DAJ CYNK

Przetarg na 1800 MHz do poprawki? UKE na razie ocenia oferty

22.11.2012

Dodane przez: LuiN

Kategoria: Wydarzenia

Interakcje: 3

Ważne 0

0

Żaden z nowo wchodzących graczy na rynek, jeśli chodzi o pasmo 1800 MHz, nie będzie w stanie zaoferować pełnej usługi LTE - ocenia Andrzej Piotrowski, ekspert rynku telekomunikacyjnego Centrum im. Adama Smitha. Jego zdaniem to wina podziału częstotliwości zaproponowanego przez Urząd Komunikacji Elektronicznej. Przekonuje, że UKE przetarg na tę częstotliwość, umożliwiającą udostępnienie szerokopasmowego Internetu, powinien rozpisać ponownie.

Żaden z nowo wchodzących graczy na rynek, jeśli chodzi o pasmo 1800 MHz, nie będzie w stanie zaoferować pełnej usługi LTE - ocenia Andrzej Piotrowski, ekspert rynku telekomunikacyjnego Centrum im. Adama Smitha. Jego zdaniem to wina podziału częstotliwości zaproponowanego przez Urząd Komunikacji Elektronicznej. Przekonuje, że UKE przetarg na tę częstotliwość, umożliwiającą udostępnienie szerokopasmowego Internetu, powinien rozpisać ponownie.

1800 MHz to jedno z najważniejszych pasm w Europie, które pozwala na osiąganie przepustowości około 150 Mb/s. UKE zdecydowało wcześniej, że podzieli je na 5 paczek po 5 MHz, przy czym jeden podmiot będzie mógł zdobyć nie więcej niż trzy z nich, czyli łącznie 15 MHz.

Urząd Komunikacji Elektronicznej postanowił to pasmo poszatkować To by nie przeszkadzało przy poprzednich technologiach- mówi Newserii Andrzej Piotrowski. Niestety, w tym momencie żaden z nowo wchodzących na rynek graczy, jeśli chodzi o to pasmo, nie będzie w stanie na bazie tego zaoferować pełnej przepływności.

Przekonuje, że dzisiaj operator, który chce uruchomić usługi w nowej technologii LTE potrzebuje co najmniej 20 MHz z planowanego do rozdzielenia pasma 25 MHz. W praktyce oznacza to, że zaproponowane przez UKE zasady nikomu nowemu (na tym polu działa już grupa operatorów kontrolowana przez Zygmunta Solorza-Żaka) nie umożliwią uzyskania pełnego pasma.

Można było też uporządkować to pasmo i w wielu krajach tak się robi - dodaje ekspert. Chodzi o tzw. refarming, czyli poukładanie częstotliwości tak, by bloki należące do poszczególnych operatorów przylegały do siebie. Dziś pasmo 1800 MHz jest nieciągłe, co utrudnia rozwój szerokopasmowego Internetu. Spółki kontrolowane przez Zygmunta Solorza-Żaka (Mobyland i CenterNet) mają teraz do dyspozycji 20 MHz, a po uporządkowaniu pasma mogłyby mieć jeszcze 10 MHz należące do Polkomtelu. Podobnie współpracujące ze sobą spółki PTC i PTK Centertel, które dziś dysponują podzielonymi częstotliwościami (każda łącznie po 10 MHz).

Zdaniem UKE uporządkowanie częstotliwości nie jest wykluczone. Urząd zamierza wziąć pod uwagę ewentualne stanowiska wyłonionych podmiotów zawarte we wnioskach o rezerwację. Te mogą, ale nie muszą, dotyczyć przydziału konkretnych zakresów częstotliwości w sposób zapewniający przyległość bloków.



W przetargu na częstotliwość 1800 MHz oferty złożyli: PTK Centertel, Polska Telefonia Cyfrowa, P4, Polkomtel, Sferia i Emitel. UKE spodziewa się rozstrzygnięcia przetargu do końca grudnia br. i szacuje, że może on przynieść około 600 mln zł wpływów do budżetu państwa.

Źródło tekstu: Newseria

Komentarze
Zaloguj się