DAJ CYNK

TPI stoi nad przepaścią

Dodane przez: WitekT

Kategoria: Wydarzenia

Interakcje: 3439

O tym, że przyszłość TP Internet jest niepewna, mówi się od dawna. Spółka, która miała być internetowym ramieniem Telekomunikacji Polskiej, nie liczy się w tym segmencie rynku. Na domiar złego ciążą na niej gigantyczne straty i utworzone rezerwy (ponad 600 mln zł), a spółka egzystuje dzięki zleceniom TP. Dziś wszystko wskazuje na to, że telekom zamierza wkrótce oderwać ją od swojej pępowiny.

O tym, że przyszłość TP Internet jest niepewna, mówi się od dawna. Spółka, która miała być internetowym ramieniem Telekomunikacji Polskiej, nie liczy się w tym segmencie rynku. Na domiar złego ciążą na niej gigantyczne straty i utworzone rezerwy (ponad 600 mln zł), a spółka egzystuje dzięki zleceniom TP. Dziś wszystko wskazuje na to, że telekom zamierza wkrótce oderwać ją od swojej pępowiny.

Dla TPI oznacza to w praktyce koniec działalności. Już w raporcie finansowym za półrocze 2004 TP ostrzegała, że istnieją przesłanki wskazujące na potencjalne zagrożenie możliwości kontynuowania działalności gospodarczej przez TP Internet. Telekom chciałby zamknąć wstydliwy temat TPI jak najszybciej, choć oficjalnie ciągle się do tego nie przyznaje.

Spółka ma być zlikwidowana, ale wcześniej musi upłynnić posiadane aktywa. Ma ich sporo. TPI posiada znaczące udziały w Wirtualnej Polsce (w upadłości), Sklepie Wirtualnej Polski (w likwidacji), w Parkiet Media i agencji interaktywnej B>Becomo. Wszystko jest na sprzedaż, problem w tym, że brakuje chętnych. TPI co prawda szuka potencjalnych nabywców już od wielu miesięcy, ale sukcesów nie ma, bo sprzedawać chce drogo. Nieoficjalnie mówi się, że telekom chciałby, by TPI sprzedała udziały w innych spółkach do połowy 2005 r. To otworzyłoby możliwość likwidacji TPI jeszcze w przyszłym roku.

Sami przedstawiciele TPI patrzą w przyszłość optymistycznie. Wartość sprzedaży TPI wyniosła w pierwszym półroczu nieco ponad 35 mln zł, w tym TP kupiła od grupy TPI usługi za ponad 30 mln zł.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło tekstu: Puls Biznesu

Przewiń w dół do następnego wpisu