DAJ CYNK

Firmy są narażone na cyberataki, na celowniku branża medyczna

19.02.2018

Dodane przez: orson_dzi

Kategoria: Wydarzenia

Interakcje: 1400

Ważne 2

1

W 2017 roku blisko co czwarta firma zarejestrowała dziesięć lub więcej incydentów naruszenia bezpieczeństwa.



W 2017 roku blisko co czwarta firma zarejestrowała dziesięć lub więcej incydentów naruszenia bezpieczeństwa. Większość firm obawia się przede wszystkim złośliwego oprogramowania, które może być wykorzystywane do zaawansowanych ataków ukierunkowanych oraz kradzieży danych. Na celowniku hakerów w 2018 roku może znaleźć się przede wszystkim branża medyczna - prognozują eksperci firmy Atende. Cyberbezpieczeństwo coraz bardziej przypomina wyścig zbrojeń. Firmy inwestują coraz większe środki w zabezpieczenia IT, ale hakerzy stale są krok przed nimi.

Rynek cyberbezpieczeństwa rośnie w sposób ciągły i będzie rósł jeszcze przez wiele lat. To przypomina trochę wyścig zbrojeń: my wymyślamy nowe rozwiązania, hakerzy je łamią i znów musimy wymyślać nowe rozwiązania. Wzrost rynku spowodowany jest też wzrostem świadomości menadżerów, którzy przekładają ataki hakerskie na wymierne straty finansowe - ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Jakub Jagielak, menadżer ds. bezpieczeństwa w Atende.

Polskie firmy mają coraz większą świadomość zagrożeń, jakie płyną z sieci internetowej. Jak wynika z raportu "Cyberbezpieczeństwo firm", w 2016 roku 23% badanych firm zwiększyło nakłady finansowe przeznaczone na cyberbezpieczeństwo, zaś w przypadku 46% pozostały one na niezmienionym poziomie. W dużej mierze dlatego, że ataki hakerskie wiążą się z wymiernymi stratami finansowymi. Eksperci z Kaspersky Lab i B2B International obliczyli, że całkowity koszt ataku na firmę z wykorzystaniem oprogramowania ransomware może wynosić średnio ponad 713 tys. dol.

Z raportu KPMG "Barometr cyberbezpieczeństwa. Cyberatak zjawiskiem powszechnym" wynika, że w 2017 roku 82% przedsiębiorstw zanotowało przynajmniej jeden tego typu incydent, ale co czwarta firma zaobserwowała ich co najmniej 10. Niepokojące jest to, że jedna trzecia badanych firm zanotowała wzrost liczby ataków.

Z badania KPMG wynika, że większość pracowników, którzy odpowiadają za bezpieczeństwo IT, najbardziej obawia się złośliwego oprogramowania (malware), które może zostać wykorzystane do zaawansowanych ataków ukierunkowanych APT (Advanced Persistent Threat).

Według "Internet Security Threat Report", przygotowanego przez firmę Symantec, w 2016 roku na każde 131 e-maili, które odebraliśmy, przypadał jeden stanowiący próbę ataku typu malware, czyli zawierający złośliwe oprogramowanie. To dużo więcej niż w 2015 roku, gdy taki atak występował raz na 220 e-maili.

Rośnie liczba ataków DDoS (Distributed Denial of Service), czyli ataków na serwery lub strony internetowe, które generują sztuczny ruch tak, aby doprowadzić do niedostępności usług. Deloitte oceniał, że w 2017 roku takich ataków mogło być nawet 10 mln. Coraz więcej firm pada też ofiarą phishingu. Z danych Symantec wynika, że takie ataki wymierzone są najczęściej w te sektory, w których dane przechowywane na komputerach mają największą wartość, m.in. finansach i górnictwie.

Według raportu firmy doradczej Deloitte pt. "Security Awareness: People and Technology" 70% przebadanych firm uważa brak świadomości swoich pracowników w zakresie cyberbezpieczeństwa za zwykłe lub wysokie zagrożenie dla firmy. To właśnie pracownicy stanowią najsłabszy czynnik bezpieczeństwa. Hakerzy wykorzystują też jednak dziury w systemach informatycznych i brak odpowiednich zabezpieczeń.

Źródło tekstu: newseria

Komentarze
Zaloguj się
4. ~kill649
0

2018-02-19 13:30:45

Tu nie szkolenie jest problemem. Tylko związane ręce ludźmi wyżej co *** mają pojęcia o IT to raz. A dwa cięciem środków. Bo jak jakoś działa to niech działa tak dalej.

Odpowiedz

3. septum
0

2018-02-19 10:48:19

Czas zacząć porządnie szkolić pracowników

Odpowiedz

0

2018-02-19 10:42:23

@1 a no właśnie, dobrze prawisz

Odpowiedz

1. ViNYL
0

2018-02-19 08:56:55

Dane medyczne to łakomy kąsek m.in. dla towarzystw ubezpieczeniowych, niestety w wielu komercyjnych ZOZ typu Medicover czy Luxmed poziom wiedzy IT jest bardziej niż niż niezadowalający, nie mówię tu już nawet o małych niezrzeszonych placówkach...

Odpowiedz