DAJ CYNK

Antywirus żyje i ma się dobrze – w 2021 roku na pewno nam się przyda

Dodane przez: Arkadiusz Bała (ArecaS)

Kategoria: Akcje partnerskie

Interakcje: 41769


Codzienna praktyka oraz medialne doniesienia cały czas pokazują, że na użytkowników Internetu nadal czeka wiele zagrożeń, przed którymi warto się chronić. Oprogramowanie antywirusowe to nadal jedno z najlepszych narzędzi, które może nam w tym pomóc.

„Antywirus umarł” – to hasło, które od wielu lat regularnie powraca w ramach branżowych dyskusji i publikacji. Ile osób głoszących takie twierdzenia, tyle różnych argumentów przemawiających za tym, jakoby antywirus był produktem martwym. Większość z nich sprowadza się do tego, że jest to rozwiązanie przestarzałe, na które szkoda wydawać pieniądze.

Jeśli mamy tylko pobieżne pojęcie o informatyce oraz zasadzie działania klasycznego oprogramowania antywirusowego, łatwo zresztą dojść do podobnych wniosków. No bo jak działają tego typu aplikacje? Skanują podejrzane pliki i porównują ich sygnaturę z wielką bazą zidentyfikowanych próbek, aktualizowaną co jakiś czas przez producenta. Takie podejście może i działało w czasach dyskietek, płyt CD i modemów 56 Kbps. Jednak nie dzisiaj, kiedy każdego dnia pojawia się kilka tysięcy nowych zagrożeń, rozprzestrzeniających się błyskawicznie wśród coraz mocniej skomunikowanych użytkowników Internetu. Już nie wspominając o tym, że za złośliwym oprogramowaniem stoją nieraz wyspecjalizowane grupy cyberprzestępców, dysponujące niemal nieograniczonymi zasobami.

Czy warto kupićantywirus w 2021 roku?


Tylko że to wszystko nieprawda. No dobra, nie wszystko – faktycznie liczba potencjalnych zagrożeń rośnie w przerażającym tempie, a cyberprzestępcy są coraz lepiej zorganizowani i bardziej niebezpieczni. Ale prawdą jest także to, że oprogramowanie antywirusowe bynajmniej nie stało przez ostatnich 20 lat w miejscu i mocno ewoluowało, by za tymi zmianami nadążyć. W efekcie przytoczony we wcześniejszym akapicie opis działania antywirusa jest już dzisiaj bardzo, ale to bardzo nieaktualny.

Nowoczesny antywirus – znacznie więcej niż prosty skaner

Owszem, współczesne oprogramowanie antywirusowe nadal korzysta z predefiniowanych baz sygnatur, jednak to wyłącznie jeden z kilku elementów układanki. Nowoczesne antywirusy to cały pakiet technologii, zaprojektowanych w taki sposób, by chronić przed różnymi zagrożeniami. Dla przykładu produkty ESET – w tym ESET Internet Security – już od blisko 20 lat wykorzystują techniki heurystyczne, które pozwalają identyfikować wirusy nie tylko na podstawie sygnatury, ale także w oparciu o analizę jego zachowania. Dzięki temu antywirus może rozpoznawać, a co za tym idzie, także chronić przed nieznanymi wcześniej rodzajami złośliwego oprogramowania lub nowymi wariacjami na temat znanych już wirusów. Ich rozwinięciem jest technologia uczenia maszynowego, w którą wyposażone są aktualnie wszystkie produkty ESET. Inne stosowane w nich technologie to m.in. blokada programów typu exploit, a więc zagrożeń wykorzystujących luki w popularnym oprogramowaniu, zaawansowany skaner pamięci, pozwalający wykryć złośliwe programy niewykrywalne w ramach standardowego skanowania dysku oraz ochronę przed zagrożeniami bazującymi na skryptach, wykorzystującymi m.in. złośliwe skrypty na stronach internetowych czy wbudowane w system Windows narzędzie PowerShell. Wspomnieć warto także o sieci ESET LiveGrid, dzięki której informacje o nowo zidentyfikowanych zagrożeniach są natychmiast wymieniane między użytkownikami oprogramowania ESET.

ESET Internet Security

Nie są to oczywiście wszystkie technologie wykorzystywane w oprogramowaniu ESET – „pod maską” dzieje się o wiele więcej. Istotne jest jednak to, że razem umożliwiają skuteczną ochronę przed praktycznie wszystkimi zagrożeniami, na jakie można natknąć się w sieci. No i nie stoją w miejscu – tak jak z czasem zmieniają się techniki stosowane przez przestępców, tak samo stale ewoluują narzędzia stosowane w oprogramowaniu antywirusowym.

