzie, którzy stwierdzają, jakie są graniczne wartości, które nie zagrażają środowisku. Łapiesz? UKE ma pilnować nieprzekraczania tych norm, ale wiedzę jakie są bezpieczne wartości, otrzymuje od kogoś, kto ma o tym pojęcie - czytaj MŚ.
p2225 pisze:
09 gru 2018, 11:42
A ja dokładnie o tym mówię w kontekście twojej znajomości polityki. Niby nowe normy nie miały być wprowadzane, a okazuje się, że żadna zgoda MŚ nie będzie potrzebna ;-)
A zrozumiałeś w końcu dlaczego nie będzie potrzebna? Czy tylko tak się bezrefleksyjnie cieszysz jak wiceminister zdrowia mówi, że bez 5G lekarze nie mogą pracować?
p2225 pisze:
09 gru 2018, 11:42
Skoro MŚ jest takie kompetentne we wszystkim to dlaczego już teraz nie prowadzi badań na własną rękę tylko, tak jak mówiłeś, czeka na badania, które jednoznacznie stwierdzą brak szkodliwości promieniowania? Po co czeka na system monitorowania?
MŚ nie czeka na system monitorowania. Czemu? Bo system monitorowania służy jedynie do pomiarów, więc jest psu na budę potrzebny. MŚ chce zbadać wpływ na środowisko, gdzie więc sens, gdzie logika??
p2225 pisze:
09 gru 2018, 11:42
W końcu powiedział to wiceminister zdrowia. :wink:
Któremu rzucili papierami wszyscy informatycy, w działaniu systemu obiegu informacji jego własnej instytucji pomaga jakiś urząd z innego miasta, a on sam nie widzi różnicy pomiędzy LTE a internetem. A jego pracownicy musieli ganiać w zeszłym miesiącu codziennie po mieście w poszukiwaniu rozwiązania zagadek do konkursu z okazji święta niepodległości :smt005 Taaaak, faktycznie, jak on coś powiedział, to jest dogmat. Faktycznie, trzeba bezkrytycznie wierzyć w to, co mówi :lol:

Fakt jest faktem, nikt - włącznie z specjalistami z europy zachodniej oraz przedstawicielami najróżniejszych instytucji w Brukseli - do dziś nie udostępnił wyników badań wykluczających negatywny wpływ technologii 5G na środowisko.

Nikt.

Co najmniej zastanawiające, w kontekście Twojej wypowiedzi, że są takie badania i można z nich skorzystać. Bardzo interesujące, prawda? :)

Żeby była jasność, uważam że 5G jest fajną i potrzebną technologią. Sęk w tym, że nie bez powodu istnieją normy, które definiują warunki brzegowe, które należy spełnić przy różnorakich inwestycjach (niezależnie czy mówimy o mieszkaniówce, energetyce czy BTSach). I według mnie, sytuacja zaczyna zahaczać o patologię, gdy w celu wprowadzenia konkretnej technologii, nie mając za sobą żadnych merytorycznych przesłanek, obchodzimy jedyną instytucję w kraju, która do tej pory za to odpowiadała.

