DAJ CYNK

[Aktualizacja] NIK chce kontrolować stacje bazowe sieci komórkowych

10.05.2018

Dodane przez: msnet

Kategoria: Wydarzenia

Interakcje: 5829

Ważne 10

3

Najwyższa Izba Kontroli chce sprawdzić, czy Polakom zagraża smog elektromagnetyczny. W związku z tym pojawił się pomysł, by monitorować pole elektromagnetyczne (PEM) wytwarzane przez BTS-y sieci komórkowych.



Najwyższa Izba Kontroli chce sprawdzić, czy Polakom zagraża smog elektromagnetyczny. W związku z tym pojawił się pomysł, by monitorować pole elektromagnetyczne wytwarzane przez BTS-y sieci komórkowych.

Rozwój telefonii komórkowej w Polsce powoduje konieczność uruchamiania kolejnych stacji bazowych BTS przez sieci komórkowych. Podczas działania wytwarzają one wokół siebie pole elektromagnetyczne (PEM), czemu towarzyszą obawy okolicznych mieszkańców o wpływ PEM na ich zdrowie. Dodatkowo Najwyższa Izba Kontroli podczas poprzedniej kontroli stacji bazowych telefonii komórkowej zidentyfikowała wiele nieprawidłowości. Wszystko to sprawiło, że NIK chce sprawdzić, jak państwo chroni obywateli przed wpływem promieniowania elektromagnetycznego pochodzącego od urządzeń telefonii komórkowej.

NIK zorganizował panel ekspertów, w którym wzięli w udział między innymi przedstawiciele ministerstw zdrowia, cyfryzacji i środowiska, naukowcy, lekarze oraz przedstawiciele operatorów sieci komórkowych i strony społecznej. Debata koncentrowała się wokół trzech głównych zagadnień:

  • czy stosowana w naszym kraju metodyka pomiarów PEM w otoczeniu SBTK jest skuteczna?
  • jak działa system nadzoru nad dotrzymywaniem odpowiednich poziomów PEM?
  • czy państwo popularyzuje temat ryzyka związanego z PEM?

Przedstawiciele strony społecznej wyrazili swoje wątpliwości dotyczące lokalizacji stacji bazowych, krytykowali także obowiązujące w Polsce przepisy, które z jednej strony dopuszczają postawienie stacji bez rzetelnej oceny oddziaływania na środowisko, a z drugiej strony uniemożliwiają późniejsze prowadzenie rzetelnych pomiarów PEM. Powoływano się także na nieznane nam jeszcze zagrożenia, stwarzane przez PEM, postulowano też przeprowadzenie szerokich badań epidemiologicznych. Do czasu ich zakończenia strona społeczna domaga się stosowania zasady ostrożnościowej, ograniczającej niekontrolowany rozwój technologii generujących PEM.

Podczas debaty pojawił się pomysł części lekarzy, by wszystkie stacje bazowe w Polsce objąć monitoringiem i stworzyć na tej podstawie mapę zagrożeń dla pacjentów. Miałby on działać na podobnych zasadach, jak monitoring pyłowy zastosowany w przypadku smogu. Nad stworzeniem monitoringu PEM zastanawia się obecnie Kraków. Miasto to chce opracować też system prewencji. Zakupiono na początek trzy urządzenia pomiarowe. Pojawił się jednak problem - operatorzy nie przekazują udokumentowanych danych wejściowych potrzebnych do symulacji rozkładu pól elektromagnetycznych. A bez nich skuteczny pomiar PEM nie jest możliwy.

Problemem dotyczącym pomiarów PEM może być to, że przepisy dostosowane są do pojedynczych instalacji i nie uwzględniają przypadków, kiedy pola kilku stacji bazowych nakładają się na siebie. Dlatego zdaniem części specjalistów warto skorygować rozporządzenie, by nie badać wyłącznie konkretnej stacji bazowej, ale całe środowisko w obrębie jej oddziaływania.

Przedstawiciele operatorów telefonii komórkowej przekonywali, że przestrzegają wszelkich norm dotyczących wartości pól elektromagnetycznych w otoczeniu człowieka i w efekcie są one poniżej kryteriów ustalonych w przepisach. Postulowali także uporządkowanie prawa, które jest według nich nieprzejrzyste, skomplikowane i źle stosowane. Jako przykład podano, że obecnie do ochrony środowiska w przypadku stacji bazowych używa się przepisów prawa budowlanego - w konsekwencji dołożenie do niej małego urządzenia wymaga od operatora pozwolenia na budowę.

Wszyscy byli zgodni w jednym: obecnie nie mamy pewnej i rozstrzygającej wiedzy, jaki wpływ na zdrowie ludzi ma promieniowanie elektromagnetyczne. W tej sytuacji ochrona coraz częściej upominających się o swoje prawa obywateli przy jednoczesnym utrzymaniu tempa rozwoju technologicznego może być sporym wyzwaniem. Przygotowywany przez NIK raport Działania organów administracji publicznej w zakresie ochrony przed promieniowaniem elektromagnetycznym pochodzącym od urządzeń telefonii komórkowej powinien wkrótce rzucić nieco światła na to, jak państwo radzi sobie z tym zadaniem.

