DAJ CYNK

SMS-y mogą uratować ludzkie życie, ostrzegając przed nawałnicami

16.08.2017

Dodane przez: msnet

Kategoria: Wydarzenia

Interakcje: 4346

Ważne 6

1

Letnie miesiące przynoszą bardzo niebezpieczne zjawiska pogodowe. Powiadomienia SMS ostrzegające o nich mogłyby uratować ludzkie życie.



Letnie miesiące przynoszą bardzo niebezpieczne zjawiska pogodowe. Powiadomienia SMS ostrzegające o nich mogłyby uratować ludzkie życie.

Gwałtowne nawałnice, które ostatnio objęły województwa dolnośląskie, wielkopolskie, kujawsko-pomorskie i pomorskie, spowodowały śmierć 6 osób, ponad 50 osób rannych i olbrzymie straty materialne. Choć takie zdarzenia mają charakter cykliczny, ponieważ mają miejsce co roku, wciąż nie zostało wypracowane rozwiązanie skutecznego powiadamiania ludności przed zagrożeniem. Dotychczasowe systemy nie są wystarczająco skuteczne, a przewidywania dotyczące gwałtownych zjawisk pogodowych w przyszłości nie napawają optymizmem. Według naukowców jest tylko kwestią czasu pojawienie się w Polsce tornada 3-4 stopnia. Tornado 3 kategorii oznacza wiatr wiejący z prędkością ponad 300 km/h.

Wadą obecnych rozwiązań ostrzegających ludność przed zagrożeniami jest przede wszystkim mała precyzja. Dotyczą one na ogół całego dnia i całego województwa, a na przykład 300 km dzielące skrajne punkty województwa mazowieckiego to bardzo duża odległość. Pomóc mogłoby wprowadzenie na poziomie gmin systemu powiadomień SMS opartego o stacje bazowe BTS, pozwalałby na wysyłanie komunikatów z ostrzeżeniem już w chwili formowania się niebezpiecznej burzy do osób faktycznie przebywających na trasie jej przemieszczania się, w promieniu kilkunastu kilometrów. Wciąż jednak samorządy uważają taki system za ekstrawagancję i niepotrzebny wydatek.



O konieczności utworzenia nowego systemu ostrzegania przed nawałnicami, opartego o gminne powiadomienia SMS mówią także uwagę eksperci ze Stowarzyszenia Skywarn Polska - Polscy Łowcy Burz. Przekonują oni w artykule opublikowanym 11 sierpnia na stronie internetowej stowarzyszenia, że systemy radarowe i zobrazowania satelitarne wykazały rozwój gwałtownego systemu burzowego nad południowo-zachodnią i centralną częścią Polski już na 3-4 godziny przed momentem zaistnienia tragedii w nocy z piątku na sobotę. W obecnych czasach, gdy ogromna większość ludzi posiada telefony komórkowe, rozsyłanie ostrzeżeń za pomocą wiadomości SMS byłoby o wiele szybsze i skuteczniejsze.

W warunkach klęski żywiołowej liczą się minuty, a wiadomość tekstowa nie ma sobie równych, jeśli chodzi o czas dostarczenia i odczytania przez użytkownika. Idea systemu powiadomień SMS jest następująca: gdy pojawia się niebezpieczeństwo, centrum zarządzania kryzysowego określa rodzaj oraz rozmiar zagrożenia i rozsyła jednym kliknięciem komunikat ostrzegawczy. Metoda jest tak samo skuteczna niezależnie od tego, czy dociera na tradycyjny telefon komórkowy, czy na inne urządzenia mobilne, takie jak smartfony czy tablety. Powiadomienie SMS dotrze do ludności mimo zalanego terenu, braku prądu czy pozrywanej linii telefonicznej. Właśnie dlatego SMS tak dobrze sprawdza się w kryzysowych warunkach. Moim zdaniem optymalnym rozwiązaniem jest uzupełnienie istniejących kanałów komunikacji alarmowej o system komunikacji SMS na poziomie gmin, których władze powinny mieć do dyspozycji efektywne narzędzia służące do informowania mieszkańców w sytuacji kryzysowej - powiedział Aleksander Siczek, Business Development Manager w firmie Infobip, specjalizującej się w masowej wysyłce SMS-ów.



Istnieją w Polsce gminy, w których działają systemy powiadamiania SMS, jednak jest ich niewiele. Poza tym na ogół są to gminy, które w przeszłości doświadczyły już dużych strat materialnych z powodu niebezpiecznych zdarzeń pogodowych. "Mądry Polak po szkodzie" - jak mawia znane porzekadło, które do opisywanych tu problemów pasuje idealnie.

Po kilku latach działalności systemu ostrzegania SMS zaobserwowaliśmy, że samorządy dużo chętniej udostępniają powiadomienia w rejonach, gdzie w przeszłości walczyły ze skutkami nawałnic lub powodzi czy podtopień. Na terenach do tej pory uważanych za bezpieczne nie ma takiej woli. Dużo wolniej idzie wdrażanie systemów SMS w miejscowościach, w których do dzisiaj nie występowały takie zdarzenia - dodał Aleksander Siczek.

Źródło tekstu: Infobip