DAJ CYNK

Orange wyjaśnia sprawę sprzedaży "kradzionego" smartfonu

07.03.2016

Dodane przez: orson_dzi

Kategoria: Wydarzenia

Interakcje: 12832

Ważne 15

2

Opisywana kilka dni temu sytuacji sprzedaży przez Orange kradzionego smartfonu została zakończona. Klient dostał nowe urządzenie i rabat na usługi.

Opisywana kilka dni temu sytuacji sprzedaży przez Orange kradzionego smartfonu została zakończona. Klient dostał nowe urządzenie i rabat na usługi.

Cała sprawa zaczęła się od wizyty policji w domu klienta Orange. Z dokumentów prokuratury wynikało, że zakupiona przez niego Xperia M4 Aqua jest kradziona.

Zobacz: [Aktualizacja] Orange - kradziony telefon przy przedłużeniu umowy

Jak poinformował na swoim blogu rzecznik Orange Wojciech Jabczyński, winę w tej sytuacji ponosi producent. Podczas pakowania smartfonów do pudełek, przed wysłaniem ich do operatora, trafiły one do złych opakowań. I tak telefon A znalazł się w pudełku telefonu B i odwrotnie. W grudniu 2015 roku inny klient Orange zgłosił kradzież urządzenia, podając przy tym numer IMEI nie swojego telefonu.

W ramach zadośćuczynienia Orange zaproponowało nowy telefon, Xperię/ Z5 oraz rabat na usługi. Klient przystał na te warunki i cała sprawa została zakończona.

Źródło tekstu: Orange; wł

Tagi: orange
Komentarze
Zaloguj się
55. ~
-1

2016-03-08 11:46:25

Mi Orange kojarzy się z przekrętami generalnie, więc wyjaśnienie sprytne ale czy prawdziwe?? a swoją drogą ciekawe jak by się sprawa potoczyła bez artykułu i załatwiania tego klasycznie ... tak tylko .....

Odpowiedz

54. ~Olek
0

2016-03-07 23:19:02

Miało być o telefonach, a wyszedł melodramat w 3 aktach :) To tyle wyjaśnień. Chodziło mi tylko o to, że gdyby Orange wysłało do mnie to co zamawiałem dalej byłbym zadowolonym abonentem, a tak zostałem nie z mojej winy z niczym. I tylko o to mi chodziło odnosząc się do problemu wysyłki rozpakowanych telefonów - nie po to zamawia się nowy telefon aby dostać otwierany sprzęt i zastanawiać się dlaczego ktoś go otwierał. Pozdrawiam Wszystkich

Odpowiedz

53. ~Olek
0

2016-03-07 23:17:58

Miało być o telefonach, a wyszedł melodramat w 3 aktach :) To tyle wyjaśnień. Chodziło mi tylko o to, że gdyby Orange wysłało do mnie to co zamawiałem dalej byłbym zadowolonym abonentem, a tak zostałem nie z mojej winy z niczym. I tylko o to mi chodziło odnosząc się do problemu wysyłki rozpakowanych telefonów - nie po to zamawia się nowy telefon aby dostać otwierany sprzęt i zastanawiać się dlaczego ktoś go otwierał. Pozdrawiam Wszystkich

Odpowiedz

52. artix
1

2016-03-07 23:12:29

@37 Data o której piszesz, to data postanowienia prokuratora, a nie data kiedy "klient dostał pismo". Bo nie dostał, tylko policjanci zapukali do drzwi z tym pismem. Miałem kiedyś wątpliwą przyjemność przyjmować policjantów z podobnym pismem. Policjanci wykonują postanowienie prokuratora, a mają co robić, więc data postanowienia, a jego wykonania, to nie to samo. W moim przypadku różnica była 5 tygodni.Ciekawe też jakież to papiery chciałbyś dostać z policji... Otóż wyobraź sobie, że w takim przypadku nie jesteś stroną postępowania (ani nie jesteś poszkodowanym, ani podejrzanym), więc wglądu do papierów nie masz.

