DAJ CYNK

Neutralność Internetu zagrożona?

06.08.2010

Dodane przez: anonymous

Kategoria: Wydarzenia

Interakcje: 2

Ważne 0

0

Według informacji do których dotarł The New York Times, Google ma prowadzić rozmowy z firmą Verizon na temat możliwości nadawania priorytetów niektórym treściom w sieci lub całym ich dostawcom. Firmy zaprzeczają.

Według informacji do których dotarł The New York Times, Google ma prowadzić rozmowy z firmą Verizon na temat możliwości nadawania priorytetów niektórym treściom w sieci lub całym ich dostawcom.

Według The New York Times, rozmowy miałyby dotyczyć treści przekazywanych poprzez sieci komórkowe, które mają ograniczoną pojemność i nie zawsze są w stanie wytrzymać ruch generowany przez użytkowników. Sieci tradycyjne, kablowe, miałyby być wolne od tego typu umów.

Tymczasem Google na swoim oficjalnym koncie w serwisie Twitter zaprzeczył jakoby miał prowadzić jakiekolwiek rozmowy z Verizon na ten temat. Również Verizon zaprzeczył, że prowadził jakiekolwiek działania mogące zakłócić neutralność sieci.

Doniesienia o rozmowach nt. neutralności sieci zbiegły się z wstrzymaniem konsultacji społecznych prowadzonych przez FCC (Federalną Komisję Łączności). I chociaż pewne ustalenia zostały już podjęte, to żadne z nich nie zostały wprowadzone w życie i jeszcze wszystkie aspekty sprawy pozostają otwarte.

O co dokładnie chodzi? W dużym uproszczeniu neutralność Internetu polega na tym, że każda informacja, bez względu na jej wartość, dostępna jest na tych samych zasadach. Oznacza to, że musi przebyć określoną, nie zawsze najkrótszą, drogę, aby dotrzeć do użytkownika.

Zachwianie tego stanu polegałoby na wydzieleniu części z istniejących lub stworzenie specjalnych łączy dla określonego typu informacji, dzięki czemu mogłyby one dotrzeć do użytkownika szybciej. Równałoby się to z nadaniem niektórym treściom priorytetu, a więc określenia ich ważności.

Według magazynu The New York Times, nad takim rozwiązaniem mieli rozmawiać gigant internetowy Google i jeden z większych dostawców sieci w USA - Verizon. Jeśli takie rozmowy doszłyby do skutku, oznaczałoby to poważne zmiany w sposobie, w jaki będziemy korzystać z sieci.

Mogłaby się bowiem pojawić opcja odpłatności za pewne treści w zamian za szybsze ich dostarczenie użytkownikowi. Również firmy dostarczające treści w sieci mogłyby płacić dostawcom Internetu za nadawanie priorytetu i szybsze przekazywanie swoich treści użytkownikom.

Co to oznaczałoby w praktyce? Według przeciwników takiego rozwiązania mogłoby dojść nawet do manipulacji treściami dostępnymi w sieci i nadawania priorytetu konkretnym informacjom, marginalizując w ten sposób alternatywne ich źródła, włącznie z tymi prezentującymi odmienny punkt widzenia.

Źródło tekstu: The New York Times, wł

Komentarze
Zaloguj się
Polecane tematy