DAJ CYNK

Prezes UKE o roamingu: po 15 czerwca analizy ofert i decyzje, co dalej

02.06.2017

Dodane przez: msnet

Kategoria: Wydarzenia

Interakcje: 7791

Ważne 1

1

Od 15 czerwca operatorzy powinni wprowadzić regulację przygotowaną przez Parlament Europejski i Radę, obniżyć stawki tak, aby zaczęło funkcjonować "Roam like at home".



Od 15 czerwca operatorzy powinni wprowadzić regulację przygotowaną przez Parlament Europejski i Radę, obniżyć stawki tak, aby zaczęło funkcjonować "Roam like at home" - powiedział Marcin Cichy, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, w rozmowie z money.pl.

Prezes UKE przypomniał, że tylko Orange wywiązał się ze swojego obowiązku i przygotował ofertę roamingową zgodną z nowymi wytycznymi. Pozostali operatorzy wciąż pracują nad swoimi ofertami i są w stałym kontakcie z UKE, co ma im pomóc w takim skonstruowaniu regulaminów roamingowych, aby skorzystali na tym przede wszystkim konsumenci. Urząd jednak nie może naciskać na operatorów, żeby stworzyli konkretne oferty.

Rynek jest konkurencyjny i ani Komisja Europejska, ani regulatorzy w danych krajach, nie wpływają na to, nie ingerują w cenniki detaliczne, natomiast jeżeli operatorzy nie zastosują się do rozporządzenia, które powinno być transponowane do prawa krajowego bezpośrednio, to wtedy z mocy prawa telekomunikacyjnego regulator, prezes UKE, może wszczynać postępowanie wyjaśniające lub może też nakładać kary.

Kary, o których wspomniał prezes UKE, zależą od wielu czynników, miedzy innymi od zachowania przedsiębiorcy oraz społecznej szkodliwości jego działań. Mogą one wynieść do 3% rocznych przychodów przedsiębiorcy lub do 300% wynagrodzenia zarządu.

Według Marcina Cichego są trzy główne problemy, które działają na niekorzyść operatorów sieci komórkowych w Polsce. Pierwszym jest to, że więcej Polaków wyjeżdża za granicę, a mniej obcokrajowców przyjeżdża do Polski. Nad tym problemem należy się chwilę zatrzymać, bo chyba nie jest do końca tak, jak twierdzi prezes UKE.

Według danych Ministerstwa Sportu i Turystyki, w 2016 roku przyjechało do Polski 17,5 mln obywateli innych państw. Tymczasem około 20% Polaków (dane szacunkowe) wyjechało za granicę w celach turystycznych (na co najmniej 2 dni, z jednym noclegiem), do tego niecałe 3 mln naszych rodaków pracowało poza granicami Polski. Ponadto, zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego, obcokrajowcy częściej przekraczają polskie granice, niż obywatele Polski.

Drugi problem, według prezesa UKE, to pozostawanie Polski poza strefą euro oraz wynikające z tego różnice kursowe walut, które nie zawsze są dla nas korzystne. Ostatni powód to fakt, że w Polsce są jedne z najniższych cen usług telekomunikacyjnych, co związane jest między innymi z ofertami "no limit".

Nie da się ukryć, że w związku z wprowadzeniem w życie rozporządzenia organów europejskich dotyczącego roamingu, operatorzy telekomunikacyjni poniosą jakieś koszty. Prezes UKE nie jest obecnie w stanie ich oszacować, ponieważ brak jest ostatecznych cenników. 16 czerwca rozpoczną się analizy, które pozwolą ocenić stan faktyczny i zdecydować, co dalej.

Prawdą jest, że wielu operatorów, nie tylko w Polsce, ale też w Europie, podnosi kwestie strat z tytułu świadczenia "Roam like at home". Dotyczy to nie tylko krajów, ale i grup kapitałowych - w Polsce do takich należą Orange i T-mobile.

Urząd Komunikacji Elektronicznej czeka na ostateczne oferty, utrzymując stały kontakt z telekomami w celu ich wypracowania w zgodzie z przepisami prawa. To jest rozmowa o tym, w jaki sposób konstruować te oferty, aby przenieść rozwiązania "no limit" na roaming. Prezes UKE ma nadzieję, że przedsiębiorcy staną na wysokości zadania i żadne kary nie będą potrzebne.

Najwyższy priorytet w całej sprawie ma interes konsumentów, ale nie tylko tych wyjeżdżających za granicę, ale także tych, którzy pozostają w Polsce. Marcin Cichy powiedział, że tylko 10% Polaków korzysta z roamingu, a 90% nie. Czy zatem usługa roamingu stanie się usługą premium? Według prezesa UKE w niektórych krajach już trwają ruchy w tym kierunku.

To, czego się też boimy i z czasem będziemy chcieli przeciwdziałać, to jest przede wszystkim subsydiowanie krzyżowe, to znaczy przenoszenie kosztów usług w roamingu na inne taryfy - dodał prezes UKE.

Źródło tekstu: wł

Komentarze
Zaloguj się