ESET Internet Security - ochrona bankowości elektronicznej

Nowoczesne pakiety antywirusowe to także szereg dodatkowych funkcji, które wymykają się klasycznej definicji oprogramowania antywirusowego, a które dbają o nasze bezpieczeństwo podczas korzystania z Internetu. Jednym z ciekawszych przykładów jest oferowana w ramach ESET Internet Security ochrona bankowości internetowej. Na czym to polega? Kiedy odwiedzamy stronę internetową banku lub serwisu płatniczego (np. PayPal), uruchamiana jest specjalna bezpieczna wersja przeglądarki internetowej. Jest ona w pełni odizolowana od innych programów działających na komputerze, a dodatkowo szyfruje ona wszystkie polecenia, które wpisujemy na klawiaturze. W ten sposób jesteśmy chronieni przed takimi zagrożeniami jak m.in. keyloggery, które mogą zostać wykorzystane do kradzieży naszych danych logowania oraz przed wirusami podmieniającymi dane odbiorcy podczas wykonywania przelewu. Wśród innych praktycznych funkcji wymienić warto chociażby ochronę przed kradzieżą, która w razie utraty laptopa pozwala ustalić jego lokalizację, czy dostępną w ramach ESET Smart Security Premium funkcję szyfrowania danych na dysku.

Wszyscy jesteśmy na celowniku

Tylko pojawia się pytanie – po co to wszystko? Współczesne systemy operacyjne posiadają przecież skuteczne zabezpieczenia antywirusowe, a zasady bezpiecznego korzystania z Internetu są nam wpajane na każdym kroku. Zdrowy rozsądek jest w końcu najlepszym zabezpieczeniem – trochę ostrożności i nic nam nie grozi, prawda?

Tak i nie. „Tak”– zdrowy rozsądek jest najlepszym zabezpieczeniem, a przestrzeganie podstawowych zasad cyberbezpieczeństwa (stosowanie skutecznych haseł, nieklikanie w podejrzane linki itp.) to absolutna podstawa, jeśli chcemy być bezpieczni w Internecie. „Nie”, bo nadal jesteśmy tylko ludźmi i każdemu z nas mogą zdarzyć się potknięcia, a licho – czy też w tym przypadku cyberprzestępcy – nie śpi.

Przykład z życia wzięty – jeden ze znajomych wysłał mi ostatnio na Messengerze link do jakiegoś plebiscytu z prośbą, żebym na niego zagłosował. W link co prawda nie kliknąłem, ale bynajmniej nie dlatego, że zwietrzyłem jakiś podstęp – po prostu byłem zajęty czym innym. Bo poza tym nie widziałem nic, co zapaliłoby u mnie czerwoną lampkę – wiadomość napisana poprawnie po polsku, link wyglądał wiarygodnie, a i w przypadku tego kolegi udział w tego typu konkursie nie wydawał mi się niczym niezwykłym. Tak czy inaczej ja w pułapkę nie wpadłem, ale wpadł w nią nasz wspólny znajomy, którego konto na Facebooku zostało w ten sposób przejęte. Nie pomogła znajomość zasad bezpiecznego korzystania z Internetu oraz najnowsze wersje systemu i przeglądarki internetowej – wystarczyła chwila nieuwagi i dobrze opracowana kampania phishingowa, a w sidła dał się złapać nawet świadomy użytkownik.

Czy pakiet antywirusowy by tutaj pomógł? Jak najbardziej – ESET Internet Security ma funkcję ochrony przed phishingiem, która identyfikuje strony wyłudzające dane, by w porę nas przed nimi ostrzec. To taki dodatkowy bufor bezpieczeństwa na wypadek, gdyby mimo przestrzegania wszystkich zasad zdarzyło się nam jednak kliknąć w jakiś niebezpieczny link. Chwila nieuwagi może się w końcu przydarzyć każdemu z nas i właśnie na takie sytuacje warto mieć jakieś dodatkowe zabezpieczenie.

ESET


I właśnie w roli takiego dodatkowego zabezpieczenia świetnie sprawdzają się rozwiązania ESET. W szczególności polecamy pakiet ESET Internet Security, którego przykładem posługiwałem się w artykule oraz ESET Smart Security Premium, który poza opisanym wcześniej zakresem ochrony oferuje funkcje szyfrowania danych oraz menedżera haseł. Oprócz tego w ofercie firmy ESET znajdziemy dedykowane rozwiązania m.in. do ochrony komputerów z systemem macOS (ESET Cyber Security i ESET Cyber Security Pro) oraz smartfonów i tabletów z systemem Android (ESET Mobile Security).

Warto zainteresować się przytoczonymi programami, bo nieważne na jakim sprzęcie korzystamy z Internetu – zawsze jesteśmy na celowniku cyberprzestępców i dobrze mieć pod ręką narzędzia, które będą nas przed ich zakusami chronić. Dopóki to się nie zmieni – a to raczej prędko nie nastąpi –wszystkie pogłoski o śmierci antywirusów należy uznać za zdecydowanie przedwczesne.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: własne, ESET, Unsplash, Pexels

Źródło tekstu: własne

Przewiń w dół do następnego wpisu