DAJ CYNK

Klienci Orange ofiarami oszustów

10.12.2015

Dodane przez: orson_dzi

Kategoria: Wydarzenia

Interakcje: 9901

Ważne 11

5

Portal wyborcza.biz pisze o przedsiębiorcy, na którego dane zawarte zostały umowy w sieci Orange. Poszkodowanych jest więcej, a umowy dotyczą również innych operatorów.

Portal wyborcza.biz pisze o przedsiębiorcy, na którego dane zawarte zostały umowy w sieci Orange. Poszkodowanych jest więcej, a umowy dotyczą również innych operatorów.

W okolicach Radomia toczy się obecnie 11 spraw w sprawie zawarcia umów z Orange na fałszywe dane osobowe. Sprawy dotyczą głównie przedsiębiorców. Poszkodowani szykują już pozew zbiorowy i chcą pozwać operatora w celu uzyskania odszkodowania.

Zdzisław Gałek posiada obecnie zadłużenie w sieci Orange na ok. 10 tys. zł. Jest to opłata za, potocznie nazywane, noty obciążeniowe za zerwanie umowy wynikające z nieopłacenia rachunków za trzy numery kupione na jego nazwisko. Umowy zostały zawarte w momencie, kiedy przedsiębiorca przebywał poza granicami kraju, co potwierdzają posiadane przez niego bilety lotniczce. Sprawa trafiła do prokuratury i utknęła w martwym punkcie. Obecnie nie wiadomo, która prokuratura będzie dalej zajmować się sprawą - w Radomiu, czy Szydłowcu.

Sprawa może mieć większą skalę, ponieważ do Pana Zdzisława zgłaszają się kolejne osoby poszkodowane w podobny sposób i rozważany jest pozew zbiorowy. Inni poszkodowani otrzymują również wezwania do zapłaty za podobne sprawy w Play i T-Mobile. Oprócz wyjaśniania sprawy podpisanych umów, chcą oni również wytoczyć proces przeciwko sieci Orange o odszkodowanie. Trwające procesy windykacyjne uniemożliwiają im zawieranie jakichkolwiek umów, również w innych sieciach.

Sprawa posłużenia się danymi pana Zdzisława Gałka przy zawieraniu umów z Orange Polska jest w dalszym ciągu wyjaśniania przez organy ścigania. Do zakończenia postępowania, klient nie jest traktowany jako dłużnik Orange Polska. Jego danych nie możemy jednak całkowicie usunąć z systemów gdyż informacje te są niezbędne dla celów prowadzonego postępowania prokuratorskiego - powiedział TELEPOLIS.PL rzecznik prasowy Orange Wojciech Jabczyński.

W okolicach Radomia, obecnie jest 11 spraw dotyczących klientów Orange, które są przedmiotem postępowania przed organami ścigania. Z uwagi na dobro postępowania karnego, nie informujemy o dokładnej liczbie poszkodowanych, metodach popełnienia konkretnych przestępstw oraz etapie na jakim są te postępowania - dodaje rzecznik Orange.

Prawda w sporze pomiędzy Panem Zdzisławem, a Orange leży jak zwykle gdzieś po środku. Brak podejmowania działań windykacyjnych polega zapewne na tym, że sprawa nie trafi do firmy windykacyjnej, która zajmie się egzekwowaniem długu. A ten cały czas widnieje w systemach bilingowych operatora, które automatycznie wysyłają klientowi wezwania do zapłaty. Do czasu wyjaśnienia sprawy przez prokuraturę ten stan rzeczy nie zostanie zmieniony. Czy klient faktycznie trafił na tzw. czarną listę operatorów, to niestety ciężko zweryfikować. Czarna lista, to dane o dłużnikach przekazywane pomiędzy operatorami. Posiadanie zaległości u jednego z nich uniemożliwia zawarcie umowy w innej sieci.

Źródło tekstu: Wyborcza; wł

Komentarze
Zaloguj się
43. ~szc
0

2015-12-16 08:34:38

wreszcie ktoś nazwał rzecz po imieniu

Odpowiedz

0

2015-12-13 16:02:56

@41 - Jasne, że nie. Nie mam zamiaru otwierać czegoś co nie jest dla mnie... a przynajmniej ja tego nie oczekuję. Abonament w Play skasowałem jakieś 5-6 lat temu. Poza tym mail wygląda BARDZO prawdziwie poza jedną rzeczą - brak danych osobowych typu Jan Kowalski adres itp...

Odpowiedz

41. wlo
0

2015-12-12 12:51:28

playonline - otworzyłeś tę e-fakturę?