Odpowiedz

50. ~Olek
1

2016-03-07 23:07:53

Korekta: Okres rozliczeniowy miałem cylkicznie np 19.01.2016 -18.02.2016r. i tak z miesiąca na miesiąc

Odpowiedz

49. ~Olek
1

2016-03-07 23:04:25

Tu nie chodzi o to kto ma racje ja czy Pan. Ja to wszystko czaję. Wiem, że jak wysyłam wypowiedzenie to są tego konsekwencje :) Bez napinki. Sprawa wygląda trochę inaczej - oto szczegóły tak dla jasności sprawy:- moja umowa obowiązywała do 31.01.2016r. - w tym okresie miałem rabat na abo 30% (ostatnia faktura została wystawiona w styczniu 2016r.- wypowiedzenie wysłałem w grudniu 2015r.- okres rozliczeniowy w Orange, który obowiązywał mnie przez 2 lata - to 18.01.2016- 19.01.2016r. ,- zgodnie z informacją z Orange co prawda ostatnia faktura za abo została wystawiona w styczniu 2016r. ale z uwagi na okres rozliczeniowy numer tel. zostanie wyłączony zgodnie z nim - 18 lutego 2016 i będzie wystawiona faktura za ewentualne połączenia i usługi dodatkowe - i to jest dla mnie zrozumiale.Wysyłka aneksu z telefonem - trzykrotna! spowodowała, że miałem telefon z aneksem dostać do 18.02.2016r. i tym samym umowa uległaby przedłużeniu od 31.01.2016r. na dwa lata.Jak pojawiły się komplikacje to myślałem oczywiście o przeniesieniu mojego numeru telefonu do pre-paid (chciałem zachować choć numer) ale tu pojawił się problem - można to zrobić (tak mnie poinformowano) tylko z aktywnego abonamentu - czyli musiałbym zapłacić jeszcze wystawiona fakturę za abo za luty 2016r. w pełnej wartości bez rabatu - to 89,90 zł ale wtedy moje wypowiedzenie jest wycofane albo ewentualnie można to zrobić po wyłączeniu numeru (chyba do miesiąca po wyłączeniu) ale też konieczne jest przywrócenie do ostatniego abonamentu - czyli znowu koszt.Wycofanie wypowiedzenia nie miało sensu bo wtedy wchodzę w umowę bezterminową bez rabatu 30% na abonament.Ja nie mam pretensji do całego świata i Orange o to, że wypowiedziałem umowę - bo tego byłem świadomy. Odniosłem się tylko do tego, że Orange wysyła rozpakowane telefony. Jak podpisywałem uprzednią umowę nigdy nie było z tym problemów. A tu teraz 3 razy wysyłają

Odpowiedz

2016-03-07 22:23:38

@46Sprawa jest prosta jak.... ;) Jeżeli składam wypowiedzenie na dzień dajmy na to 01.04.2016 to liczę się z tym, że w tym dniu wyłączą mi usługę. Jeżeli w między czasie podejmuję rozmowy z operatorem to liczę się z tym, że albo zdążę podpisać aneks albo mi wyłączą usługę. Jeżeli jest 28.03.2016 a nie podpisałem aneksu ( nie ważne z jakiego powodu - słaba oferta, telefon nie taki itd..) to albo cofam wypowiedzenie, albo proszę o migrację do pre-paid aby przedłużyć czas na negocjacje...albo po prostu liczę się z tym, że od 01.04.2016 usługa nie działa... Czaisz teraz ? I oprócz czytania ze zrozumieniem polecam logiczne myślenie.pozdrawiam

Odpowiedz

47. ~Taka prawda
0

2016-03-07 22:09:32

Mamy tu przykład typowej sprzedaży na krzyż, czasami tak się dzieje w salonach. A co do fabrycznie zapakowanych telefonow - to moze przez www powinny takie być to w salonach nie ma na to szans. Po pierwsze wszystkie telefony muszą zostać choc raz włączone, żeby nie było lipy jak klient w domu sobie odpali, a tu nie bedzie działał. Nie moze odstąpić od umowy i musi nowy telefon wyslac so serwisu - i wtedy dopiero robi sie syf na salonie - krzyki, wrzaski itd. Po drugie klienci zanim sie zdecydują - chcą sprawdzić 10 modeli. Na wystawach sa przeważnie atrapy - a to z powodu częstych kradzieży i koło sie zamyka. Wszystkim nie dogodzi dlatego tutaj polityka Apple jest najlepsza.