Aktualizacja:

Do planów Najwyższej Izby Kontroli odniosła się Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji:

W odpowiedzi na doniesienia medialne opisujące sprawę badania przez Najwyższą Izbę Kontroli kwestii natężenia pola elektromagnetycznego (PEM) oraz poddające w wątpliwość brak wpływu emisji elektromagnetycznych stosowanych w telekomunikacji na zdrowie Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji pragnie podkreślić, że:

  • Pole elektromagnetyczne emitowane przez stacje bazowe w postaci fal radiowych nie ma wpływu na zdrowie człowieka. Zostało to potwierdzone w wyniku badań naukowych prowadzonych od ponad 30 lat. Badania przeprowadzone przez duńskich naukowców na całej populacji Danii korzystającej z telefonów komórkowych w latach 1990-2007 (3,8 mln osób), nie wykazały żadnego związku pomiędzy nowotworami mózgu, a korzystaniem z telefonów komórkowych.

  • Nieprawdą jest jakoby poziomy emisji pola elektromagnetycznego nadajników telekomunikacyjnych nie były badane przez niezależne instytucje. W rzeczywistości szczegółowym pomiarom wykonywanym przez akredytowane laboratoria podlega każda stacja bazowa. Pozytywny wynik tych pomiarów jest warunkiem rozpoczęcia eksploatacji stacji po jej zbudowaniu lub po istotnej modyfikacji. Ponadto badania poziomu pola elektromagnetycznego są wykonywane systematycznie przez Wojewódzkie Inspektoraty Ochrony Środowiska, a ich efekty publikowane są w raportach Generalnego Inspektora Ochrony Środowiska. Z publikacji tych wynika wyraźnie, że nie stwierdzono przekroczeń obowiązujących w Polsce norm . Na 750 pomiarów kontrolnych przeprowadzonych w 2016 roku na terenie całej Polski nie stwierdzono żadnego przekroczenia.

  • Normy regulujące kwestię dotyczące poziomu promieniowania elektromagnetycznego ustalane są w taki sposób, aby nawet ich wielokrotne przekroczenie nie powodowało zagrożenia dla zdrowia ludzi lub środowiska. Co więcej, polskie normy regulujące dopuszczalne emisje PEM o częstotliwości od 3 MHz do 300 GHz wynoszą 7 V/m lub odpowiednio 0,1 W/mkw, co oznacza, że są wielokrotnie bardziej rygorystyczne od tych stosowanych w większości krajów UE i które uznawane są za w pełni bezpieczne.

  • Fale radiowe nie są uznawane za potencjalną przyczynę powstawania nowotworów przez Światową Organizację Zdrowia (WHO). Grupa (2B), do której zakwalifikowano PEM, to zjawiska i substancje których wpływ na rozwój nowotworów wymaga dalszych badań, ale nie oznacza to, że zdaniem WHO wpływ taki istnieje, a sprawa wymaga głębokiej analizy. W tym przypadku badania naukowe nie wykazały działania rakotwórczego, ale też go jednoznacznie nie obaliły.

Więcej informacji o PEM można znaleźć na stronie badzwzasiegu.pl.

Źródło tekstu: NIK

Tagi: bts nik PEM
Komentarze
Zaloguj się
63. tehmal
2

2018-05-19 18:36:17

@62 racja.Telwizja to samo....u nas nadajniki TV majązasilenie 200-300W, a w Czechach walą z grubej rury 1,5kW/ nadajnik :>Ja w Rybniku mam Czeską TV. I w sumie mają lepszy kontent niż Polska...żadna strata.

Odpowiedz

62. ~gość
1

2018-05-11 10:23:45

@61 Bo Czechy w przeciwieństwie do Polski to jest normalny kraj, nie mają takich nawiedzonych "ekspertów" od promieniowania a sensem życia ludzi nie są wieczne protesty przeciwko wszystkiemu jak u nas.Samochody,papierosy,wódka,smog,chemia w żywności,hałas,śmieci i masa innych czynników jest szkodliwa ale protestują przeciwko stacjom bazowym które w tym zestawieniu są pomijalne, to jest śladowe tło wszystkiego co może nam zaszkodzić.I właśnie stacji powinno być jak najwięcej, mikro i pikokomórek aby pracowały z małą mocą i mogły być instalowane wszędzie. Oprócz tego konieczna jest liberalizacja norm, bo stację stawia się po to żeby pokrywała sygnałem teren a nie żeby jej moc skręcać do śmiesznych wartości.

