DAJ CYNK

Kolejna próba cenzurowania Internetu w Polsce

17.07.2018

Dodane przez: orson_dzi

Kategoria: Wydarzenia

Interakcje: 6231

Ważne 9

4

Rząd ponownie chce stworzyć czarną listę stron internetowych. Będzie ją nadzorować m.in. sanepid.



Rząd ponownie chce stworzyć czarną listę stron internetowych. Będzie ją nadzorować m.in. sanepid.

Geneza rejestru zakazanych stron internetowych

Chęć blokowania Internetu w Polsce sięga jeszcze czasów poprzedniego rządu. To właśnie wtedy grupa posłów PiS chciała całkowicie zablokować dostęp do stron pornograficznych. Projekt miał poparcie również wśród polityków innych skrajnie prawicowych partii, ale ostatecznie nie udało się go wprowadzić w życie.

Cały czas funkcjonuje za to rejestr stron związanych z nielegalnym hazardem. Jego, swego rodzaju kopią, ma być zupełnie nowa czarna lista...

Czarna lista stron z nielegalnymi towarami

Jak informuje Dziennik Gazeta Prawna, rząd chce stworzyć nowy rejestr zakazanych stron internetowych, na których można nabyć nielegalne towary. Jakie konkretnie? Nie wiadomo, ale czysto teoretycznie chodzi tutaj m.in. o dopalacze. Nad stworzeniem takiego rejestru pracowałyby ministerstwa - cyfryzacji, finansów i infrastruktury, KNF, UOKiK, a nawet sanepid.

Każdy z wymienionych wyżej organów, oprócz prawa do dodawania do listy domen do zablokowania, będzie również mógł weryfikować skuteczność działania blokady. Będzie to możliwe np. poprzez sprawdzenie rejestru odwiedzanych przez nas stron internetowych. W skrócie - sanepid będzie mógł sprawdzić co przeglądamy w Internecie.

Wspomniane wcześniej dopalacze mogą być słusznie zablokowane. Co do tego nie ma wątpliwości. Co jednak w sytuacji, kiedy za "towar nielegalny" zostanie uznane coś innego? Dajmy na to popularny Uber? Jego strony będą mogły wtedy zostać zablokowane.

"Nie chcem, ale muszem" mówi Ministerstwo Finansów

Serwis Niebezpiecznik zwrócił się w tej sprawie do Ministerstwa Cyfryzacji zadając proste pytanie - "Czy Ministerstwo Cyfryzacji naprawdę to popiera?" W uzyskanej odpowiedzi możemy przeczytać, że resort nie przyznaje się do chęci blokowania stron, ale jednocześnie doradza jak to zrobić pozostałym ministerstwom, proponując wprowadzenie centralnego rejestru zakazanych stron internetowych. Bo w końcu kto jak nie resort cyfryzacji wie najlepiej jak to zrobić?

Co dalej?

Na to pytanie ciężko jest znaleźć odpowiedź. Wspomniany Niebezpiecznik sugeruje wprowadzenie blokady VPN-ów i zrobienie w Polsce cenzury Internetu rodem z Chin i Rosji. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem sobie w stanie to wyobrazić. Oczywiście to nie zadziała, bo jestem przekonany, że nikt nie poradzi sobie z takimi zakazami lepiej niż Polacy. Niemniej jednak chęci i wyobrażenia dotyczące przejęcia kontroli nad wszystkim przez obecny rząd wydają się być nieograniczone.

Pozostaje mieć nadzieję, że kolejne próby wprowadzenia cenzury Internetu, podobnie jak kilka poprzednich, skończą się na samych pomysłach i nigdy nie wejdą w życie.

Źródło tekstu: DGP; Niebezpiecznik; wł

Przewiń w dół do następnego wpisu