DAJ CYNK

Kto płaci ten wygrywa?

17.08.2015

Dodane przez: WitekT

Kategoria: Wydarzenia

Interakcje: 7652

Ważne 14

3

Na przełomie kwietnia i maja P3 Communications, firma zajmująca się pomiarami jakości sieci komórkowych, wykonywała audyt polskich sieci komórkowych na zlecenie T-Mobile. Miesiąc później zrobiła to na zlecenie Orange. Wyniki obu audytów znacznie się różnią - wynika z informacji TELEPOLIS.PL.

Na przełomie kwietnia i maja P3 Communications, firma zajmująca się pomiarami jakości sieci komórkowych, wykonywała audyt polskich sieci komórkowych na zlecenie T-Mobile. Miesiąc później zrobiła to na zlecenie Orange. Wyniki obu audytów znacznie się różnią - wynika z informacji TELEPOLIS.PL.

Zobacz: T-Mobile znów przebadał polskie sieci, różnica stosunkowo niewielka.

Podczas prezentacji wyników przedstawiciele T-Mobile bardzo podkreślali, że choć Deutsche Telekom opłaca badania, to jednak firma P3 sama ustala metodykę pomiarów oraz wybiera trasy, po których jeżdżą wozy pelengacyjne. Wynik tych badań ma przede wszystkim pomagać operatorowi lepiej konfigurować swoją sieć, ułatwiać znajdowanie słabych elementów i umożliwić porównanie do konkurencji. Operator zdecydował się na opublikowanie wyników audytu, w którym wypadł najlepiej na rynku.



Choć T-Mobile w swojej prezentacji nie użył bezpośrednich nazw operatorów, to z informacji TELEPOLIS.PL wynika, że operatorem nr 2 jest Orange, nr 3 P4, a nr 4 Polkomtel wraz z Midasem. Z badań P3 Communications na zlecenie T-Mobile wynika, że najgorsze parametry (choć niewiele gorsze od zwycięskiego T-Mobile), ma Orange. W badaniach, które zamówił Orange, wyniki są inne.

Źródło tekstu: wł

Komentarze
Zaloguj się
66. WitekT
1

2015-08-19 07:22:26

qq: nie są publicznie dostępne.

Odpowiedz

65. ~qq
0

2015-08-18 21:28:08

A są gdzieś dostępne wyniki z badań Orange?

Odpowiedz

64. PiotrM
0

2015-08-18 17:33:36

@63 za to płacą: "Wynik tych badań ma przede wszystkim pomagać operatorowi lepiej konfigurować swoją sieć....."

Odpowiedz

63. WitekT
1

2015-08-18 15:03:46

PiotrM: ich głównym sensem jest zobaczenie który konkurent w którym obszarze jest lepszy. Nie ma jednego lidera we wszystkich kategoriach. Ale przy tej ilości pomiarów, przy tej ilości miejsc pomiarów, wyniki są bardzo dokładne i wiarygodne. Porównywanie tego do speedtestu, do wahań miejscowych pomiarów, jest bezsensowne - bo każdego operatora przy takiej ilości pomiarów dotyka to w takim samym stopniu, na dodatek takie wahania, o czym już pisałem, potrafią uwykpuklić słabe i mocne strone sieci (jak już wspomniane przeze mnie handovery).

Odpowiedz

62. PiotrM
0

2015-08-18 14:24:12

@59 Nie twierdzę, że są bez sensu, ale ich głównym sensem na pewno nie jest ustawienie 4 słupków na wykresie i rozwodzenie się na tej podstawie który ma lepszą sieć w dodatku przy tak niewielkich różnicach.

Odpowiedz

61. WitekT
1

2015-08-18 12:08:04

60: pokażesz mi to na jakimś przykładowym raporcie? Omówisz szerzej ten problem?

Odpowiedz

60. ~Dt do WitekT i PiotrM
0

2015-08-18 11:57:20

Witku, zmartwię Cię, ale to Piotr ma racje. Przy tak porównywalnej jakości wszystkich sieci, różnica miedzy wynikami jest mniejsza niż tolerancja błędu. Samo radio spowoduje ze podium moze sie odwrocić. I to nie sa spekulacje tylko fakty.

Odpowiedz

59. WitekT
1

2015-08-18 08:25:36

PiotrM: zamknąłeś się w jednym parametrze. Są parametry, których "wartość dla sieci" ujawnia się właśnie w momencie przeciążenia, np. odpowiednie skonfigurowanie sąsiedztw i handovery. Tych parametrów jest multum. Nikt nie chce badać punktualności komunikacji miejskiej, tylko próbuje wybrać zwycięzcę na podstawie takich parametrów, jak: punktualność, czystość pociągu, szerokość siedzeń, uprzejmość kierownika pociągu, obecność WARS-u, skomunikowanie z innymi pociągami itp. itd. etc. Do tego ilość badań i szeroki zakres terytorialny powodują minimalizację błędu i dają realny obraz jakości poszczególnych sieci.Problemem jest to, że nigdy nie widziałeś ani tego typu badań sieci komórkowych, ani raportu z nich, ani analizy raportu ani poprawy po wdrożeniu zmian. Dlatego tak ciężko nam się rozmawia, bo Ty stawiasz swoją intuicję i logikę ponad fakty.Mówisz, że takie porównania i badania nie mają sensu? To mam dla Ciebie świetny pomysł! Każdy operator wydaje rocznie okrągłą, myślę że 7-cyfrową sumkę na takie badania. Regularnie porównują się do konkurencji. Wszyscy stoją przed potrzebą oszczędzania - iźd do nich, z pewnością wytłumaczysz im, że to bez sensu, wyrzucona kasa, niech Ci odpalą 10% za ten pomysł i będziesz żył jak pączek w maśle. :-D