Orzechy przeciwko dolarom, że z pewnością mało kto chciałby, żeby np. gdyby hipotetycznie chciano wybudować elektrownie atomową i lokalizację tejże elektrowni wymuszono by i załatwiono w ten sam sposób - tj. pozbawiając wpływu instytucji, która np. miałaby wątpliwości do zlokalizowania budowy w odległości dajmy na to kilometra od dużego osiedla mieszkaniowego i umiejscowienia poboru i spustu wody powyżej punktu poboru wody dla mieszkańców miasta. Oczywiście wszystko by było załatwione zgodnie z prawem, pewna instytucja stworzyłaby odpowiednią megaustawę o prawie energetycznym. Skoro tak, to zgodnie z Twoim tokiem myślenia nie byłoby problemu, prawda? Cóż, ja jednak w odróżnieniu od Ciebie miałbym pewne wątpliwości. Tylko tyle i aż tyle.
 #1058800  autor: p2225
 09 gru 2018, 14:52
W końcu ten wiceminister został wysłany na wydarzenie po to żeby zająć jakieś stanowisko w imieniu swojego ministerstwa, czyli jakieś decyzje muszą już być. Gdyby nie, to powiedziałby coś w stylu, że "jeszcze rozważają". Może w 5G widzi możliwość rozwoju medycyny jak np. zdalne operacje chirurgiczne?
Druga sprawa to to, że mówisz o badaniach o wpływie 5G, tylko czy aż tak zmieni się sposób nadawania żeby badania o wpływie 2G/3G/LTE były aż tak nieaktualne? Zwłaszcza, że w innych krajach działają te technologie przy 100x większych normach? Poza tym zwiększenie norm dotyczy nie tylko 5G, a również starszych technologii. I w drugą stronę, czy są przedstawiane badania, że promieniowanie przy takich lub wyższych normach szkodzi? Takie, które można powtórzyć i przede wszystkim nie zawierają podstawowych błędów?
Co do przykładu o elektrowni atomowej to jeśli to byłby standard w innych krajach gdzie takie elektrownie działają od dawna to nie widzę problemu. Inne kraje mają dużo wyższe normy promieniowania od lat, a my się nad tym rozwodzimy jakbyśmy wyszli dopiero z epoki kamienia łupanego. Zwłaszcza, że zgodnie z ostatnimi informacjami, będzie wprowadzana u nas połowa normy jaka istnieje w innych krajach.

A jeśli chodzi o przykład kopalni to tak się idealnie składa, że mój dom rodzinny stoi w okolicach planowanej kopalni odkrywkowej Gubin-Brody oraz istniejącej po drugiej stronie granicy elektrowni i kopalni Jänschwalde (~20km). Zapewne zrobiono badania wpływu na środowisko i co z tego? Poziom wód zarówno po niemieckiej i polskiej stronie poważnie opadł, na tyle że powysychały okoliczne przydomowe studnie. Nawet sporo km od granicy. Co dało to badanie? Ustalili, że stan wód opadnie i coś z tym zrobiono? Nie. Czy protestuję? Nie.

B7+B3+B20+QAM256:
http://www.speedtest.net/android/4429188025.png
 #1058820  autor: umcusumc
 09 gru 2018, 15:49
p2225 pisze:
09 gru 2018, 14:52
Druga sprawa to to, że mówisz o badaniach o wpływie 5G, tylko czy aż tak zmieni się sposób nadawania żeby badania o wpływie 2G/3G/LTE były aż tak nieaktualne? Zwłaszcza, że w innych krajach działają te technologie przy 100x większych normach?
Mowa tu o zupełnie nowych częstotliwościach. Więc tak, jeśli chcesz zachować rzetelność badań, to nie możesz sobie ot tak, ekstrapolować wyników na dowolną częstotliwość. Poza tym, w których krajach europy działa komercyjnie technologia 5G i jak długo? :)
p2225 pisze:
09 gru 2018, 14:52
I w drugą stronę, czy są przedstawiane badania, że promieniowanie przy takich lub wyższych normach szkodzi? Takie, które można powtórzyć i przede wszystkim nie zawierają podstawowych błędów?
Zdajesz sobie sprawę, że to są ściśle powiązane kwestie? A to, że przestaje mieć to znaczenie, to inna kwestia.
p2225 pisze:
09 gru 2018, 14:52
Co do przykładu o elektrowni atomowej to jeśli to byłby standard w innych krajach gdzie takie elektrownie działają od dawna to nie widzę problemu.
W świetle informacji, że Francja i Niemcy zaczynają wycofywać się z atomu ze względu na gigantyczne koszty zarówno środowiskowe jak i pieniężne, cóż - jednak po czasie okazało się, że problem jest i to cholernie duży. A miało być tak pięknie, najbezpieczniejsza technologia pod słońcem. Fajnie, nie? To tyle, jeśli chodzi o badania wykazujące całkowite bezpieczeństwo atomu ;)
p2225 pisze:
09 gru 2018, 14:52
Ustalili, że stan wód opadnie i coś z tym zrobiono? Nie. Czy protestuję? Nie.
Twój cyrk, Twoje małpy.

