DAJ CYNK

10 lat nawigacji satelitarnej

01.05.2010

Dodane przez: WitekT

Kategoria: Wydarzenia

Interakcje: 3

Ważne 0

0

10 lat temu, 1. maja 2000 roku, prezydent USA nakazał wyłączenie mechanizmu, który zakłócał odbiór sygnału GPS i miał przeciwdziałać używaniu go przez wrogie państwa do celów taktycznych. Decyzja Billa Clintona pomogła w rozwoju rynku nawigacji satelitarnej.

10 lat temu, 1. maja 2000 roku, prezydent USA nakazał wyłączenie mechanizmu, który zakłócał odbiór sygnału GPS i miał przeciwdziałać używaniu go przez wrogie państwa do celów taktycznych. Decyzja Billa Clintona pomogła w rozwoju rynku nawigacji satelitarnej.

Dzisiaj urządzenia nawigacyjne są zaawansowanymi technologicznie produktami, które są nieodłączną częścią codziennego życia. Ich możliwości są jednak dalekie od pełnego wykorzystania.

Nawigacja satelitarna oferuje nadal ogromny potencjał rozwojowy mimo imponujących osiągnięć ostatniej dekady - mówi Johannes Angenvoort z działu badawczego firmy Navigon.

Historia nawigacji satelitarnej rozpoczęła się 40 lat przed wyłączeniem przez Billa Clintona sygnału zakłócającego. Pierwszy satelita nawigacyjny, Transit 1B, został wystrzelony w 1960 roku. Wydarzenie to było początkiem rozwoju systemu nawigacji satelitarnej stworzonego przez marynarkę wojenną USA do precyzyjnego naprowadzania swoich rakiet. Pionierski system nie był jednak w stanie określić pozycji wystarczająco dokładnie, dlatego Departament Obrony USA wprowadził w latach 80. nową wersję systemu nawigacyjnego o nazwie GPS (ang. Global Positioning System), który używany jest do dnia dzisiejszego.

Nawigacja satelitarna została udostępniona do użytku cywilnego w 1983 roku. Na jej upowszechnieniu skorzystały przede wszystkim firmy transportowe i telekomunikacyjne, ale sama decyzja otworzyła również nowe możliwości dla nauki, a szczególnie dla twórców oprogramowania. Jednak ograniczenia systemu, wynikające z barier nałożonych przez USA, uniemożliwiały pełne wykorzystanie potencjału nawigacji satelitarnej. Z dokładnością ustalenia położenia do 100 metrów, technologia GPS dostarczała o wiele mniej dokładne informacje niż te, którymi dysponujemy dzisiaj. Mimo ograniczeń, okres, który prowadził do decyzji prezydenta Clintona, charakteryzował się gwałtownym postępem technologicznym.

W 2013 roku planowane jest uruchomienie europejskiego odpowiednika amerykańskiego systemu GPS. Galileo jest wspólnym przedsięwzięciem Unii Europejskiej, Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) i wielu krajów pozaeuropejskich, takich jak Chiny czy Arabia Saudyjska. Galileo cechuje o wiele większa precyzja ustalanego położenia. Będzie w stanie określić ją z dokładnością od 4 metrów do kilku centymetrów. W przyszłości kluczową rolę, według Angenvoorta, będzie odgrywać wiarygodność informacji określających położenie.

Minimum trzy satelity są potrzebne do ustalenia położenia odbiornika GPS. Aby zapewnić tą ilość w każdym miejscu na świecie, na orbicie ziemskiej, na wysokości około 20 tys. km, krążą 24 satelity oraz kilka zapasowych. Transmitują nieprzerwany sygnał, który mówi o ich aktualnym położeniu oraz czasie (dzięki wbudowanemu zegarowi atomowemu). Odbiornik GPS zbiera te sygnały określając własne położenie i prędkość przemieszczania się. Sygnał z pierwszego satelity pomaga określić długość, z drugiego - szerokość geograficzną, a trzeci pomaga ustalić różnicę w czasie między zegarem wbudowanym w odbiornik GPS a tym nadawanym z satelity, co ostatecznie pozwala poznać dokładne położenie.


Źródło tekstu: Navigon

Komentarze
Zaloguj się