Odpowiedz

46. ~Olek
0

2016-03-07 21:36:38

A gdzie piszę, że jestem zdziwiony? Proszę czytać ze zrozumieniem. Ja nie chciałem numeru przenosić do pre-paid . Z uwagi na słabą ofertę ze strony Orange miałem w planach przenieść się do innej sieci tez na abo. To Orange do mnie zadzwonił z fajną ofertą, wiec zaniechałem szukania czegoś lepszego - bo i po co? Byłem pewny, że przyślą aneks do mojej umowy i NOWY telefon (co jest równoznaczne z anulowaniem mojego wypowiedzenia) i sprawa zostanie zakończona. Niestety to Orange trzy razy przesyłał mi rozpakowane telefony (pomimo, że konsultantki wyraźnie zapewniały mnie za każdym razem, że wysyłają całkowicie nowy telefon). Ja jestem zdziwiony tylko tym, że taka firma jak Orange nie może zrealizować prostego zamówienia - przesłać całkowicie nowy telefon z aneksem do umowy ale najwidoczniej ich to przerosło....

Odpowiedz

2016-03-07 21:12:18

@ 44A czego jesteś zdziwiony, że numer został wyłączony skoro złożyłeś wypowiedzenie...? Przecież to samo miałbyś u każdego operatora. Składasz wypowiedzenie, później rozmawiasz o ofercie utrzymaniowej ale jej nie podpisujesz więc operator ma obowiązek zgodnie z Twoją dyspozycją wyłączyć numer. Wystarczyło w wypowiedzeniu napisać aby Ci numer zmigrowali do pre-paid i było by dobrze.

Odpowiedz

44. ~Olek
1

2016-03-07 20:48:49

Do pppDla wyjaśnienia - miałem umowę do końca stycznia 2016r. Z uwagi na fakt, że miałem rabat 30% na abo na 24 miesiące propozycje które zostały mi przedstawione przez Orange były kiepskie (konsultanci podobno nie widzieli, że mam rabat 30%na abo i przedstawiali mi super oferty, które zawsze były droższe od tego co płaciłem). W związku z tym, złożyłem w grudniu 2015r. wypowiedzenie umowy. Wniosek został przez Orange przyjęty i umowa miała się rozwiązać z końcem stycznia 2016r. - dostałem nawet potwierdzenie sms-em z Orange. Oczywiście w styczniu chciałem przenieść sobie obecny numer do innej sieci. 10 stycznia 2016r. zadzwoniła do mnie miła Pani z Działu Utrzymania Klienta i ku mojemu zdziwieniu zaproponowała super warunki z nowym telefonem. Zgodziłem się i czekałem na dosłanie aneksu i telefonu. Co dalej było to już opisałem wyżej... Jak się domyślacie po otrzymaniu fajnej propozycji z Orange zaniechałem już przenosin mojego numeru do innej sieci - byłem przekonany, że wszystko będzie ok. Skończyło się tak, że nie mam ani umowy ani telefonu, a mój numer telefonu został wyłączony. Dobre nie?

Odpowiedz

43. ~
0

2016-03-07 20:37:56

@41 daro jak idziesz do pierwszej komunii w maju to poproś chrzestnych może dostaniesz

Odpowiedz

42. ~Artur
1

2016-03-07 20:35:57

No ladnie ladnie.

Odpowiedz

41. ~DaRO
2

2016-03-07 20:10:42

Zamiana M4 Aqua na Z5 - niezła przesiadka - też bym tak chciał ;-)

Odpowiedz

40. ~ppp
1

2016-03-07 19:44:23

do 32. ~Olek: jak to umowa wygasła z winy Orange? bez twojej świadomej pisemnej rezygnacji z numeru nikt nic ci nie "wygasi" :)

Odpowiedz