Anyway, chyba nasza dalsza dyskusja nie ma sensu. Co mieliśmy napisać, to napisaliśmy. Mleko praktycznie już się rozlało, a czy poluzowanie norm PEM w kontekście 5G było dobrym kierunkiem, przekonamy się pewnie za dekadę czy dwie. Oby nie skończyło się jak z atomem. I z tym optymistycznym akcentem kończę udział w naszej dyskusji.
 #1058830  autor: p2225
 09 gru 2018, 16:26
umcusumc pisze:
09 gru 2018, 15:49
Mowa tu o zupełnie nowych częstotliwościach. Więc tak, jeśli chcesz zachować rzetelność badań, to nie możesz sobie ot tak, ekstrapolować wyników na dowolną częstotliwość. Poza tym, w których krajach europy działa komercyjnie technologia 5G i jak długo? :)
To zawsze można zaproponować inne rozwiązania. Dla 2G/3G/LTE dać normę na poziomie połowy z innych krajów, a dla 5G zależnie od częstotliwości dać niższą lub pozostawić taką samą (np. dla 700 MHz) z zastrzeżeniem, że zostanie zwiększona lub zmniejszona zależnie od wyników przyszłych badań. Lepsze to niż stwierdzenie "nie, bo nie i koniec". Nie można czekać 5 czy 10 lat aż będą konkretne wyniki badań.
W świetle informacji, że Francja i Niemcy zaczynają wycofywać się z atomu ze względu na gigantyczne koszty zarówno środowiskowe jak i pieniężne, cóż - jednak po czasie okazało się, że problem jest i to cholernie duży. A miało być tak pięknie, najbezpieczniejsza technologia pod słońcem. Fajnie, nie? To tyle, jeśli chodzi o badania wykazujące całkowite bezpieczeństwo atomu ;)
I dokładnie o tym mówię. Skoro takie są standardy, że odchodzi się od atomu, bo jest tak i tak oraz nie jest to "widzimisię" polityków to nie powinniśmy zaczynać z taką elektrownią.
p2225 pisze:
09 gru 2018, 14:52
Ustalili, że stan wód opadnie i coś z tym zrobiono? Nie. Czy protestuję? Nie.
Twój cyrk, Twoje małpy.
I nie moje badania oddziaływania na środowisko, które nie uchroniły przed skutkami inwestycji.
Anyway, chyba nasza dalsza dyskusja nie ma sensu. Co mieliśmy napisać, to napisaliśmy. Mleko praktycznie już się rozlało, a czy poluzowanie norm PEM w kontekście 5G było dobrym kierunkiem, przekonamy się pewnie za dekadę czy dwie. Oby nie skończyło się jak z atomem.
I ja też tak sądzę.

B7+B3+B20+QAM256:
http://www.speedtest.net/android/4429188025.png
 #1060120  autor: f0ku5
 23 gru 2018, 00:08
Oczywiście, że Play ;) Tak samo, jak w przypadku 4G ;)
 #1060122  autor: bed
 23 gru 2018, 00:39
Czyli co, już w lutym 2019 (wtedy przypada podobno termin uruchomienia QAM256 w całej ich sieci) będziemy mieli w Polsce w Play 5G? :D

B1 + B3 + B20 Orange (QAM256):
https://www.speedtest.net/result/a/5089030899.png
  • Strona 13 z 24
  • 1
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 24
  • 1
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 24