DAJ CYNK

Z kart historii - jak "nowi" protestowali przeciwko "starym"

28.03.2011

Dodane przez: WitekT

Kategoria: Wydarzenia

Interakcje: 3

Ważne 1

0

Tomasz Świderek znalazł w swoim archiwum ciekawy druk sprzed ponad 10 lat, który w ciekawym świetle stawia stanowiska operatorów komórkowych w sprawie MTR, ale i także ich politykę cenową.

Tomasz Świderek znalazł w swoim archiwum ciekawy druk sprzed ponad 10 lat, który w nowym świetle stawia stanowiska operatorów komórkowych w sprawie MTR, ale i także ich politykę cenową.

W zamierzchłych czasach trwała wojna między dwoma operatorami komórkowymi, a Telekomunikacją Polską. Wojna dotyczyła wprowadzenie wzajemnych rozliczeń hurtowych za kończenie połączeń. Wojna zakończyła się pokojem, którego efekty odczuwamy do dziś. W czasie wojny pojawił się taki oto druk - pisze na swoim blogu Tomasz Świderek.

Z rozmów z osobami pamiętającymi ten druk wynika, że było to ogłoszenie płatne opublikowane w jednym z ogólnopolskich dzienników.

Oto pełna treść ogłoszenia:

TELEKOMUNIKACJA W STARYM STYLU

Wobec zamieszczanych ostatnio w prasie jako płatne ogłoszenia wypowiedzi rzecznika prasowego Telekomunikacji Polskiej S.A. na temat wzajemnych rozliczeń pomiędzy monopolistą TP S.A. a operatorami cyfrowych sieci GSM, nie można pozostać obojętnym. Istota sporu dotyczy bowiem przyszłości telefonii komórkowej i w ogóle telekomunikacji w Polsce. Pytania czy usługi GSM będą powszechne, czy wyłącznie przeznaczone dla świata biznesu i ludzi bardzo dobrze sytuowanych. Z dotychczasowego przebiegu negocjacji wynika, iż TP S.A. ma wrażenie funkcjonowania w historycznych już uwarunkowaniach państwowego monopolu na prawo do jedynie słusznego głosu.

Pojawienie się na polskim rynku dwóch niezależnych operatorów GSM, tworzących nową powszechną usługę o bardzo wysokiej jakości, burzy błogi spokój, jaki był dotychczas udziałem TP S.A. Nie był przecież dla niej konkurentem Centertel, do niedawna również monopolista w swojej dziedzinie, którego udziałowcem większościowym od początku jest właśnie TP S.A. Wszyscy pamiętamy, jakimi cenami za usługi i telefony raczono nas wówczas. TP S.A. blokowała też skutecznie rozwój niezależnych operatorów sieci stacjonarnych robiąc problemy z przyłączeniem ich do swojej sieci (było tak np. w Świdniku).

Oczywistym jest, że zawsze TP S.A. występowała w "obronie" swojego klienta. Także w "obronie klienta" TP S.A. odcięła kiedyś jedną z sieci GSM od połączeń międzynarodowych. efekt tych praktyk dobrze znamy - w Polsce jest jedynie 16 linii telefonicznych na 100 mieszkańców. Gorszy wynik w Europie ma tylko Albania.

GSM jest nową usługą, umożliwiającą połączenie abonenta TP S.A. z abonentem komórkowym. Niezależnie od kierunku połączenia koszt realizacji jest zawsze taki sam. Ze szczegółowych wyliczeń operatorów GSM przeprowadzonych przy współpracy pracowników TP S.A. i co najdziwniejsze, na podstawie danych przez nich dostarczonych wynika, że koszt plus zysk na użycie sieci TP S.A. do połączenia jej abonenta z abonentem sieci komórkowej GSM nie powinien przekraczać kilkunastu groszy za jedną minutę. Telekomunikacja Polska S.A. żąda wielokrotności tej stawki realizując ją poprzez niestosowaną w cywilizowanym świecie metodę Bill&Keep (polega ona na tym, że każdy z operatorów zatrzymuje wpływy z rozmów swoich abonentów). Jest to najłatwiejszy sposób uzyskania ekstra zysków z rozmów pomiędzy sieciami GSM i TP S.A. Nie jest więc prawdą, że TP S.A. będzie finansować rozwój sieci GSM, a chodzi tu raczej o finansowanie TP S.A. poprzez usługi telefonii komórkowej GSM.


Poniżej przedstawiamy skan, który na swoim blogu opublikował Tomasz Świderek:

Źródło tekstu: telcopl.wordpress.com, wł

Komentarze
Zaloguj się