Odpowiedz

61. ~Przemas
1

2018-05-11 09:55:26

Dobrze że w Czechach nie mają takich pomysłów każda sieć ma co kawałek btsy internet śmiga przyzwoicie i jakich nikt nie choruje jak w Polsce

Odpowiedz

1

2018-05-11 02:22:25

@56 No i co z tym zrobisz? Spalanie węgla, oleju napędowego, drewna, benzyny też jest szkodliwe. Ta szkodliwość jest udowodniona, a jednak wszyscy to robią pośrednio lub bezpośrednio. Jedzenie, picie, palenie, a nawet wdychanie powietrza też jest szkodliwe. I znowu wszyscy to robią. I co z tego, że udowodnią szkodliwość tego nadajnika? Myślisz, że go zlikwidują? Najlepszym sposobem na nadmiar nadajników jest roaming krajowy i budowa wspólnych sieci. I takie działania powinny być promowane przez regulatoraBo od nadajników nie uciekniemy.

Odpowiedz

59. ~Czerwona Zarazotrolla 7
-3

2018-05-11 00:40:25

58). Ty się tym nie przejmuj, niech se minusuje - przynajmniej widać, że interesuje się tematem;-)Za 40 lat nie będzie telepolis, więc nikt nie powie ,,a nie mówiłem, mówiliśmy" (szkodliwość, ostrzegać)

Odpowiedz

58. ~
-4

2018-05-11 00:23:19

Co za balwan minusuje niezwiązane z tematem komentarze na lajfstajlowym portalu? To jest lajfstajl. Telepolis poszerza horyzonty. A to jakiś balwan minusuje. Powinny być plusy za poszerzenie tematu.

Odpowiedz

57. ~Q-ra
1

2018-05-10 23:47:50

@56 żeby nie rozwijać bardzo tematu trzeba wiedzieć, że bez użycia USG wiele chorób nie można by było leczyć. Jeszcze inne zastosowanie, to niektóre pasma częstotliwości są wykorzystywane do kontaktów radiowych. Oczywiście inne moce i generatory zakończone nie czujnikami pomiarowymi, ale antenami.

Odpowiedz

56. ~ced
-1

2018-05-10 21:59:27

Azbest 50 lat temu był super materiałem budowlanym... Kto zapewni, że promieniowanie nie jest szkodliwe, Na pewno nie instytucje pomiarowe zależne od operatorów. Wszystkie te badania to ściema.

Odpowiedz

54. ~Q-ra
-3

2018-05-10 20:55:02

@53 jeśli możesz to podaj kilka przykładów używanych częstotliwości w USG. Temat ciekawy kto miał racje.

Odpowiedz

53. ~Paweł
1

2018-05-10 20:25:02

41 usg jak nazwa wskazuje emituje ultradźwięki czyli fale mechaniczną a nie elektromagnetyczne. Oczywiście Masz rację że nie jest wskazane wykonywanie badania usg płodu do ok 6 tygodnia. Proszę nie pisać głupot.

Odpowiedz

51. ~Czerwona Zarazotrolla 7
0

2018-05-10 20:13:37

49). Ale to żaden problem! Wystarczy zestaw słuchawkowy podpiąć do smartfona i możecie gadać GODZINAMI i bezpiecznie.

Odpowiedz

1

2018-05-10 19:52:40

@48 Tylko ile tych kominów i kościołów masz w miastach? Dwa kominy od ciepłowni, dziesięć kościołów - to i tak mało. Trzeba budować na budynkach i tyle. Co zaradniejsze wspólnoty mieszkaniowe za takiego bts-a na dachu, zrobią sobie remont budynku w kilka lat.

Odpowiedz

49. ~Eustachy
-2

2018-05-10 19:52:14

Czas na telefony komórkowe na kablu! Stop z rakiem!

Odpowiedz

48. toms
2

2018-05-10 19:27:22

Jestem od zawsze za budową jak najliczniejszej sieci nadajników tak, aby można było nadawać z umiarkowana mocą, przy znakomitym pokryciu terenu sygnałem. Jednak umieszczanie nadajników na budynkach mieszkalnych, czy szpitalach, szkołach to moim zdaniem przesada. Kominy, wieże kościołów, czy najmniej estetyczne specjalne konstrukcje dedykowane pod nadajniki BTS, to moim zdaniem najwłaściwsze miejsce do instalacji. No i pozostaje kwestia wiarygodnej edukacji społeczeństwa. Lata cwaniactwa wszelkiego rodzaju marketingowych oszołomów skrzywiły ludzi do tego stopnia, że myślenie o zysku operatorów kosztem zdrowia mieszkańców stało się nadrzędne i góruje nad zdrowym rozsądkiem.

Odpowiedz

47. ~
-4

2018-05-10 19:15:59

Jeszcze nie całe 2 miesiące i uciekam z T-Mobile nbo większej tragedia to nie miałem . Wezmę plusa przynajmniej bpodatki płaci w Polsce.

Odpowiedz