DAJ CYNK

Cyrograf z Apple'em

15.03.2010

Dodane przez: anonymous

Kategoria: Wydarzenia

Interakcje: 2490

Ważne 0

0

Programiści, którzy chcą pisać aplikacje dla App Store, podczas rejestracji zobowiązani są do podpisania umowy, czyli warunków korzystania z narzędzi udostępnionych przez Apple. Do sieci trafiła treść tego "cyrografu".

Programiści, którzy chcą pisać aplikacje dla App Store, podczas rejestracji zobowiązani są do podpisania umowy, czyli warunków korzystania z narzędzi udostępnionych przez Apple. Do sieci trafiła treść tego "cyrografu".

Jeden z punktów umowy, pod którymi podpisują się programiści, mówi o tym, że nie mogą oni publicznie ujawniać jej treści. I rzeczywiście - jej treść pozostałaby nieujawniona dla ogółu gdyby nie fakt, że jeden z programów dostępnych przez App Store jest produkcji NASA (NASA App).

NASA, jako agencja rządowa, zobowiązana jest do przestrzegania prawa dającego obywatelom dostęp do informacji na temat jej działania. W ten właśnie sposób pozarządowa organizacja EFF (Electronic Frontier Foundation), mająca na celu walkę o wolności obywatelskie, dotarła do treści umowy.

Wśród jej paragrafów możemy znaleźć, oprócz zakazu publicznego udostępniania jej treści, również kilka innych ciekawostek. Jedna z nich mówi o tym, że tworzone przez programistów aplikacje z wykorzystaniem SDK udostępnionego przez Apple mogą być sprzedawane wyłączenie w App Store. Nawet w przypadku ich odrzucenia przez sklep.

Zakaz majstrowania przy jakimkolwiek urządzeniu Apple to kolejny punkt, który ogranicza możliwości programistów. Oznacza to, że autorzy aplikacji nie mogą "ożenić" żadnego z produktów z logo z nadgryzionym jabłkiem z aplikacjami open source-owymi.

Możliwość cofnięcia pozwolenia na publikację aplikacji oraz jej dezaktywacji nawet w urządzeniu klienta w dowolnym momencie to kolejny z niekorzystnych dla programistów zapis w warunkach umowy. Taką możliwość już jakiś czas temu potwierdził prezes Apple, Steve Jobs.

Kolejny z ciekawych punktów umowy mówi o tym, że przypadku szkód poniesionych przez programistów z winy Apple, np. w przypadku wycieku danych ich klientów, firma z Cupertino ogranicza całkowitą wysokość swojej odpowiedzialności do zaledwie 50 dolarów.

Wygląda więc na to, że w umowach podpisywanych pomiędzy programistami a App Store jedna ze stron ma tylko prawa, a druga - obowiązki. Jednak patrząc na dotychczasowe postępowanie Apple takie klauzule zawarte w warunkach umowy nie powinny już nikogo dziwić.

Źródło tekstu: eff, wł

Komentarze
Zaloguj się
19. _Alek_
0

2010-03-16 13:12:39

@18: Ano ma się tak, że też jest umową. Nie masz obowiązku wystawiać nic w AppStore. A jeżeli już się decydujesz -- twoja sprawa. Ciekaw jestem tylko, czy ten zapis o kasowaniu aplikacji z ajFona jest dostępny w regulaminie dla abonenta końcowego. Jeżeli jest, to co najwyżej można próbować atakować Apple za gmatwanie umowy (jeżeli jest gmatwana, użyty "mały druk", itp.) Ale jeżeli jest wyraźny zapis w umowie i abonent zgadza się na to -- to jest jego sprawa.

Odpowiedz

18. ~
0

2010-03-15 21:45:59

@15: Nie porównuj zamachów czeczeńskich (które naprawdę miały miejsce), to zupełnie co innego. @17: Ale o czym Ty mówisz? jak się ma umowa z operatorem do takich zapisów Apple''a? Żenująca to jest Twoja wypowiedź. Patrz #10...

Odpowiedz

17. kanonierka
1

2010-03-15 17:56:00

Znowu to samo... Ludzie (to do komentujących), przeczytajcie sobie pierwszy lepszy regulamin swojego operatora (i to kilkakrotnie), potem sprawdzajcie jakie restrykcje nakłada wasz operator ! Albo przeczytajcie sobie inne regulaminy czy zakresy obowiązków, na przykład w Waszej pracy i dopiero wtedy możecie psioczyć na Apple ! To jest już żenujące, ciągłe plucie na Apple czy inny Microsoft. Chyba, że tak postępując podnosicie sobie swoją wartość w swoich oczach...