Odpowiedz

58. ~BALBIN-RZ
0

2015-08-18 03:17:32

PiotrM: nawet jeśli tak jest, to jest to czasowe. Ktoś się w końcu wnerwi, walnie pięścią stół i na dłuższą metę nie da się oszukiwać bo oszustwa w biznesie na dłuższa metę nikomu nie popłacają - tylko Orange jeszcze tego nie wie i kombinuje od lat ale Oni po prostu inaczej nie potrafią, to ich sposób na istnienie m.in dlatego żaden MVNO nie chce robić z Nimi interesów i długo by jeszcze opowiadać.. Specjaliści branży dobrze wiedzą że sieć T-Mobile jest dużo lepsza i nowocześniejsza od sieci Orange. To tak jakby przyrównać KIA do VOLVO. To jest tylko kwestia kiedy prezes T-Mobile się wnerwi i powie "dość". Na tę chwilę to wnioskiem jest że albo się oszukują albo te dwa pomiary są zafałszowane i niemiarodajne czyli nierzetelne. Lecz, tak jak mówię - specjaliści branży od techniki mają zdrowy rozsądek i swoje zdanie także. Mój kierunek jest taki że Orange grzebało przy wynikach... w branży się mówi iż NetWorkS! też pod dywanem lekko "trzeszczy" i nie rokuje, że ten twór będzie wiecznie trwał. Tak jak już kiedyś napisałem, jeśli ktoś się kieruje wyborem patrząc na technikę to tylko T-Mobile albo Plus. Póki co.

Odpowiedz

57. PiotrM
1

2015-08-17 23:14:29

@53 Mam inne zdanie. Oba podmioty zdają się po prostu kopiować własne pomysły i nie wychylać się bardziej niż drugi. Mamy 2 testy: w jednym wygrał TM, w drugim Orange, zatem remis. Taki pakt o nieagresji. Dla obecnych w TM sygnał, że ta sieć jest the best , więc zostajemy. Dla obecnych w Orange też sygnał że the best , więc też zostajemy.

Odpowiedz

56. PiotrM
1

2015-08-17 23:10:03

@52 Obawiam się, że nie do końca rozumiesz o co chodzi w mojej argumentacji, z kolei Twoja argumentacja zdaje się tylko potwierdzać moją tezę. Speedtest był podany jako przykład narzędzia do pomiaru czegoś co jest niestałe. Sam Speedtest ze swoją metodyką z pewnością wprowadza własne błędy, ale w obliczu ogromnego rozrzutu wyników są one niczym - nie metodyka je powoduje. Ten rozrzut świadczy o niestałości parametrów sieci i w każdej minucie zastajemy inną rzeczywistość. Podobną dyskusję można by prowadzić w temacie punktualności komunikacji miejskiej w Łodzi, Warszawie, Gdańsku i Wrocławiu. Test zrobiony 4 sierpnia z łatwością mógłby dać inne wyniki (kolejność na podium) niż test zrobiony 11 sierpnia. I nawet piękne, opasłe protokoly pełne liczb i mądrych zdań nie mają tu nic do rzeczy.

Odpowiedz

55. ~Ogarek
0

2015-08-17 21:26:40

Mam ciekawszy temat. Co by się stało, gdyby telepolis przestał funkcjonować przez kilka dni? Myślę że felieton na ten temat byłby ciekawszy.

Odpowiedz

54. ~
1

2015-08-17 19:24:08

WitekT a ja mam pomysł na felieton... może warto napisać taki hipotetyczny scenariusz jakby to wyglądało realnie sytuacja, gdyby NetWorkS! się rozpadło? Hmmmmm? :-) Jaka by Nas wtedy zastała rzeczywistość?

Odpowiedz

53. ~
2

2015-08-17 18:31:53

Jestem bardzo gorąco ciekawy jaki bełkot wyjaśniająco-tłumaczący przyjmie teraz rzecznik Jabczyński. A może nawet jaśniekról Bruno zabierze jakoś głos. Temat jest faktycznie bardzo gorący i ciekawy. Obawiam się tez, że może to być pierwszy powazny zgrzyt i zapalnik w relacjach Orange-TMobile czyli NetWorkS!. Może to początek końca NetWorkS! ? Po co trwać dłużej jak wspólnik byc może.. oszukuje...?

Odpowiedz

52. WitekT
0

2015-08-17 17:55:18

PiotrM: nie wiem czy widziałeś protokół z takiego badania sieci. Mam wrażenie, że niekoniecznie. Porównywanie kilku pomiarów speedtestem do badania przeprowadzonego przez firmę typu P3 to jak zestawienie kombajnu górniczego z łopatką plażową. Ty w speedteście pomierzysz sobie chwilową prędkość, opóźnienie w transmisji pakietów, jitter... A kontrolujesz drugą stronę, serwer mierzący, wiesz jak uwzględnić jego obciążenie itp? A pomierzysz czas zestawienia połączenia, błędy zestawienia połączeń na poziomie sieci, a nie protokołu? Jakość głosu pomierzysz? No właśnie... Gorąco polecam Ci zgłębienie tematu, bo teraz trochę ciężko mi się odnosić do Twoich spostrzeżeń i propozycji.

Odpowiedz