DAJ CYNK

Bułgarski burmistrz chce ściągać nadajniki

05.08.2010

Dodane przez: Q!

Kategoria: Wydarzenia

Interakcje: 7

Ważne 0

0

Czy burmistrz miasta ma prawo wyłączyć dwie trzecie stacji bazowych znajdujących się na terenie swojego miasta? Nie. Jednak rządzący bułgarskim miastem Pławdiw jest odmiennego zdania.

Czy burmistrz miasta ma prawo wyłączyć dwie trzecie stacji bazowych znajdujących się na terenie swojego miasta? Nie. Jednak rządzący bułgarskim miastem Płowdiw jest odmiennego zdania.

Burmistrz bułgarskiego Płowdiwa zamierza wyłączyć 99 stacji bazowych znajdujących się na terenie jego miasta. Jako powód podaje to, że znajdują się one zbyt blisko szkół i przedszkoli, co może narazić uczęszczające do nich dzieci na niebezpieczeństwo.

Pomysłowi rządzącemu sprzeciwiają się trzej lokalni operatorzy - Globul, Mobitel oraz Vivacom - którzy argumentują, że taka decyzja może pozbawić mieszkańców całego miasta możliwości korzystania z telefonów komórkowych, w tym m.in. możliwości wezwania pomocy w razie potrzeby.

Zapowiedzieli oni, że w przypadku zrealizowania pomysłu burmistrza - wystąpią oni do miasta o odszkodowanie z tytułu poniesionych ewentualnych strat. Przekazali oni również informacje o ewentualnych efektach takiego działania odpowiednim urzędom (Ministerstwu Spraw Wewnętrznych oraz bułgarskiemu regulatorowi rynku telekomunikacyjnego).

Wszyscy trzej operatorzy utrzymują, że wyłączenie stacji bazowych nie ma żadnych podstaw prawnych, gdyż wszystkie one zostały podstawione zgodnie z lokalnym prawem i znajdują się pod ścisłą kontrolą odpowiednich urzędów.

Źródło tekstu: cellular-news, wł

Komentarze
Zaloguj się