Odpowiedz

16. ~gd
-1

2010-03-15 16:57:52

Zamiast narzekać po prostu nie kupujcie apple czyli głosujcie portfelem - jeszcze nikt nie wynalazł skuteczniejszej metody nacisku.

Odpowiedz

15. ~
0

2010-03-15 16:44:08

3. Bo ten wąglik, 11 września to wielki pic przygotowany przez służby specjalnie. Podobnie jak "czeczeńskie" zamachy w Rosji.

Odpowiedz

14. ~impassive
0

2010-03-15 16:36:19

Pozytywny z tego "wycieku" płynący wniosek to to, że to na szczęście nie korporacje stanowią prawo. Każdy mógłby ujawnić tę umowę i jest to w pełni legalne. A klauzyle w umowie tego dotyczące nie mają żadnej mocy prawnej.

Odpowiedz

13. ~ursus
-1

2010-03-15 15:47:57

Sam iPhone uważam za naprewdę świetny sprzęt, zwłasza iPone 3GS. Ale za nic nie kupię urządzenia gdzie Steve Jobs będzie mi dyktował jakich programów mam używać, a których nie. Apropo dziadka z Wehrmachtu czy SS to miał być żart. Ale tym amerykanom to się, za przeproszeniem, w d**ach przewraca. Nie wiem czy to jedzenie czy powietrze, a może za dużo Coca-Cola''i.

Odpowiedz

12. LuiN
0

2010-03-15 15:37:50

shootem - dzięki, poprawione.

Odpowiedz

11. shootem
0

2010-03-15 15:19:47

błąd w tytule. powinno być "Apple''em", bo w tym angielskim słowie występuje "e" nieme. natomiast co do zapisów tych umów - w końcu ktoś je podpisał i zarabia. czy to możliwe, że programiści liczą na tak wielkie zarobki, że rezygnują z części swoich praw, czy może nie są one dla nich aż tak uciążliwe? w każdym razie zdecydowanie nie w porządku wobec użytkowników jest to, że Apple może wyłączyć im zakupioną wcześniej aplikację. to się już ociera o "Rok 1984"...

Odpowiedz

10. s1k0r3k
-1

2010-03-15 13:55:05

Haha. Jak czytam takie wiadomości to mam ochotę nazwać tych wszystkich ślepych obrońców Appla BANDĄ IDIOTÓW, którzy nie ważne co Aple robi to bronią go jak stado baranów. Pewnie myślą, że Apple''owi tak zależy na klientach, jak im na tym marketingowym gów...nie. I tak zaraz zjawi się kilka osób, którzy będą twierdzili że nie potrzebują żadnych programów, których ŚWIĘTA INKWIZYCJA jabłuszka nie przepuściła przez swoje łapki.

Odpowiedz

9. hettman
0

2010-03-15 13:12:34

mozna podsumowac: "...APPLE-...Shit happens..." (mam nadzieje ze APP mnie nie pozwie za to co napisalem no i zdalnie nie wylaczy mi mojego kompa :)

Odpowiedz

-1

2010-03-15 12:09:14

welcome, it''s ishit world :>

Odpowiedz

7. Hiroshima
1

2010-03-15 12:05:20

Apple może dezaktywować komuś aplikacje jak już ma ją na telefonie i np płacił za nią? Jak? Smsy też mogą czytać ze skrzynki?

Odpowiedz

6. issa
1

2010-03-15 11:46:20

Ursus , jesli nie wiadomo o co chodzi , to znaczy , ze chodzi o pieniadze. Programisci piszacy aplikacje do App Store to dwie grupy , amatorzy ktorym programowanie , rozwoj wlasnej wiedzy , umiejetnosci i tworzenie czegos konstuktywnego daje satysfakcje , oni nic z tego wlasnie poza tym co napisalem nie maja i drudzy , czyli zawodowcy jak chocby ten znany przypadek ex pracownika Sun Microsystem ktory dorobil sie na AppStore fortuny i profesjonalne firmy programistyczne , ktore przelkna kazda restrykcje , bo maja z tego kase i z tego zyja. Tak wiec w rzeczywistosci wilk syty i owca cala. Uwaga dotyczaca dziadka z Wehrmachtu (a nie Wermachtu) jest tak ponizej pasa , ze slow brak.

Odpowiedz

5. ~ursus2400
0

2010-03-15 11:30:59

Mam nadieję, że ta organizacja EFF wreszcie sprowadzi Apple na ziemię. Dziwi fakt jak wielu programistów podpisało takie umowy. Wydaję się, że inteligentni ludzie, a to stado baranów. Dziwi też fakt jak szybko iPhone osiągnął sukces i jak szybko pojawiały się aplikacje w AppStore, pomimo takich ograniczeń. Ciekawe czy dziadek S. Jobs''a był w Wermachcie?

Odpowiedz