DAJ CYNK

Darmowy = Ograniczony

11.01.2011

Dodane przez: LuiN

Kategoria: Wydarzenia

Interakcje: 2620

Ważne 0

0

Publiczne punkty dostępu do Internetu mało komu przydadzą się. Wytyczne Komisji Europejskiej, na które powołują się urzędy marszałkowskie, narzucają duże ograniczenia, w tym dostęp do stron WWW jedynie instytucji miejskich - czytamy w Rzeczpospolitej.

Publiczne punkty dostępu do Internetu mało komu przydadzą się. Wytyczne Komisji Europejskiej, na które powołują się urzędy marszałkowskie, narzucają duże ograniczenia, w tym dostęp do stron WWW jedynie instytucji miejskich - czytamy w Rzeczpospolitej.

Internauci mogą jedynie korzystać ze stron WWW instytucji miejskich, przejrzeć lokalne oferty pracy, wysłać e-mail czy złożyć elektroniczne podanie. Ogólnopolskie portale informacyjne, popularne serwisy społecznościowe czy usługi VoIP nie są dostępne.

Nie wszyscy jednak zgadzają się z taką interpretacją wytycznych KE. Podstawowym założeniem jest to, że darmowy Internet nie może być konkurencją dla oferty prywatnych operatorów. Przeciwnicy twierdzą, że na stacjach PKP czy w instytucjach publicznych darmowa, w pełni sprawna sieć nie koliduje z komercyjnymi sieciami.

Na budowę sieci szerokopasmowych w ramach Regionalnych Programów Operacyjnych zagwarantowane mamy w latach 2007-2013 ok. 580 mln euro. Na razie wydaliśmy 1,7%, a w trakcie realizacji są projekty warte 17,7%. Rozbieżne interpretacje wytycznych z jednej strony opóźniają budowę sieci, z drugiej zaś pod znakiem zapytania stawiają ich przydatność dla mieszkańców.

Źródło tekstu: Rzeczpospolita

Komentarze
Zaloguj się
16. ~Kamil
0

2011-01-16 19:22:31

A co w przypadku gdy używa się stron z szyfrowaniem SSL? Brak ograniczeń?

Odpowiedz

15. wlo
-1

2011-01-12 11:54:38

~sympatyczny... weź przestań... może jeszcze padnie argument - a co jeśli ktoś będzie chciał znaleźć informację o chorobie dziecka, na którą choruje jednen na 736,43 milionów człowiek?

Odpowiedz

14. ~sympatyczny
1

2011-01-12 03:56:07

mozna blokowac dostep do pewnych stron, ale lista dozwolonych stron to bzdura. samych portali z ogloszeniami o pracy jest duzo i wciaz powstaja nowe. a co jak ktos bedzie chcial wejsc na strone potencjalnego przyszlego pracodawcy przed rozmowa o prace? absurd.

Odpowiedz

13. J0J0
-1

2011-01-11 17:47:44

Wszystko powinno być za darmo, i rozmowy i smsy i internet ;-)

Odpowiedz

12. ~
0

2011-01-11 15:55:04

jak mają robić taki internet z ograniczeniem do jednej strony, to niech sobie lepiej darują całe inwestycje i pieniądze przeznaczą na coś bardziej przydatnego...

Odpowiedz

11. Fotelo$$a
1

2011-01-11 15:34:58

byc moze bezpartyjny urzednik panstwowy czyli moj sasiad uznal ze nie warto sie zgłaszac do instytucji od ktorej smierdzi polityką, mi przynajmniej CBA kojarzy sie z policja polityczną ,agentami podrywaczami,prowokacjami a nie powaznym organem,jeszcze by moze wrzawe zrobili ze rozpracowali kolejny spisek i układ

Odpowiedz

10. guregori
1

2011-01-11 13:57:52

@2, Fotelo$$a: To źle zrobił. Z takimi rzeczami idzie się do CBA, czyli Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Odpowiedz

9. Colin Barbazync
2

2011-01-11 13:22:45

Funkcjonalnosc powinna byc lekko ograniczona - porno, torrenty, YT itp powinny byc blokowane, bo jak ktos chce sie bawic to niech placi a nie ogranicza innym pasmo. Dla przykladu w Singapurze wiekszosc miasta ma darmowe hotspoty, do ktorych moze sie podlaczyc nawet turysta, byle by posiadal telefon komorkowy. Haslo dostaje sie za darmo. Utrzymuja te hotspoty operatorzy komorkowi i jakos nikt nie narzeka ze sie nie oplaca albo konkurencja. No ale oni sa tylko 100 lat przed nami jezeli chodzi o myslenie i wydawanie kasy...

Odpowiedz

8. ~cov105
0

2011-01-11 12:54:13

Sieć publiczna powinna ułatwiać ludziom komunikację z urzędami, szukać skutecznie pracy - bezrobotni nie mają kasy za bardzo na utrzymywanie stałego łącza. A za społecznościówki niech ludzie płacą.

Odpowiedz

7. ~
2

2011-01-11 09:51:43

w Gdyni jest super siec publiczna, na poczatku udalo mi sie wejsc, a po parru miesiacach juz nie... sygnaaal jest tak slaby, ze chyba nikt nigdy sie nie zaloguje. Ale ktos bierze spore pieniadze za jej utrzymanie

Odpowiedz

6. ~???
0

2011-01-11 09:43:38

Widziałem w Luksemburgu taką sieć WiFi, która pozwalała wejść tylko na stronę miasta. Poprawcie literówki w artykule.

Odpowiedz

4. wlo
-1

2011-01-11 09:26:06

Za darmo to w mordę można dostać a jeszcze do tego prtfel też można stracić... Wszędzie na świecie. Jeśli ktoś (firma, osoba) chce za darmo oferować dostęp do Sieci, nikt mu nie zabroni - o ile nie łamie umów zawartych ze swoimi dostawcami. Natomiast publiczne hot spoty "urzędowe" jak najbardziej powinny mieć ograniczenia. Może nie aż takie, żeby tylko lokalną witrynę oglądać, ale rzeczywiście - jak ktoś chce się pobawić przy YouTube itp. - niech za to płaci. Dostęp do serwisów administracji publicznej w tym serwisów organizacji różnego rodzaju itp. powinno być bez ograniczeń. Tak samo dostęp do platformy - jak ona się nazywa... ePUAP? i podstawowych serwisów informacyjnych, z wyłączenim komercyjncyh... Tylko które nie są już komercyjne?

Odpowiedz

3. ~Longman
2

2011-01-11 09:19:12

To pierwszy etap. Etap drugi będzie polegał na wybudowaniu takiego hotspota przez który będzie można wyłącznie słać peany pod adresem prezydenta miasta i Unii Europejskiej :-D

Odpowiedz

2. Fotelo$$a
2

2011-01-11 09:09:20

Mojemu sąsiadowi proponowano 1.5mln $$ łapowki za pozytywne decyzje przy budowie sieci szerokopasmowej ale... poszedł do ABW.

Odpowiedz

1. ~
3

2011-01-11 09:08:02

to jest paranoja. nie dosc, ze pieniadze leza nieuzywane, to jesli juz cos z nimi zrobia to wykorzystam to zeby co - poogladac zjdecia ratusza i prezydenta miasta? a na strone mojej uczelni (panstwowej nawet) juz nie wejde?! co to za hot spot??

Odpowiedz