Odpowiedz

0

2015-12-12 01:03:58

Ja otrzymałem parę tygodni temu rachunek z jednej z polskich sieci do zapłaty fraz z efakturą. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że nie posiadam w tej sieci żadnego abonamentu - w chwili obecnej. Kiedyś posiadałem kilka. Teraz mieszkam poza Polską, więc nie mam potrzeby ich posiadania (od chyba kilku lat nie mam abo). Teraz otrzymałem ponaglenie do zapłaty na tę fakturę... Mail sam w sobie wygląda jak ten wysłany przez opa, choć bez szczegółów - tzn jest tylko numer rachunku do zapłaty, kwota, numer faktury, data i treść maila. Zatem teraz pojawia się pytanie - czy ktoś przejął jakoś bazę danych klientów (byłych a może także i obecnych), czy to jakiś błąd po stronie operatora (choć faktura posiada oznaczenie obecnego roku i miesiąca listopada), czy może jak tutaj jakaś lewa umowa była podpisana. No nic, sprawa zgłoszona została do operatora i czekam na odpowiedź.

Odpowiedz

39. ~Dawicio
0

2015-12-11 14:35:00

Oszustwo- Kto w celu osiagniecia korzysci majatkowej doprowadza innaosobe do niekorzystnego rozporzadzenia wlasnym lub cudzym mieniem za pomoca wprowadzania jej w błąd [...]Czyli własciwie dalej czytając byl oszustem

Odpowiedz

38. wlo
0

2015-12-11 10:10:00

A!! Oczywiście nie za oszukiwanie ludzi - bo ci nie wiedzieli, że są oszukiwani przecież ;-)

Odpowiedz

37. wlo
0

2015-12-11 10:07:40

35 - w moim mieście sprzedawca z punktu Orange dostał wyrok za taką "sprzedaż" umów ;-) A i tego punktu już od tamtego czasu nie ma ;-)

Odpowiedz

36. ~xsac
0

2015-12-11 08:25:29

news z wyborczej , czyli nie obiektywny .

Odpowiedz

35. ~adam
0

2015-12-10 23:27:41

ciekawe czy jeden diler takie wałki robił czy kilku skoro jedna miejsowosc..

Odpowiedz

34. tMati
0

2015-12-10 23:01:26

@33 Rozwiązaniem by było nie likwidowanie podpisu i adres w dowodzie osobistym, przynajmniej tego pierwszego - "radosna twórczość ustawodawcza" znowu atakuje.Lecąc standardem "w USA", to by się biły kancelarie by ich bronić, bo pozwy byłyby 7-cyfrowe.P.S Dobrze, że jeszcze zdjęcia w dowodzie nie zlikwidowali.

Odpowiedz

2015-12-10 20:19:07

@ wlo... Nie rozumiesz chyba o co mi chodzi. Oczywiście jest to oszustwo i należy domagać się prawdy. Współczuję poszkodowanym bo domyślam się, że potrwa to dłuższą chwilkę ale zwalanie winy na operatora bo ma podpisaną umowę z kurierem jest śmieszne. Przecież wiele banków, ubezpieczycieli czy też operatorzy podpisują takie umowy za pośrednictwem kuriera. I w takim przypadku weryfikacja klienta należy do kuriera. A to czy kurier to zrobi czy też nie to już daną instytucję wali.... Więc podejrzewam, że skończy się po długich bojach sądowych sytuacją, w której to klienta oczyszczą, operatora obciążą a ten z kolei na podstawie podpisanych umów obciąży kuriera. Rozwiązaniem było by prawo zakazujące podpisywania umów na odległość. Tyle w temacie. Pozdrawiam :)

Odpowiedz

32. ~ola
1

2015-12-10 19:41:52

To po co kseruja dowody, sami walki robia a klient niech sie martwi... piwinni to z miejsca anulowac i przeprosic, chyba komus prowizje za te umowy dali...

Odpowiedz

31. wlo
1

2015-12-10 19:41:46

KrzysiuJarzyna - jak zamówionego i zapłaconego towaru nie dostaniesz, a sprzedawca pokaże Ci dokument nadania w firmie kurierskiej, to oczywiście nie robisz afery, tylko zamawiasz ponownie?

Odpowiedz

30. wlo
1

2015-12-10 19:39:59

29 - więc Ty zapłacisz operatorowi za usługi i telefon... Skoro kurier nie jest winien ;-) Ja problemu nie widzę ;-)

Odpowiedz

2015-12-10 19:24:14

@25 Takie bzdury opowiadasz, że aż mi ciężko się to czyta. Co ma operator do kuriera ? Zrozum człowieku, że w firmie kurierskiej może trafić się jakiś nie do końca ogarnięty człowiek co wyda przesyłkę bo mu się spieszy, nie zna procedury bo pracuje 2 dzień lub po prostu jest głupi. I to jest wina operatora ? Przypadek jakich wiele w całym kraju zarówno u operatorów sieci komórkowych, bankach i innych instytucjach, z których można wydrzeć łatwą kasę.

Odpowiedz